Trump zapowiada cła na filmy z USA. Co na to Hollywood?

Amerykański przemysł filmowy i finansowy z niedowierzaniem zareagował na zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa wprowadzenia 100 proc. ceł na filmy produkowane poza Stanami Zjednoczonymi. Celem Trumpa ma być "uczynienie Hollywood znów wspaniałym".

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Trump zapowiada cła na filmy z USA. Co na to Hollywood?

Według doniesień CNN, wielu dyrektorów studiów filmowych i platform streamingowych wyraziło swoje oburzenie. Uważają, że prezydent Donald Trump nie wziął pod uwagę konsekwencji swojej propozycji, która może doprowadzić do upadku kultowej branży.

"Na pierwszy rzut oka to szokujące i oznaczałoby niemal całkowite wstrzymanie produkcji. Jednak w rzeczywistości prezydent nie ma jurysdykcji, by to zrobić, a egzekwowanie takiego prawa byłoby niezwykle skomplikowane" – zauważył anonimowy przedstawiciel branży w rozmowie z CNN.

Inne źródła sugerują, że Trump próbuje w ten sposób zainicjować debatę na temat realnego problemu – "niekontrolowanej produkcji" za granicą, która pozbawiła pracy wielu amerykańskich filmowców i telewizyjnych specjalistów.

"W obecnej formie cła nie mają sensu" – stwierdził Jay Sures, wiceprezes United Talent Agency w wywiadzie dla CNN. "Amerykańscy aktorzy i reżyserzy zazwyczaj preferują pracę w kraju. Jednak faktem jest, że studiom filmowym bardziej opłaca się wysłać całą ekipę za granicę, opłacić hotele, ponieważ koszty pracy, brak ulg podatkowych i możliwości produkcyjne za granicą są nieporównywalnie niższe" – wyjaśnił Sures.

Jego zdaniem wprowadzenie ceł mogłoby sparaliżować przemysł filmowy, który po serii strajków i spadku produkcji znajduje się w trudnej sytuacji.

Administracja Trumpa analizuje różne opcje ceł na filmy

W poniedziałek rzecznik Białego Domu Kush Desai wyjaśnił, że choć ostateczne decyzje w sprawie ceł na zagraniczne produkcje filmowe jeszcze nie zapadły, administracja analizuje wszystkie możliwe opcje.

Jej celem jest "realizacja dyrektywy prezydenta Trumpa, mającej na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego naszego kraju jednocześnie czyniąc Hollywood znów wspaniałym".

Źródła branżowe wyrażały w rozmowach z CNN wątpliwości co do realności wdrożenia planu. Filmy jako własność intelektualna są usługą, a nie towarem, a usługi zazwyczaj nie podlegają cłom. Ponadto twierdzenie Trumpa, że zagraniczna produkcja filmowa stanowi "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego", może nie przetrwać konfrontacji z prawem.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ryanair z promocją dla "wielkich idiotów". To pstryczek w nos Elona Muska

Ryanair z promocją dla "wielkich idiotów". To pstryczek w nos Elona Muska

Znana influencerka twarzą globalnej kampanii marki Guess. W tle proces o oszustwo

Znana influencerka twarzą globalnej kampanii marki Guess. W tle proces o oszustwo

Sprawa rat za koncesję Republiki na posiedzeniu KRRiT. Co zdecydowano?

Sprawa rat za koncesję Republiki na posiedzeniu KRRiT. Co zdecydowano?

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami