SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Fakty” z nowego studia. Opinie ekspertów (foto)

Wczoraj „Fakty” TVN po raz pierwszy nadano z nowego studia, a program zyskał nową oprawę graficzną i dźwiękową. Ekspertom podoba się pomysł z ogromnym videowallem, ale nie brakuje krytycznych uwag.

Kamil Durczok, fot. TVN Article

W środę punktualnie o 19.00 Kamil Durczok przywitał widzów „Fakty” TVN sprzed wielkiego podłużnego videowalla składającego się z 64 monitorów, na którym zaprezentowano główne tematy wydania. To najważniejszy element nowego studia. Program prowadzony był zza nowego stołu umieszczonego na środku pomieszczenia W studiu zamontowano kamery HD, teleskopowe statywy i oświetlenie LED. Całość utrzymana jest w różnych odcieniach kolorach niebieskiego oraz w kolorze żółtym.

„Fakty” zyskały też nową, bardzo krótką czołówkę i nową oprawę utrzymaną w kolorach niebieskim, żółtym i białym. Nowa grafika została przygotowana wewnętrznie przez TVN, a motyw dźwiękowy skomponował Andrzej Smolik.

>>> Videowall jak w Aljazeera w studiu „Faktów” i TVN24

Poza „Faktami” w nowym studiu realizowane będą serwisy TVN24, poranne bloki stacji i „Fakty po południu”. Boczny kącik zajął stół dla programu „Fakty po Faktach”, który dotąd nadawano ze studia wirtualnego.

>>> Wrzesień 2012: straciły tylko „Fakty”, liderem „Wiadomości”


Specjalnie dla Wirtualnemedia.pl zmiany w „Faktach” ocenili Tomasz Machała, Małgorzata Wyszyńska, Magda Sakowska i Mariusz Ziomecki.


 Tomasz Machała, dyrektor zarządzający Natemat.pl

Bogdan Rymanowski powiedział w nowych "Faktach", że ten program "jedni kochają, inni nienawidzą". Ja kiedyś kochałem, ale od paru lat jest mi obojętny. I nowe studio tej obojętności nie zmienia. Tomasz Lis powiedział w nowych "Faktach", że "Fakty zmieniły krajobraz telewizyjny w Polsce". Zmieniły. Dziś nie zmieniają.

Z pewnością nowe "Fakty" przesuwają granicę tu i ówdzie. Program jest w HD, ekran za prowadzącym jest duży. Ale właściwie co z tego? No, jest duży. I...? W kablówce mam dziesiątki kanałów i pewnie w którymś widziałem większe. Lubiłem widok na Warszawę w „Faktach”, teraz nie lubię nowego początku programu, ale może to sentymentalne wzdychanie zramolałego widza i za miesiąc powiem, że czołówka jest OK. Amerykański sposób wprowadzania prowadzącego głosem lektora zawsze mi się podobał. W „Faktach” też mi się podoba, ale ilu polskich widzów zna amerykańskie sposoby? Promil. Zastanawiam się, ile osób uzna to sztuczne i śmieszne, ile wzruszy ramionami, a ilu się naprawdę spodoba.

Motyw muzyczny jest jeszcze bardziej młodzieżowo nowoczesny niż poprzedni. Wątpię jednak by był to skuteczny sposób na przyciągnięcie młodej publiczności. Fakty nie miały dziś żadnego materiału dla widzów w wieku 15-25, dla pokolenia internetowego. Widziałem ostatnio w "Faktach" materiał, który wziął się z jakiegoś internetowego pretekstu. Było to mniej więcej 2 tygodnie po tym, gdy temat został dokładnie i od każdej strony w sieci omówiony. „Fakty” nie wniosły nic nowego. Dlaczego więc młodzi mają je oglądać? Także w internecie „Fakty” nie robią nic przełomowego.

W szeroko dyskutowanej w internecie kwestii stołu, oświetlenia, belek, grafik, etc - nie zabieram głosu. Fakty zawsze były nowoczesne, teraz też są. Nie wiem po co Kamil Durczok trzyma cały czas coś w ręku, po co mu ten tablet, po co mu klawiatura Apple, myszka Apple. Nie sądzę by to było naprawdę dla widzów ważne.

Will McAvoy z serialu "Newsroom" zaczął od zmiany formuły wieczornego programu informacyjnego, a nie od nowego studia. „Fakty” poszły w studio. Ja uważam, że w czasach tak bardzo zmieniających się mediów, zmieniającej się konsumpcji treści, warto by poeksperymentować także z formułą. Zwłaszcza że program ma świetnych prowadzących, ma znakomitych reporterów i ma wielką historię. W czasach gadżetów - moim zdaniem - nie wygra się samymi gadżetami.


Małgorzata Wyszyńska, był szefowa i prowadząca „Wiadomości” TVP1

Czołówka - właściwie trudno ocenić, bo po pierwszym razie takiej typowej, graficznej, nie zauważyłam. Na pierwszym planie jest olbrzymie studio i równie wielki videowall. Zapowiedź prowadzącego przez lektora dla mnie trochę dziwna - pomysł znany w USA, u nas choćby z teleturnieju „Randka w ciemno”. Mnie to nie przekonuje w programie informacyjnym. Tym bardziej, że widzimy cały czas gospodarza programu i może sam się przedstawić.

Ciekawy pomysł z forszpanem - wielki ekran daje możliwość pokazania ujęć z wybranych tematów, a te omawiane są podświetlane, gdy podchodzi do nich prezenter. Sam spacer może jednak odwracać uwagę od meritum, czyli informacji. Widzowie tego nie lubią - wiem to, bo kilka lat temu widzów „Wiadomości” takie spacery po studiu irytowały. Ramki i belki standardowe, z akcentami kolorystycznymi typowymi dla stacji. Dobry pomysł z wykorzystywaniem mapek przy łączeniach zagranicznych, też dobrze mi znany. Zróżnicowana praca kamer, różne ujęcia studia i różne perspektywy.

Ogólnie możliwości techniczne i przestrzeń do pozazdroszczenia, widać wielomiesięczną pracę. Myślę, że sporo innych rozwiązań zobaczymy w kolejnych wydaniach. Ale moim zdaniem najważniejsze nie są techniczne fajerwerki, a obiektywny przekaz i to właśnie w tej kategorii powinny się ścigać programy informacyjne.


Magda Sakowska, prowadząca „Wydarzenia” Polsatu i „To był dzień” w Polsat News

Dobry videowall. Studio nowoczesne, świeże, jasne, przypomina studio kanału Aljazeera International. Tam też jest półokrągły videowall i okrągłe stoły prezenterskie. Dobrze wygląda forszpan i prezentacja tematów wydania na ścianie wizyjnej.

Nie jest za to wykorzystana możliwość nowego studia w trakcie programu. Za prezenterem zapowiadającym tematy jest bardzo wyraźnie widoczny żółty pasek, będący na dole ściany wizyjnej. Wygląda to jakby w kadr wszedł brud, jakiś zupełnie zbędny element. Poza tym do tej pory prowadzący siedział na niebieskim tle, teraz na fragmencie obrazu chyba z Google Earth. Nie widać tego dokładnie. Co wprowadza niepotrzebny chaos. Nie podoba mi się też, że studio "Faktów po faktach" wygląda jak taka "ciupinka" wciśnięta w kąt olbrzymiego pomieszczenia.

Natomiast podoba mi się, zmieniona czołówka. Napis Fakty" wygląda w niej jakby był wyświetlany na nowej ścianie wizyjnej. Jest zatem kompatybilna z głównym elementem całego studia. Nie przeszkadzało mi jak dotąd prowadzący sam mówił, że jest godz. 19.00 i zaprasza na "Fakty". Nie widzę powodu, by to zmieniać i wprowadzać głos lektora, jak to się stało obecnie.

>>> Nowe studio Faktów TVN i TVN24 (fotogaleria)


Mariusz Ziomecki, publicysta „Przekroju”

W tej chwili studio wydaje się trochę pustawe, jest ogromny videowall, a Kamil Durczok wydaje się przy nim trochę jak „pestka w stodole”. Widać, że jeszcze uczą się tej techniki. Przy poprzednich scenografiach też wprowadzano korekty, był początkowo wysuwany ekran, kosmiczny fotel, a potem to wszystko się uspokajało.

Zawsze jest tak na początku, że nowe studio się nie podoba, dopiero po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja. TVN od początku nadawania ma nowoczesne studia, nie zrezygnowali z pozycji lidera. Myślę, że wymyśli jeszcze jak ciekawie wykorzystać to studio. Videowall jest podłużny, podczas gdy obecnie telebimy stają coraz bardziej wysokie. Duży plus za kreatywność.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Fakty” z nowego studia. Opinie ekspertów (foto)

68 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jozek
Mizernie to wyglądało. Durczoka finansuje apple? Całe studio to kopia al jazeery. Marna kopia. Muzyka nie do przyjęcia. Durczok siadający do stołu-istny cyrk rodem z reżyserowanego pokazu mody. Gdy puścili w newsie pierwszą czołówkę aż się zachciało jej powrotu. ps. Sakowska to żadna ekpertka. Miło za to, że Wyszyńska powiedziała cokolwiek inteligentnego w temacie i wcale nie z promptera.
8 8
odpowiedź
User
olo
ale przeciez grafika i kolorystyka jest nie tego....
napis Fakty powinien byc z kopek/kółek ew kwadratow
a nie rozciagnietych pikseli ,do granic mozliwosci, az do liniii :))
kolory -biel za biala,moze żółty albo beż, niebieski za niebieski/jasny,
i te przerywniki- jakies przelatujace biale flesze-piksele,ohyda
8 8
odpowiedź
User
bodo
Durczok nie wygląda jak "pestka w stodole", lecz jak wypchany nietoperz w siedzibie Apple
8 8
odpowiedź
User
nieujawniony
Hehe, na sprzęt Apple chyba musieli zdecydować się w ostatniej chwili, bo jak widać na tym pozowanym zdjęciu, które jest nad artykułem, mysz i klawiatura jest jeszcze Logitech-u (chyba ;)
8 8
odpowiedź
User
zzzzzzzz
Raczej "Fakty medialne" powinno się toto nazywać
8 9
odpowiedź