SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Grzegorz Szczepański: Ucywilizowanie przetargów PR w Polsce będzie procesem powolnym

- Standard fair-play w grze rynkowej jest potrzebny, bo obecnie obserwujemy dominującą rolę działów zakupowych korporacji w procesie zamawiania profesjonalnych usług PR - mówi Wirtualnemedia.pl Grzegorz Szczepański, CEO agencji Hill+Knowlton Strategies.

Grzegorz Szczepański Article

W ub. tygodniu Związek Firm Public Relations poinformował, że rozpoczyna prace nad opracowaniem rynkowych zasad fair play, które będą regulować przetargi na usługi public relations.

Zdaniem Grzegorza Szczepańskiego, CEO agencji Hill+Knowlton Strategies wprowadzenie takich reguł ma sens, bo prowadzi do ustanowienia standardu fair-play w grze rynkowej. - To, co obserwujemy w ostatnim czasie, to dominująca rola działów zakupowych korporacji w procesie zamawiania profesjonalnych usług PR. Zasady proponowane przez kupców były bezrefleksyjnie przenoszone przez zespoły merytoryczne firm do procesów przetargowych, co po pewnym czasie doprowadziło do utrwalenia szeregu patologii, z którymi mamy dziś do czynienia - zauważa Szczepański. - To oczywiście musiało doprowadzić do wypracowania mechanizmów „obronnych” po stronie agencji, takich jak prezentowanie propozycji generycznych, które nie wymagają dużego nakładu sił intelektualnych ze strony agencji, czy też w skrajnych przypadkach do nieprzystępowania do przetargów, co do których zaistniała wątpliwość o czystość intencji zamawiającego. W rezultacie tracą wszyscy, klienci zawierają kontrakty z agencjami najbardziej zachowawczymi, a agencje tracą pieniądze, które w normalnych warunkach mogłyby zarobić za opracowanie wartościowych strategii i programów PR - dodaje CEO H+K Strategies.

W jego opinii na wprowadzeniu rynkowych reguł fair-play zyskają wszyscy, a paradoksalnie najbardziej skorzystają na tym klienci. - Szanuję ostateczny wybór agencji przez Kompanię Piwowarską, ale jednak trzeba zauważyć, że firma sama pozbawiła się możliwości poznania profesjonalnej perspektywy liderów rynku, którzy przez lata wypracowali sobie renomę najbardziej niezawodnych agencji w Polsce. Zastosowanie wypracowanych standardów fair-play w przyszłości z pewnością te agencje zachęci do wzięcia udziału w nowych przetargach - twierdzi Szczepański.

Dodaje, że skorzystają także agencje, ponieważ ich merytoryczna praca nie będzie bezsensownie marnotrawiona i udział w nawet najbardziej wymagających przetargach nie będzie osłabiał ich potencjału biznesowego.

- Ale też skorzysta cały rynek. Wypracowywanie dobrych praktyk współpracy na linii klient - agencja, takich jak m.in. określenie standardu przetargowego, znosi barierę nieufności stron wobec siebie, świadczy o dojrzałości rynku i prowadzi do jego szybszego rozwoju - dodaje Szczepański.

Szef H+K Strategies uważa, że optymalnie takie standardy powinni wypracować wszyscy uczestnicy rynku poprzez swych najbardziej zaangażowanych reprezentantów. ZFPR jest inicjatorem tego procesu. W ramach Związku powstał zespół roboczy, który przeanalizował kilkadziesiąt postępowań przetargowych z ostatniego roku i zderzył je z dobrymi praktykami obowiązującymi w rozwiniętych krajach. - W najbliższym czasie Związek przedstawi swoją rekomendację polskiemu rynkowi. Będziemy chcieli zachęcić największych zleceniodawców, by obok Kompanii Piwowarskiej, wzięli udział w procesie konsultacyjnym i ostatecznie stali się współautorami Dobrych Praktyk Przetargowych - zapowiada Szczepański.

Dodaje, że nie ma mowy o żadnych groźbach przy egzekwowaniu zasad, które ewentualnie zostaną na rynek wprowadzone. Jak mówi, to musi być świadome działanie, które prowadzi do budowania relacji partnerskich opartych na zaufaniu i wzajemnym szacunku. - Będziemy chcieli zachęcić wszystkich uczestników rynku do stosowania wypracowanych standardów, ponieważ przyniesie to wymierne korzyści wszystkim stronom - mówi Grzegorz Szczepański.-  Nie mam wątpliwości, że takich firm, które chcą budować relacje prawdziwie partnerskie ze swoimi zleceniobiorcami jest znacznie więcej i to dla nich zostaną opracowane dobre praktyki. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w warunkach spowolnienia gospodarczego i presji na oszczędność coraz więcej firm decyduje się na odstąpienie od dobrych praktyk, co dało im krótkoterminowe oszczędności. Ale z drugiej strony coraz więcej z nich przekonuje się, że w wyniku takich wyborów stracili możliwość współpracy z najlepszymi zespołami na rynku i w konsekwencji ograniczyli swoje możliwości oddziaływania na swoich klientów i konsumentów. Ucywilizowanie przetargów PR w Polsce będzie procesem powolnym, ale nie mam wątpliwości, że nowe standardy będą się konsekwentnie upowszechniać i o przetargach takich jak te organizowane przez Porsche czy KP nie będziemy już słyszeć - puentuje Grzegorz Szczepański.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Grzegorz Szczepański: Ucywilizowanie przetargów PR w Polsce będzie procesem powolnym

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
bsdette
Alboś Pan naiwny, alboś Pan cyniczny, Panie KOlego W tym kraju ucywilizowanie przetargów !!!!... już to widzę ...:-) :-) zawsze ma wygrać ten, który jest znajomymn króliczka, To sa tzw. przetargi z uprzednim wskazaniem. :-)
14 11
odpowiedź
User
do bsdette
dopóki będzie królowała taka mentalność jak twoja i wypowiadających się wcześniej "specjalistów" od PR jak Sikorski czy Zeman, nic się rzeczywiście na tym rynku nie zmieni. Na szczęście jest jednak spore grono sensownych ludzi i agencji, które potrafią wygrać przetarg na uczciwych warunkach - dobrą strategią i jakością swojej pracy
15 10
odpowiedź
User
proton
Może nareszcie naprawdę coś się zmieni na lepsze. Zupełnie nie rozumiem wypowiedzi tzw. specjalistów od biznesu PR, którzy próbują mi wcisnąć kit, że nadużywanie pozycji dominującej w przetargach jest normą. A powoływanie się na tzw. syndrom znajomych królika, to już zupełnie uważam za skansen z początku lat 90-tych. Jeśli dziś ktoś przegrywa przetarg (nawet tzw. ustawiony), to tylko dlatego, że nie umie wykazać wyższej wartości swojej oferty dla klienta i w żadnym razie nie mówię tu o niższej cenie. Powoływanie się na inne okoliczności uważam za żenujące usprawiedliwianie swojej mierności i nieudolności.
10 12
odpowiedź
User
bsdette
W Polsce wszyscy zdają się znać na obszarach wiedzy : medycynie, piłce kopanej i PIARZE zwanym nie wiadomo dlaczego Piijarem. A w sprawie obowiązywania takiej jak moja mentalność, to mogę interetowego "tykacza" i "protona" zapewnić, że bedzie ta mentalnosc obowiązywac ad calendas graecas. !!!!! :-) Tak mi podpowiada doświadczenie zawodowe (zyciowe) , intuicja i tzw nosssssss. A wasze pięknoduszne ( akcentem na duchotę ) wywody skladam na karb wrodzonej moim młodszym rodakom - naiwnosci. I nic się na to nie poradzi.
10 12
odpowiedź