SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Google uderza w polskie systemy wymiany linków, więc trzeba postawić na content marketing (opinie)

Trzeba wyjątkowo rozważnie dobierać metody promowania linków w Google, aby uniknąć ich usunięcia przez wyszukiwarkę - komentują dla Wirtualnemedia.pl Jakub Meller, Piotr Dębowski i Michał Siejak.

Article

W zeszłym tygodniu Matt Cutts, szef zespołu Google Search Quality, ogłosił na swoim profilu na Twitterze, iż wobec dwóch polskich systemów wymiany linków wyciągnięte zostaną konsekwencje za nienaturalne, zdaniem Google, linkowanie na stronach www (pisaliśmy o tym tu).

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy ekspertów na co dzień zajmujących się tematyką marketingu w wyszukiwarkach.

 


Jakub Meller, SEO account manager, Semtec

W dużym uproszczeniu system wymiany linków (SWL) to grupa wielu tysięcy domen wykorzystujących ten sam system publikowania linków. Serwisy te, zwane wydawcami, lokują na swoich podstronach linki wykupione przez podmioty zainteresowane podwyższeniem pozycji własnej strony w wynikach wyszukiwania. Działania takie odnoszą pewien skutek, zazwyczaj jednak efektem jest tylko krótkookresowy wzrost pozycji.

Wykupywanie linków w jakiejkolwiek formie jest przez wyszukiwarki potępiane, a tego typu próby manipulacji pozycjami w wynikach wyszukiwania są karane. Google posiada możliwość wykluczenia z indeksu stron tych podmiotów, które korzystają z technik pozycjonowania zabronionych przez firmę z Mountain View. Dlatego też w przypadku wykrycia płatnych linków nakładane są przeróżnego rodzaju kary - od spadku pozycji po usunięcie z wyników wyszukiwania.

Głównym źródłem płatnych linków w Polsce są właśnie systemy wymiany linków i to one mogą być największym zagrożeniem dla stabilności widoczności naszej strony na stronach z wynikami wyszukiwania. Zarówno w przypadku gdy zarządzamy stroną będącą częścią takiego systemu, jak również w przypadku, gdy jesteśmy beneficjentami takich linków. Google w ostatnich dniach prawdopodobnie nałożył kary właśnie na te dwie grupy.

Jak można nie dopuścić, by nasza strona padła ofiarą tego typu działań? Przede wszystkim nie należy korzystać z możliwości publikowania dziesiątek czy tysięcy linków przy pomocy jednego kliknięcia myszką. W sieci istnieje wiele systemów i programów kuszących szybkim wzrostem pozycji po okazyjnej cenie. Nie jest to jednak zalecane rozwiązanie w przypadku, gdy planujemy długookresową strategię dla naszej witryny i jej obecności w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek.

Jeżeli jednak już skorzystaliśmy z tego rodzaju oferty, powinniśmy zakasać rękawy i podjąć działania mające na celu wyczyszczenie profilu linków odsyłających do naszej witryny. Możemy to osiągnąć poprzez usunięcie niepożądanych linków lub, jeżeli jest to niemożliwe, wykorzystanie narzędzia zrzekania się linków udostępnionego webmasterom przez Google. Analiza linków jest często skomplikowaną operacją, wymaga więc wsparcia profesjonalistów.

Istotne jest również regularne monitorowanie linków przychodzących oraz widoczności interesujących nas domen w wynikach wyszukiwania. Dzięki temu będziemy w stanie zawczasu zareagować na wszelkie podejrzane działania, takie jak znaczny przyrost linków ze źródeł o niskiej jakości lub zawierających niepożądane przez nas frazy.

Obecnie nie wystarczy zapewnić stronie wystarczającej liczby odsyłających do niej linków. Google oraz inne wyszukiwarki stawiają w obecnych czasach na jakość zarówno linków, jak i samych witryn.

Użytkownikowi internetu oraz robotom wyszukiwarek należy dostarczyć właściwie zoptymalizowaną stronę (zbudowaną zgodnie z wymaganiami potentatów wyszukiwania), która dostarczy wartościowej informacji w szybki i wygodny sposób. Musimy pamiętać także o promocji naszej witryny w sieci w sposób zgodny z wytycznymi Google, tak aby jak najwięcej osób chciało o niej mówić i do niej odsyłać, dzięki czemu zyskamy naturalne linki odsyłające do naszej domeny.

Google wykorzystuje ponad 200 czynników przy ocenie strony i ustalaniu jej pozycji w wynikach wyszukiwania. Profesjonalne pozycjonowanie stron jest więc procesem skomplikowanym i długotrwałym. Przynosi jednak efekty w postaci wysokich pozycji, a właściwie przeprowadzone działania zwiększają nie tylko przychody i ruch, ale także świadomość marki i jej reputację.

 


Piotr Dębowski, dyrektor działu SEM, Veneo

Systemy wymiany linków potocznie zwane SWLami możemy podzielić na dwa główne typy: systemy statyczne i dynamiczne. W obu przypadkach systemy publikują odnośniki do wybranej witryny na stronach internetowych dodanych do danego systemu. Różnica polega tylko na metodzie ich wyświetlania. W przypadku systemów statycznych linki publikowane są stale na danej stronie, do czasu aż nie zostaną wstrzymane. W drugim przypadku linki na stronie są wyświetlane rotacyjnie i podlegają bardzo częstym zmianom.

Głównym problemem, jaki jest związany z korzystaniem z takich systemów jest jakość stron, na których publikowane są linki. Niestety większość witryn publikujących linki z SWLi, jest bardzo niskiej jakości, tworzonych specjalnie pod takie systemy. Strony tego typu bardzo często nie generują naturalnego ruchu i służą tylko do publikacji linków.

Dla wyszukiwarki takie serwisy nie wnoszą nic wartościowego, wpływają w sposób nienaturalny na proces pozycjonowania, oraz generują dodatkowe koszty. Dlatego też Google podejmuje cały czas kroki by wyeliminować taki nienaturalny sposób linkowania. Ostatnie działania związane z karaniem za nienaturalne linki prowadzące do witryny oraz usuwanie z indeksu stron są tego najlepszym przykładem.

Istnieje wiele możliwości zabezpieczenia się przed linkowaniem z wykorzystaniem systemów wymiany linków. Podstawowe to: zablokowanie możliwości linkowania naszej domeny w najpopularniejszych systemach, zastrzeżenie w umowie z agencją lub specjalistą SEO, że takie działania nie będą podejmowane w trakcie świadczenia usług pozycjonowania strony, monitorowanie linków prowadzących do naszej witryny, a w sytuacji wykrycia podejrzanych działań podjęcie szybkiej reakcji, co uchroni nas przed możliwymi konsekwencjami. Trzeba jeszcze podkreślić, że korzystając z usług SEO w bardzo konkurencyjnych cenach będziemy skazani na pozycjonowane z wykorzystaniem automatów, ponieważ koszty obsługi właśnie takich działań są relatywnie niskie.

Jak dbać o stronę aby być wysoko w wynikach wyszukiwania Google? Moim zdaniem najważniejsze jest podejście do prowadzonego biznesu. Chcąc osiągnąć wysokie pozycje, często zapomina się o prawdziwym celu kampanii SEO, czyli o precyzyjnym dotarciu do użytkowników. A przecież wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania to tylko mały krok do głównego celu. Specjalista SEO może wskazać drogę, ale samemu trzeba zadbać o to, by nasz biznes był dobrze widoczny w sieci.

Traktujmy swoją stronę internetową z szacunkiem i zadbajmy, aby użytkownik mógł łatwo znaleźć na niej informacje, które są mu potrzebne. Czasami wiąże się to z poświęceniem sporej ilości czasu, ale niestety w intrenecie jak i w życiu nic nie przychodzi łatwo, a żeby osiągnąć cel musimy nie tylko wymagać od innych, ale przede wszystkim dać coś od siebie.

 


Michał Siejak, dyrektor zarządzający 6ix WoMM & Social Media i E_misja Interactive 360

Odpowiedź na pytanie dlaczego Goolge karze SWL-e jest dość prosta i wynika z mechaniki biznesu giganta z Mountain View. Lwia część jego przychodów wciąż pochodzi z AdWords, których filarem jest użytkownik poszukujący informacji w wyszukiwarce. Google nie może dopuścić, by wyniki tych poszukiwań nie spełniały oczekiwań poszukujących - taka sytuacja groziłaby przechodzeniem użytkowników na inne wyszukiwarki i tym samym utratą największego biznesu tej firmy.

Przygotujmy się więc naprawdę na to, że w dłuższej perspektywie wszystkie działania z kategorii black hat SEO będą karane coraz intensywniej, a Google będzie nas zmuszało do dostarczania coraz lepszego kontentu, czyli działań content marketingu.

Czy zatem opłaca się stosować wyłącznie white hat SEO? Etycznie będziemy bez zarzutu, ale nasze wyniki będą najpewniej dalekie od satysfakcjonujących - nie opłaca się być „świętszym od papieża” np. na ósmej stronie wyników wyszukiwarki. W praktyce kończy się to najczęściej zarzucaniem technik, za których stosowanie Google właśnie zaczęło karać, i „ucieczką do przodu” czyli stosowaniem tzw. technik gray hat SEO.

W dłuższej perspektywie ta tendencja będzie miała gigantyczne znaczenie dla agencji SEO, po prostu będą musiały zmienić się w agencje content marketingowe. Tego oczekuje Google i użytkownicy, a z nimi nie ma dyskusji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Google uderza w polskie systemy wymiany linków, więc trzeba postawić na content marketing (opinie)

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
wsytd
jakie uderzenie, to raczej "pierdnięcie"
odpowiedź
User
Piknie
Panie Jakubie
odpowiedź