SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” wygrał z Polską w Strasburgu. „Autoryzacja to dowód rzetelności dziennikarskiej”

Marcin Kącki, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wygrał sprawę z Polską przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Chodzi o opisaną przed dekadą tzw. seksaferę w szeregach Samoobrony. Trybunał uznał, że wyrok polskiego sądu naruszył art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka i nakazał wypłacić dziennikarzowi zadośćuczynienie.

Marcin KąckiArticle

W grudniu 2006 r. Kącki opisał, jak Aneta Krawczyk z Samoobrony miała być molestowana przez szefów partii. Przytaczał także słowa byłej ekspertki Samoobrony, Anny Rutkowskiej, o obietnicach protekcji u europosła Marka Czarneckiego. Europarlamentarzysta wytoczył dziennikarzowi proces karny o zniesławienie. W 2010 roku sąd warunkowo umorzył sprawę, uznając winę Kąckiego, i odstępując od wymierzenia kary. Nakazał jednak wpłacić mu 1 tys. zł na cele charytatywne.

Marcin Kącki poskarżył się na ten wyrok do Strasburga, do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ten zadecydował ostatecznie, że decyzja polskiego sądu ingerowała w prawo dziennikarza do wolności słowa. Podkreślił również, że nie dopatrzył się w zachowaniu Kąckiego nierzetelności: wywiad z Anną Rutkowską został wysłany do autoryzacji, a rozmówczyni nie wniosła żadnych uwag czy poprawek.

Komentując ten wyrok, reprezentująca dziennikarza mecenas Beata Czechowicz powiedziała dla „Gazety Wyborczej”, że Trybunał uznał, iż „autoryzacja to dowód rzetelności dziennikarskiej, a dziennikarz ma prawo działać w zaufaniu do swojego rozmówcy”. -  Ważne jest stwierdzenie, że nawet warunkowe umorzenie sprawy było w tym wypadku zbyt daleko idącą represją - powiedziała mec. Czechowicz.

Trybunał przyznał Marcinowi Kąckiemu 5 tys. euro zadośćuczynienia. Spółka Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, nie chce komentować wyroku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarz „Gazety Wyborczej” wygrał z Polską w Strasburgu. „Autoryzacja to dowód rzetelności dziennikarskiej”

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Czyli można pisać dowolne kłamstwa, pod warunkiem, że źródło tych kłamstw autoryzuje wywiad w którym je opowiada? Super mamy te trybunały...
odpowiedź
User
wu
Czyli można pisać dowolne kłamstwa, pod warunkiem, że źródło tych kłamstw autoryzuje wywiad w którym je opowiada? Super mamy te trybunały...

A można, jak najbardziej. Jeszcze jak. Ale tylko, jeśli jesteś lewicowo-liberalną gazetą. W przeciwnym przypadku jest to tzw. fake news, za który grozi 5 lat pozbawienia wolności i wieczny ban na FB.
odpowiedź
User
Jerzy
Nienawiść do Wyborczej poraża umysły.
odpowiedź