SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Dorota Żurkowska: brand Discovery przyciąga uwagę Polaków, widzimy miejsce na nowe produkty (wywiad)

- Polacy cenią kanały Discovery, nasz brand przyciąga uwagę widzów oraz niesie ze sobą gwarancję jakości. Widzimy miejsce na nowe produkty i rozwiązania, nie boimy się naśladownictwa - tłumaczy w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Dorota Żurkowska-Bytner, szefowa Discovery Polska. W pierwszym od momentu awansu wywiadzie ujawnia m.in. kierunki rozwoju TLC i Discovery Channel, plany na kanał Metro, rozwiązania na relacjonowanie igrzysk olimpijskich, a także nowe rozwiązania dla Eurosport Player.

Dorota Żurkowska-Bytner, fot. Discovery Networks Article

W marcu br. Dorota Żurkowska-Bytner awansowała na stanowisko senior vicepresidenta i country managera na Polskę w Discovery Networks. Odpowiada teraz za rozwój Discovery na polskim rynku, w tym produkcję kontentu oraz rozwój i dystrybucję kanałów z portfolio firmy. Raportuje do Katarzyny Kieli, president & managing director Discovery w regionie Europa Środkowo-Wschodnia, Bliski Wschód i Afryka (CEEMEA) obejmującego łącznie 112 rynków.

W pierwszym od momentu awansu wywiadzie Dorota Żurkowska-Bytner opowiada portalowi Wirtualnemedia.pl m.in. o strategii programowej Discovery, rozwoju dwóch głównych marek TLC i Discovery Channel oraz planach na rozwój naziemnego kanału Metro (firma odkupiła od Agory 48,94 proc. udziałów w spółce Green Content, nadawcy Metra). Szefowa Discovery Polska ujawnia także nowe rozwiązania na relacjonowanie igrzysk olimpijskich oraz plany wdrożenia w drugiej połowie br. nowej platformy OTT Eurosport Player.

- Nie wykluczam nowego kanału pod brandem Discovery - zapowiada Dorota Żurkowska-Bytner. - Współpracujemy z partnerami, rozwijamy współpracę z platformą nc+ przy Canal+ Discovery. Podobne rozwiązania z sukcesem funkcjonują na innych rynkach. Widzimy, że Polacy cenią kanały Discovery, więc nasz brand przyciąga uwagę widzów, a jednocześnie niesie ze sobą gwarancję jakości. Na pewno chcemy rozejrzeć się za nowymi możliwościami współpracy. Jest jednak za wcześnie, abym mogła coś zadeklarować - wyjaśnia.

Dorota Żurkowska-Bytner z Discovery związana jest od 2000 roku. W poprzednich latach, jako vicepresident ad sales development, odpowiedzialna była za strategię reklamową Discovery na wszystkich rynkach regionu CEEMEA. Odpowiadała za całościowe zarządzanie, rozwój i wdrażanie strategii sprzedaży czasu reklamowego, skupiając się przede wszystkim na Bliskim Wschodzie, Afryce Południowej, Rosji, Turcji, Niemczech, Rumunii i Polsce. Od sierpnia ub.r. zajmowała stanowisko VP, head of commercial development and operations w Polsce.


Łukasz Brzezicki: Od marca jest Pani odpowiedzialna za rozwój Discovery na polskim rynku. W Warszawie zaczął działać zespół świadczący zaawansowane usługi biznesowe dla Discovery w całej Europie. To wskazuje na rangę rynku polskiego w globalnym koncernie?

Dorota Żurkowska-Bytner: Na pewno jest to element uznania ważności polskiego rynku, jego możliwości biznesowych, a także kompetencji polskiego zespołu. Miałam okazję prowadzić działania w wielu krajach, poznając specyfikę funkcjonowania różnych rynków. Myślę, że objęcie przeze mnie odpowiedzialności za tak istotną część biznesu Discovery, jaką jest Polska, to wynik zdobytego doświadczenia i poznania wielu aspektów biznesu mediowego. W tej chwili polski rynek mediowy dynamicznie się zmienia, ewoluując w kierunku rozwiązań digitalowych i wieloekranowych. Wymaga to uporządkowania sposobu podejścia do kontentu, intensywnej pracy nad nim, a także stworzenia kultury wewnętrznej, która będzie nadążać za tymi zmianami.

Dlaczego Polska jest jednym z najważniejszych rynków w regionie regionie Europa Środkowo-Wschodnia, Bliski Wschód i Afryka?

Istnieje kilka czynników, które na to wpływają. Jednym z najważniejszych jest to, że Polska jest z pewnością bardzo dojrzałym rynkiem mediowym. Kiedy blisko 20 lat temu zaczynaliśmy budować tutaj naszą obecność, polski rynek był odpowiednikiem rynku brytyjskiego dla tej części Europy. W Polsce technologia szybko się rozwija, a widzowie są bardzo świadomi swoich oczekiwań i natychmiast zaczynają korzystać z nowych technologii. Dlatego też ramówki kanałów z portfolio Discovery w Polsce wyglądają zupełnie inaczej niż ramówki w innych krajach europejskich.

Dzisiaj nadal pozostajemy jednym z najbardziej rozwiniętych rynków mediowych w Europie – idealnym dla testowania nowych rozwiązań.

A czy Polska jest trendsetterem?

Jesteśmy bardzo innowacyjni i w pewnych obszarach wyznaczamy trendy dla innych rynków. Momentalnie adaptujemy światowe nowinki. Polski konsument nadąża i nie musi gonić za konsumentami z Europy. Przykładem niech będzie technologia HD - Polacy bardzo szybko przestawili się na rozwiązania oferowane przez tę technologię. Do dzisiaj niektóre rynki nie mają tak wielu kanałów w jakości HD, jak ma to miejsce w przypadku Polski.

Co istotne, Discovery zdecydowanie wyznacza trendy i robi to od samego początku swojego istnienia. Zawsze mnie to fascynowało i motywowało do szukania nowych rozwiązań. Bycie trendsetterem było i jest widoczne w zakresie produktów, które rozwijamy. Byliśmy pierwszą grupą, która wprowadziła kanał HD, pierwsi wprowadzaliśmy technologię 3D, dzisiaj mamy w ofercie kontent VR (wirtualna rzeczywistość), który poprzez aplikację Discovery VR ma w tej chwili ponad 140 milionów odtworzeń. Jako dom sprzedaży, byliśmy pionierami oferty kanałów tematycznych rozliczanych w oparciu o GRP (Gross Rating Points, czyli wskaźnik określający skuteczność dotarcia do widza). W zeszłym roku wprowadziliśmy ofertę Eurosport Experience, która była pierwszym tego typu produktem pozwalającym powiązać markę z prestiżowymi wydarzeniami sportowymi.

Inne koncerny medialne mogą się uczyć od Discovery Networks?

Myślę, że na pewno nas naśladują - dostrzegamy to zarówno w sferze programowej, jak i reklamowej. TLC było pierwszym kanałem w Polsce, który wprowadzał formaty ślubne i medyczne, obecne teraz w innych stacjach. Podobnie w przypadku Discovery Channel. Nie boimy się naśladownictwa, bo pokazuje ono siłę naszego kontentu.

Czy polskie produkcje Discovery z powodzeniem trafiają na inne rynki?

Tak. Obserwujemy, że na sąsiednich rynkach polskie programy są dobrze przyjmowane przez widzów. Ale nie jest też tak, że skoro jesteśmy w Europie Środkowej, to widz polski i czeski będzie miał takie same upodobania. Zauważamy spore różnice, chociażby w kontekście kanałów skierowanych do męskiej i kobiecej widowni. Wynika to z panującej w danym kraju kultury i dziedzictwa całego regionu.

Czego oczekuje polski widz Discovery?

Polacy traktują nas jak okno na świat - lubią wiedzieć, co dzieje się na świecie, jakie emocje dotykają inne społeczności, rodziny. Widzimy to zwłaszcza w TLC, który daje Polakom możliwość poznania różnych podejść do rzeczywistości. Z drugiej jednak strony dla Polaków niezwykle istotna jest lokalność, a historie opowiedziane z perspektywy naszej kultury mają ogromne znaczenie. Właśnie na te wartości zwracamy szczególną uwagę, budując ofertę naszych kanałów. Tylko w tym roku wyprodukujemy ponad 200 godzin polskich produkcji, co wyróżnia nas na tle konkurencji.

Czy poziom zaufania do brandu Discovery w Polsce jest rosnący?

Niezależne badania pokazują, jak bardzo polscy widzowie cenią sobie nasz brand. Z pewnością ma na to wpływ autentyczność opowiadanych przez nas historii. Przy obecnym natłoku kontentu, konsument czuje się zagubiony i trudno mu określić, co jest prawdziwą informacją, a co post prawdą, które historie są wymyślone, a które wydarzyły się naprawdę. Dlatego zaangażowanie widza w autentyczne opowieści i przeżywanie prawdziwych emocji jest obietnicą, której Polacy potrzebują.

Discovery Networks jest dużą międzynarodową firmą. Ale to z Polski zarządzany jest region Europy Środkowo-Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Czy trudno ukształtować ramówkę dla polskiego widza?

Wymaga to na pewno głębokiej analizy trendów i bliskiego dialogu z konsumentem. W drugiej połowie 2016 roku przeprowadziliśmy szerokie badania wśród widzów i  poczyniliśmy w tej kwestii wiele działań. Dziś widzimy ich efekty - w I kwartale br. zanotowaliśmy duże wzrosty oglądalności kanałów z naszego portfolio, zwłaszcza flagowej marki Discovery Channel.

Jakie to działania?

Wystartowały nowe, duże produkcje lokalne w Discovery Channel i TLC, bardzo dobrze przyjęte przez widzów. Są one silnym uzupełnieniem oferty międzynarodowej Discovery Networks. Programy miały premierę w I kwartale 2017 roku, a to znaczy, że koncepcję wdrożyliśmy w połowie ub.r., po rozpoznaniu potrzeb widzów.

W aspekcie lokalności ważne z naszej perspektywy było zaproszenie Agaty Młynarskiej do współpracy przy kanale TLC, skierowanym do kobiecej widowni. Przy jej udziale przeprowadziliśmy metamorfozę tej telewizyjnej marki, a w kwietniu wystartowała nowa ramówka, w tym program „Zmiana pełną parą” z Agatą w roli prowadzącej.

Przyjrzeliśmy się również bliżej całemu portfolio Discovery i wprowadziliśmy szereg zmian. Przykładem może być rewitalizacja Discovery Historia. Skupiliśmy się na odświeżeniu formuły i kreacji oraz wprowadziliśmy nowe podejście do ramówki. Dystrybucja tej stacji została rozszerzona o sieć Vectra. Ponadto zmieniliśmy komunikację i oprawę kanału Discovery Turbo Xtra (obecnie DTX). To są elementy, które składają się na propozycję Discovery, która trafia w gusta polskich widzów.

W jaki sposób oferta programowa do nich dociera, oprócz telewizora oczywiście?

Zwiększamy grono naszych widzów poprzez różne ekrany. Telewizja ma dzisiaj zupełnie nową osobowość i nowe oblicze, a przede wszystkim ogląda się ją na różnych urządzeniach.

Doskonałym przykładem będzie tutaj DTX, kanał skierowany do mężczyzn, którzy oczekują oferty dokumentalnej, ale o charakterze rozrywkowym. Zaprosiliśmy do współpracy youtuberów, co poprawiło pozycjonowanie kanału i budowanie świadomości marki wśród młodszych widzów. Wychowali się oni na kanałach Discovery i szukają podobnego kontentu, jednak podanego w nowoczesny sposób. Tak było z „Walkami robotów”, gdzie do współpracy zaprosiliśmy Tomasza Zimocha i Piotra „Izaka” Skowyrskiego. Wypadło to bardzo dobrze, a w kolejnej serii programu do Izaka dołączy kolejna sława sceny e-sportowej - Damian „Nervarien” Ziaja.

Czy Discovery będzie produkować całe cykle tylko dla odbiorców w internecie?

Przyglądamy się temu trendowi i analizujemy, w jaki sposób możemy do takiego widza dotrzeć i jaką ofertę mu zaproponować. Jesteśmy już obecni w przestrzeni digitalowej, zarówno międzynarodowej jak i lokalnej. Na poziomie globalnym współpracujemy już np. z Amazonem i Snapchatem, tworząc kontent dla obu platform. Discovery Networks czerpie z doświadczeń całej grupy, ale każdy rynek ma własną specyfikę, dlatego nie wszystkie rozwiązania adaptujemy od razu.

W Polsce produkcję krótkich form już rozpoczęliśmy i jest ona związana z propozycjami programowymi na naszej antenie, np. „Złomowisko PL” czy „Przystanek Bieszczady”. Trafiają one na Facebook i Instagram, służąc głównie rozpowszechnieniu danych formatów. Chcemy budować świadomość naszego kontentu, a nie tylko brandów kanałowych.

A aplikacje SVoD? W USA działają TLC GO i Discovery GO.

To jeszcze nie jest odpowiedni moment na wprowadzenie tych aplikacji do Polski. Dzisiaj skupiamy się na współpracy z partnerami przy dystrybucji kontentu płatnego. Ale docieramy także do kibiców sportowych poprzez Eurosport Player. Nasz model biznesowy i wprowadzane rozwiązania muszą wpisać się w specyfikę polskiego rynku.

Dlaczego to jeszcze nie jest odpowiedni moment na SVoD od Discovery Networks w Polsce?

Brand Discovery jest dla widzów na tyle atrakcyjny, że są oni gotowi zapłacić za dostęp do naszego kontentu. Nasz biznes w Polsce jest obecnie oparty o współpracę z dystrybutorami, np. z nc+, Cyfrowym Polsatem czy UPC. Modele direct consumer (skierowane bezpośrednio do konsumenta - przy. red.) wprowadzane są już na poziomie globalnym. W Polsce jest to Eurosport Player. Adaptacja kolejnych rozwiązań będzie zależała od ewaluacji rynku i możliwości biznesowych, które się pojawią.

Czy oferta Eurosport Player będzie rozwijana?

Tak, chcemy rozszerzyć naszą działalność w tym zakresie. Discovery zainwestowało globalnie w BAMTech, dającą nowe zaplecze technologiczne. Właśnie kończymy przygotowania do wprowadzenia na polski rynek playera sportowego z nową konfiguracją technologiczną. Dzięki temu zapewnimy kibicom najwyższą jakość transmisji największych wydarzeń sportowych, które są oglądane przez dużą liczbę widzów w tym samym czasie.

Dlaczego ta technologia jest dla Discovery istotna?

W przypadku dotarcia bezpośredniego do konsumenta jego ‘user experience’ decyduje o tym, czy będzie miał pozytywną opinię o usłudze, a Eurosport Player to nasz flagowy produkt OTT.

Kiedy nowa aplikacja Eurosportu trafi do Polski?

Najpóźniej w październiku tego roku. Miesiąc wcześniej rozpoczną się testy. Polska jest jednym z pierwszych krajów, które będą pracowały w oparciu o nową technologię.

Z badań przeprowadzonych przez MEC wynika, że Polacy chcieli kanałów Discovery na multipleksie ósmym. Jednak decyzją KRRiT w poprzednim składzie mimo trzech zgłoszeń firma nie dostała ani jednej koncesji. Żałujecie?

Trudno jest mi teraz oceniać tę decyzję, bo pyta pan o przeszłość. To się już wydarzyło, a decyzję KRRiT przyjęliśmy do wiadomości. Bardzo zależy nam na dotarciu ze swoim kontentem do wszystkich widzów, dlatego staraliśmy się o miejsce na multipleksie. Nadal jesteśmy zainteresowani telewizją naziemną - współpracujemy z Agorą, rozwijając ofertę programową kanału Metro.

Nadawcy z koncesjami na MUX-8 nie mają doświadczenia telewizyjnego. Mówi się, że mogą szukać partnerów lub nawet nabywców. Czy Discovery Polska jest zainteresowane przejęciami?

To są rozważania czysto teoretyczne. Dzisiaj prowadzimy otwartą współpracę z Metrem i przyglądamy się rozwojowi MUX-8. Ograniczenia są tutaj większe niż zakładaliśmy, ale zasięg i możliwości dotarcia ciągle się zwiększają. Nadal widzimy w tym multipleksie szansę na rozwój, który jednak będzie zależał w dużym stopniu od rozwoju całego rynku.

Discovery kupiło 49 proc. udziałów w spółce Green Content, nadawcy Metra. Umowa przewiduje możliwość przejęcia pozostałej części udziałów. Bierzecie pod uwagę całkowite przejęcie Metra?

Od początku braliśmy to pod uwagę, dlatego takie opcje znalazły się w kontrakcie. Nic nie jest jednak jeszcze przesądzone. Będziemy komunikować o dalszych decyzjach. Obecnie współpracujemy z Agorą przy ofercie programowej kanału Metro.

Czy planowane są wspólne koprodukcje z Grupą Agory i produkcje dedykowane dla Metra?

Na tę chwilę nie mamy takich planów. Zespół programowy Metra pracuje nad drugą połową roku. W tym planie nie ma ujętych produkcji we współpracy z Discovery. Aczkolwiek, jeśli będziemy widzieli możliwość połączenia naszego doświadczenia i oferty dla widza w otwartym kanale, to z chęcią z niej skorzystamy.

Od początku wiedzieliśmy, że jeżeli otrzymamy koncesję, to zbudujemy silną propozycję programową, która pozwoli na większe dotarcie do naszego kontentu oraz będzie wsparciem dla całego biznesu w Polsce. Posiadamy duże doświadczenie w tworzeniu oferty dla widza kanałów płatnych i otwartych. W taki sposób  działamy na rynkach brytyjskim, włoskim, niemieckim czy hiszpańskim. Dysponujemy biblioteką i formatami, które zostały stworzone stricte pod widza kanałów otwartych.

Discovery jest właścicielem praw do relacji z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongczang oraz Letnich Igrzysk Olimpijskich 2020 w Tokio. Czy wpływy ze sprzedaży sublicencji są zadowalające?

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że współpracujemy z Telewizją Polską i Polskim Radiem. Myślę, że wypracowane rozwiązania i kontrakty absolutnie satysfakcjonują obie strony.

Ponadto opracowaliśmy zupełnie nową na rynku europejskim ofertę, skierowaną do operatorów telefonii komórkowej. Jest to produkt oparty o aplikację, dostępną tylko dla abonentów danego operatora. Dzięki niemu użytkownicy mogą na bieżąco śledzić transmisje sportowe, jak również oglądać materiały specjalne, przygotowane tylko i wyłącznie dla użytkowników aplikacji.

W trakcie igrzysk olimpijskich Discovery ma możliwość nadania wybranemu operatorowi statusu oficjalnego nadawcy mobilnego, który został wypracowany razem z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy.

Dlaczego Discovery stworzyło taką ofertę?

Widz konsumuje dzisiaj media bardzo różnie, już nie na zasadzie: jedno albo drugie. Ważna jest komplementarność. Jesteśmy przekonani, że nasza innowacyjna aplikacja będzie uzupełnieniem tradycyjnej konsumpcji kontentu i pozwoli na sprawdzanie informacji o igrzyskach wszędzie tam, gdzie odbiorca w danej chwili się znajduje - w pracy, w domu na kanapie lub będąc w ruchu.

Czy Discovery jest zadowolone z rebrandingu Animal Planet i wyników Discovery Life? Ten drugi notuje spadki oglądalności, w kwietniu o ponad 33 proc. (0,08 proc. udziału w rynku).

Rebranding miał swoje określone kierunki. Discovery Life jest stosunkowo nowym przedsięwzięciem, któremu cały czas się przyglądamy. Pracujemy nad odświeżeniem ramówki tego kanału, a także samego podejścia do kontentu. Dopiero obejmuję pieczę nad tą ofertą programową, więc o szczegółach będę mogła mówić dopiero za jakiś czas.

Z kolei Animal Planet to bardzo silna marka, od lat widoczna w Polsce, która ma bardzo dobre wyniki w obszarze digitalowym. Ofertę konsumują nasi lojalni widzowie. Animal Planet pozostaje jednym z produktów, na który będziemy stawiać w przyszłości.

Discovery zakłada bliski dialog z konsumentem. Czy oznacza to zwiększenie inwestycji w digital?

Poszukujemy widza poprzez rozwiązania, które wychodzą z kanałów linearnych, ale wykraczają poza kanał telewizyjny, wchodząc na inne ekrany. Dotyczy to przestrzeni digitalowej, gdzie byliśmy już obecni np. przy naszej flagowej polskiej produkcji - „Złomowisko PL”.

Chcemy rozszerzyć tę strategię. Do tej pory testowaliśmy działania digitalowe, a teraz - mając pierwsze wyniki - określamy kierunki produkcji lokalnej i zagranicznej. Przyglądamy się również kolejnym rozwiązaniom, także we współpracy z partnerami. Już niebawem będziemy mogli zdradzić więcej szczegółów.

Discovery Polska planuje w 2017 roku podwojenie ilości godzin wyprodukowanego kontentu lokalnego. Na jakim etapie są prace?

W 2016 roku wyprodukowaliśmy ponad stu godzin, w tym roku planujemy produkcję ponad dwustu. Na pewno wyróżnia nas to na rynku polskim. Lokalne produkcje będą szczególnie widoczne na antenach Discovery Channel i TLC. Nasza strategia opiera się na obudowaniu tzw. „lokomotyw programowych”. Taką lokomotywą jest "Złomowisko PL", którego kolejny sezon planujemy na jesień. Ale mamy też listę programów, które jesienią zadebiutują w Discovery Channel i TLC, niektóre są już w produkcji. Myślimy o kolejnych sezonach znanych i lubianych cykli. Pracujemy również nad formatami, które trafią na antenę wiosną 2018 roku.

Czy koncern planuje wprowadzenie na Polski rynek nowego kanału albo rebranding marki?

Takie decyzje zawsze wynikają z dokładnej analizy, przeprowadzanej wspólnie z całym regionem. Na ten moment nie mogę opowiedzieć o propozycjach, nad którymi pracujemy, ale na pewno widzimy miejsce na nowe produkty i rozwiązania skierowane do polskiego widza.

Miejsce na nowy kanał pod brandem Discovery też?

Nie wykluczam. Współpracujemy z partnerami, rozwijamy współpracę z platformą nc+ przy Canal+ Discovery. Podobne rozwiązania z sukcesem funkcjonują na innych rynkach. Widzimy, że Polacy cenią kanały Discovery, więc nasz brand przyciąga uwagę widzów, a jednocześnie niesie ze sobą gwarancję jakości. Na pewno chcemy rozejrzeć się za nowymi możliwościami współpracy. Jest jednak za wcześnie, abym mogła coś zadeklarować.

Ale współpraca z nc+ jest wpisana w dalszą strategię?

Oczywiście. Wspólnie produkujemy kilkanaście serii dokumentalnych rocznie, w 2017 roku wyprodukujemy ponad 100 godzin dla Canal+ Discovery. Mamy mnóstwo nowych propozycji, które na pewno zainteresują widzów premium.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dorota Żurkowska: brand Discovery przyciąga uwagę Polaków, widzimy miejsce na nowe produkty (wywiad)

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pavv
Odnoszę wrażenia, że pytania były takie, które Pani Ładnej pasowały.
18 12
odpowiedź
User
Piotr
Wstydziłbym się ten kanał, czy pakiet kanałów, reprezentować. To jest cień Discovery sprzed 20 lat. Nie niesie żadnych wartości poznawczych - bo co jest odkrywczego w starych magazynach, porzuconych kontenerach, na złomowisku czy za kierownicą ciężarówki jadącej po zamarzniętym jeziorze? NIC.
Już pomijam, że pasuje do was dowcip o Polsacie: wiesz kochana, oglądaliśmy sobie spokojnie reklamy a tu nagle film! No dasz wiarę?! Co za chamy!
18 13
odpowiedź
User
feris
Wstydziłbym się ten kanał, czy pakiet kanałów, reprezentować. To jest cień Discovery sprzed 20 lat. Nie niesie żadnych wartości poznawczych - bo co jest odkrywczego w starych magazynach, porzuconych kontenerach, na złomowisku czy za kierownicą ciężarówki jadącej po zamarzniętym jeziorze? NIC.
Już pomijam, że pasuje do was dowcip o Polsacie: wiesz kochana, oglądaliśmy sobie spokojnie reklamy a tu nagle film! No dasz wiarę?! Co za chamy!


zgadzam się z ta opinia w całej rozciaglosci! ten kanal, fokus, national, planete- kiedyś wiodące ,niezwykle interesujące , dziś prawdziwe śmietniki! to prawda: smieci, blachy, bagaże, narkomani, wiezienia, aukcje, lombardy, ciężarówki, dzicz, przetrwanie, graty, katastrofy, wojna i hitler.....to co lubią faceci.
I jeszcze a propos tematu- na tzw.lajfstylowych kanalach : ) :grubasy, obwisla skora, skalpel odmieniany we wszystkich przypadkach, śluby( przed , po i w trakcie), diety, choroby, lekarze, zęby ,pielęgniarki, porody, ciąża.No i durne ploty sprzed lat o celebrytach, Dzieki , mam to w necie i w .....ie.!
I żeby było smieszniej, tłuka od lat te same programy.
19 11
odpowiedź
User
ityle
Tylko discovery-historia da się oglądać. Reszta to jakieś bzdury tak naszpikowane reklamami, że aż wstyd.
13 8
odpowiedź