SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prokurator Ewa Wrzosek i Roman Giertych byli inwigilowani Pegasusem

Z pomocą systemu Pegasus inwigilowano adwokata Romana Giertycha i prokuratorkę Ewę Wrzosek - podaje Associated Press.

Ewa Wrzosek i Roman Giertych Article

Według informacji amerykańskiej agencji Associated Press, Ewa Wrzosek i Roman Giertych są na liście osób, których telefony zostały zhackowane przez oprogramowanie Pegasus, służące do podsłuchiwania i ściągania z urządzeń wszelkich danych.

Ofiarami inwigilacji są też m.in. meksykańscy i saudyjscy dziennikarze, palestyńscy działacze praw człowieka, prawnicy z Wielkiej Brytanii, dyplomaci z Ugandy z czy politycy (np. prezydent Francji Macron). Pegasus został opracowany przez izraelską spółkę NSO Group.

Jak podaje AP, do zainfekowania telefonu Romana Giertycha miało dojść w okresie ostatnich wyborów parlamentarnych w 2019 r. Był inwigilowany 18 razy. Z kolei do telefonu prokuratorki Ewy Wrzosek włamywano się sześć razy w roku 2021. Wrzosek w tym czasie z ramienia Lex Super Omnia ostro krytykowała publicznie zmiany w sądownictwie dokonywane przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Badająca inwigilacje Pegasusa kanadyjska firma Citizen Lab informuje, że nie sposób ustalić, kto dokonywał inwigilacji Giertycha i Wrzosek. Z oprogramowania nie korzystają jednak prywatne podmioty, jest sprzedawane jedynie agencjom rządowym - podkreślono.

Pod koniec listopada władze Izraela ograniczyły listę państw, do których sprzedają narzędzia służące do inwigilacji i cyberataków, w tym systemu szpiegowskiego Pegasus. Na liście potencjalnych kupców brakuje Polski i Węgier - oba kraje uznano za reżimy autorytarne.

Według "Gazety Wyborczej" decyzja Izraela o odmowie obsługi i serwisowania systemów śledczych oznacza, że z chwilą wygaśnięcia kupionych przez Polskę licencji systemy nie nadają się do użytku. "Wyborcza", powołując się na swe nieoficjalne informacje, pisze, że "polskie służby próbowały obejść problem, usiłując kupić pokrewne oprogramowanie w USA". To jednak okazało się niemożliwe.

"Plan +obejścia+ Izraela jest nie do zrealizowania, bo amerykańskie spółki działają, opierając się na izraelskich rozwiązaniach i licencji, więc też muszą pytać o zgodę" – twierdzi "GW".

Giertych: niewiarygodny skandal

"Associated Press ujawniła przed chwilą, że telefon, który używałem w 2019 r. był 18 infekowany przez PEGAZUS. Polski rząd badał moje rozmowy godzina po godzinie, dzień po dniu. Używano mikrofonu tego telefonu. To był czas kampanii, spotkań z PDT [Donaldem Tuskiem], sprawy II wież. Niewiarygodny skandal" - skomentował sprawę Roman Giertych.

Z kolei prokurator Ewa Wrzosek w rozmowie z Onetem o sprawie cyberataku powiedziała: - To wszystko będzie miało swoje konsekwencje.

- Rozważam oddanie telefonu naukowcom z Citizen Lab. Wszystkie przypadki bezprawnego używania "Pegasusa" wobec dziennikarzy, polityków, sędziów Citizen Lab dokumentuje i poważnie zastanawiam się nad wykorzystaniem tej ścieżki. To abstrakcja, ale jako prokurator nie mam zaufania do organów własnego państwa - powiedziała Wrzosek.

Żaryn: sugestie, że polskie służby wykorzystują metody pracy operacyjnej do walki politycznej, są nieuprawnione

W Polsce kontrola operacyjna jest prowadzona w uzasadnionych i opisanych prawem przypadkach, po uzyskaniu zgody Prokuratura Generalnego i wydaniu postanowienia przez sąd. Sugestie, że polskie służby wykorzystują metody pracy operacyjnej do walki politycznej, są nieuprawnione - poinformował w przesłanym do PAP stanowisku rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Jak czytamy w komentarzu Stanisława Żaryna, "w Polsce kontrola operacyjna jest prowadzona w uzasadnionych i opisanych prawem przypadkach, po uzyskaniu zgody Prokuratora Generalnego i wydaniu postanowienia przez sąd. Każde użycie metod kontroli operacyjnej uzyskuje wymagane prawem zgody - w tym zgodę sądu. Polskie służby działają zgodnie z polskim prawem" - napisał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, dodając, że "sugestie, że polskie służby wykorzystują metody pracy operacyjnej do walki politycznej, są nieuprawnione".

Żaryn poinformował jednocześnie, że "z uwagi na ograniczenia prawne nie odnosi się do pytań dotyczących tego, czy jakieś metody pracy operacyjnej są stosowane w Polsce". "Nie informujemy również, czy wobec konkretnych osób były stosowane metody pracy operacyjnej" - dodał.

Przypomniał, że "Pan Roman G. usłyszał poważne zarzuty w śledztwie dotyczącym przestępczości gospodarczej. Sprawa ma charakter typowo kryminalny" - napisał Żaryn.

Apple pozywa twórców Pegasusa

Apple oskarża NSO o inwigilowanie użytkowników iPhone’ów, domaga się blokady wykorzystywania urządzeń Apple przez twórców Pegasusa i stosownego zadośćuczynienia.

Producent iPhonów wnosi o wydanie stałego zakazu korzystania przez NSO Group z jakiegokolwiek oprogramowania, usług lub urządzeń producenta. Według Apple NSO Group tworzy wyrafinowaną, sponsorowaną przez państwo technologię inwigilacji, która umożliwia jej wykorzystywanie wysoce ukierunkowanego oprogramowania szpiegowskiego do inwigilowania swoich ofiar. Ataki te są skierowane tylko na małą liczbę użytkowników i dotykają ludzi na wielu platformach, w tym iOS i Android. Apple zaznacza, że naukowcy i dziennikarze publicznie udokumentowali historię nadużyć tego oprogramowania szpiegującego w celu atakowania dziennikarzy, aktywistów, dysydentów, naukowców i urzędników państwowych.

Jak działa Pegasus

Oprogramowanie Pegasus może pobierać wiadomości, zdjęcia i kontakty ze smartfonów, na których zostanie zainstalowane, a także podsłuchiwać rozmowy telefoniczne. Do tego celu wykorzystuje m.in. SMS-y, komunikator WhatsApp oraz aplikację iMessages w systemie iOS.

System Pegasus miał także inwigilować najbogatszego człowieka na świecie, Jeffa Bezosa.

W lipcu tego roku 17 redakcji wspólnie opublikowało właśnie wyniki dziennikarskiego śledztwa analizującego listę 50 tys. numerów telefonów, które klienci NSO Group mogli wybrać do nadzorowania poprzez oprogramowanie Pegasus. Sprawdzono, że były na niej telefonyco najmniej 600 polityków, 85 działaczy na rzecz praw człowieka oraz 180 dziennikarzy, m.in. korespondentów zagranicznych dzienników „The Wall Street Journal” i „El Pais”, telewizji CNN i France 24 oraz agencji AFP, Reuters i Associated Press.

Klientami izraelskiej NSO Group, którzy zlecali śledzenie konkretnych numerów, były rządy co najmniej 10 państw, w tym Azerbejdżanu, Kazachstanu, Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Węgier, Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Dołącz do dyskusji: Prokurator Ewa Wrzosek i Roman Giertych byli inwigilowani Pegasusem

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
smutne
Jeszcze czegoś nam brakuje, żeby być państwem autorytarnym? Nie, już nim jesteśmy.
9 11
odpowiedź
User
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie
Inwigilowali prawnika czołowych polityków opozycji oraz prokurator, która jako jedyna wszczęła postępowanie ws. nielegalnych wyborów kopertowych, które zakończyły się roztrwonieniem publicznych pieniędzy. To się rozumie samo przez się.
9 11
odpowiedź
User
obiektywny
DOWODY proszę.
9 7
odpowiedź