SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Hiszpańscy wydawcy prasowi przeciwko zamknięciu Google News. Czy podobna sytuacja jest możliwa w Polsce?

Związek Wydawców Prasy w Hiszpanii apeluje do rządu o powstrzymanie Google przed zamknięciem tamtejszej wersji Google News. - Wycofując tę usługę, Google pokazał, że nie ugnie się łatwo przed lokalnymi naciskami - ocenia polska branża internetowa.

fot. materiały prasowe Article

Hiszpański Związek Wydawców Prasy (AEDE) wydał oświadczenie, w którym zwraca się do rządu w Madrycie, a także władz Unii Europejskiej o to, by skłoniły one koncern Google do zmiany decyzji w sprawie zamknięcia lokalnej wersji serwisu Google News.

Kilka dni wcześniej Google poinformował, że od 16 grudnia br. zamyka hiszpańską wersję swojego serwisu Google News w następstwie nowego prawa, które zmusza koncern z Mountain View do ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z publikowaniem w serwisie treści pochodzących od wydawców działających na hiszpańskim rynku (więcej informacji tutaj).

- Decyzja Google będzie miała niewątpliwie negatywne skutki zarówno dla obywateli Hiszpanii, jak i całego rynku oraz działających na nim podmiotów - podkreśla w oświadczeniu AEDE. - W sytuacji, gdy Google ma dominującą pozycję na rynku wyszukiwarek w naszym kraju, będziemy potrzebowali interwencji hiszpańskiego rządu oraz innych autorytetów w ochronie praw obywateli i lokalnych firm do informacji - pisze hiszpańska organizacja.

W rozmowie z serwisem „The Spain Report” przedstawiciele AEDE nie ukrywają swoich obaw co do tego, że spór pomiędzy hiszpańskimi wydawcami (którzy lobbowali na rzecz wprowadzenia nowego prawa zmuszającego Google do dodatkowych opłat) a wyszukiwarkowym gigantem, którego efektem ma być zamknięcie Google News może negatywnie wpłynąć na pozycjonowanie konkretnych hiszpańskich tytułów w wyszukiwarce. - Oczywiście Google może robić co chce z prowadzonymi przez siebie biznesami, jednak czym innym jest zamknięcie Gogle News, a czym innym restrykcyjne pozycjonowanie konkretnych wydawców w wyszukiwarce - powiedziała Irene Lanzaco, rzeczniczka AEDE.

Google na razie nie skomentował nowego głosu, który pojawił się ze strony hiszpańskich wydawców. Komentując dla Wirtualnemedia.pl sprawę związaną z decyzją o zamknięciu Google News polscy wydawcy i eksperci z branży internetowej prezentują odmienne punkty widzenia na konsekwencje tego wydarzenia i zwracają uwagę na kilka różnych wątków.

- Kwestia publikowania treści w internecie zdecydowanie wymaga uregulowania - zarówno w Polsce, jak i innych krajach europejskich. Hiszpania słusznie podniosła temat, jednak w mojej ocenie błędnie podjęła zbyt drastyczne kroki legislacyjne w celu uporządkowania rynku - uważa Włodzimierz Schmidt, prezes IAB Polska. - Jest to sprawa biznesu, który powinien wypracować samodzielnie odpowiedni konsensus pomiędzy poszczególnymi podmiotami rynku, doprowadzając raczej do samoregulacji, a nie narzuconych z góry rozwiązań legislacyjnych. Wydarzenia w Hiszpanii pokazują dobitnie, że część osób, których działania mają bezpośrednie przełożenie na rynek online, nie do końca rozumie specyfikę współczesnych mediów, a w szczególności świata cyfrowego. Warto bowiem zauważyć, że dziś w decydującej mierze rynek kształtują sami internauci, świadomi swoich potrzeb i oczekujący odpowiedzi na nie. W tym świetle widzimy więc, że to właśnie przede wszystkim hiszpańscy internauci stracili na nowych uregulowaniach prawnych. Można się też spodziewać znacznego spadku ruchu u tamtejszych wydawców. Patrząc perspektywicznie, z dużym prawdopodobieństwem będzie to oznaczało stratę dla całej hiszpańskiej gospodarki - podkreśla Schmidt.

- Sądzę, że samo zamknięcie Google News (jeśli nie zostanie odwołane) może mocno zmienić strukturę ruchu w hiszpańskich serwisach - zaznacza Paweł Nowacki, zastępca redaktora naczelnego „Dziennika Gazety Prawnej” ds. online. - Pewnie niektóre zanotują więcej wejść internautów z naturalnych haseł wpisywanych w wyszukiwarki, wzrośnie liczba wejść z dużych serwisów social media (Facebook, Twitter). Mogą też zyskać wydawcy posiadający silne marki - jest nadzieja bowiem, że część internautów trafi do nich z odwiedzin bezpośrednich. Ale też i część ruchu przejmą jakieś „zamienniki” Google Newsa, a nie wątpię, że i takie się pojawią; niekoniecznie należące do wydawców... - przewiduje Nowacki.

- W części komentarzy dotyczących tej sprawy pojawia się opinia, że wyłączenie Google News będzie dużym ciosem dla hiszpańskich wydawców - zauważa z kolei Wojciech Grądzki, SEO manager w Grupie Wirtualna Polska. - Dla poparcia tego poglądu często podawany jest przykład wydawnictwa Axel Springer. Po usunięciu jego tytułów z niemieckiej wersji usługi Google News, ruch pochodzący z Google’a na stronach Axel Springer zdecydowanie spadł (Wirtualnemedia.pl opisywały to miesiąc temu - przyp.red.). Sam serwis Google News jest usługą niszową, a ruch generowany z tego narzędzia nie przekracza pojedynczych promili ruchu generowanego do serwisów z wyszukiwarki Google. Skąd więc takie spadki w serwisach niemieckiego wydawcy? W przypadku zapytań dotyczących bieżących wydarzeń, Google w sekcji „Wiadomości”, na standardowej stronie wyników wyszukiwania, prezentuje najważniejsze/ najnowsze artykuły dotyczące danego tematu. Artykuły te pochodzą z zasobów Google News. Jeśli usuniemy z Google News pojedynczego wydawcę, ruch w jego serwisie znacznie spadnie. Jeśli jednak usuniemy całą sekcje „Wiadomości”, wybór użytkowników zostanie ograniczony do standardowych wyników wyszukiwania, a tam, dla zapytań dotyczących bieżących wydarzeń, prym wiodą ci sami wydawcy, co w Google News. Wyłączenie usługi Google News nie powinno więc mieć większego wpływu na wolumen ruchu, jaki ci wydawcy otrzymują z Google'a. W związku z wyłączeniem usługi Google News, stratę poniosą wyłącznie użytkownicy, którzy będą mieli nieco trudniejszą drogę dotarcia do interesujących ich treści - zaznacza Grądzki.

Podzielone są zdania naszych rozmówców co do tego, czy scenariusz podobny do hiszpańskiego może wydarzyć się w Polsce lub zostać rozszerzony na całą Unię Europejską.

- Ważne, żeby polska branża umiała wyciągnąć wnioski z sytuacji, która ma obecnie miejsce w Hiszpanii - podkreśla Schmidt. - Najlepszą drogą do pogodzenia spornych interesów jest wypracowanie samoregulacji. IAB Polska aktywnie wspiera te działania. W ramach grupy roboczej, skupiającej wydawców wielomediowych, trwają obecnie prace nad Kodeksem Dobrych Praktyk w obszarze wykorzystywania treści w internecie. Nie jest jednak prawdą informacja, przytoczona w zeszłym tygodniu przez niektóre media, jakoby Związek popierał dziś pomysł wprowadzenia w Polsce obowiązkowych opłat za korzystanie z kontentu innych wydawców. Opinię zbieżną z poglądem IAB Polska wyraziły również główne organizacje zrzeszające hiszpańskich wydawców w liście otwartym do Günthera Oettingera, komisarza ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa. Wyrazili w nim zaniepokojenie ostatnimi zmianami w prawie hiszpańskim. W liście stwierdzili, że wprowadzenie obowiązkowych opłat za publikowanie treści stanowi zagrożenie dla szeroko pojętej wolności informacji. Zauważyli również negatywne konsekwencje tego faktu, zarówno dla hiszpańskich internautów, jak i wydawców. Według autorów listu, nowe regulacje znacząco utrudnią dotarcie z informacjami do obecnych i nowych odbiorców - mówi prezes IAB Polska.

- Pisząc podsumowanie roku dla Wirtualnych Medów narzekałem na brak jakichkolwiek realnych efektów prób ograniczenia monopolu Google - przypomina Aleksy Uchański, szef wydań cyfrowych w Edipresse Polska. - Wydarzenia w Hiszpanii należy na tym tle ocenić jako interesujące, bo tam się jednak udało zmusić koncern do działania. Inna rzecz, że usługa Google News w Polsce jako odrębny serwis jest mało popularna (w przeciwieństwie do kontekstowego widgetu w głównych wynikach wyszukiwania Google), i w tym obszarze nie widzę wielkiego zagrożenia dla wydawców treści - stwierdza Uchański.

Powtórzenia się hiszpańskiego scenariusza na innych rynkach nie obawia się Nowacki.

- W komentarzach dotyczących zapowiedzi zamknięcia hiszpańskiej wersji Google News (po decyzjach prawnych na tamtejszym rynku) pobrzmiewa ton, że takie zabiegi mogą rozszerzyć się na inne rynki. Moim zdaniem niekoniecznie - uważa Nowacki. - To tylko jeden z przejawów sporu między wydawcami a amerykańską wyszukiwarką. Nie jest to też - moim zdaniem - ostateczny wyznacznik sposobu rozwiązywania relacji biznesowych między Google a wydawcami w Europie. Dla amerykańskiego koncernu to jeden z wielu produktów, który buduje mu markę. Gdyby nie był wartościowy to by nie istniał, pamiętajmy, że Google potrafi projekty szybko uruchamiać a nierentowne zamykać i to w tylu wersjach językowych. Sama zapowiedź zamknięcia hiszpańskiej wersji językowej to mała strata, a jednocześnie świetny zabieg PR-owy, by pokazać determinację w boju o ułożenie relacji. Google łatwo się nie podda, a ostry kurs Komisji Europejskiej pewnie nie pozostanie bez odpowiedzi. A do poważnych rozmów prędzej czy później dojdzie - przewiduje Nowacki.

- Pojawiają się głosy o planach wprowadzenia analogicznych rozwiązań podatkowych w innych krajach europejskich, a nawet jako prawo wspólnotowe - we wszystkich krajach UE - przypomina Wojciech Grądzki. - Przypadek hiszpański można potraktować jako test dla tego typu wdrożeń. Gdyby Google z pokorą podporządkował się nowemu prawu, z pewnością „Google tax” bardzo szybko zostałby wprowadzony w innych, nie tylko europejskich krajach. Google swoją decyzją o zamknięciu hiszpańskiej wersji Google News pokazuje, że jest zdecydowany aby walczyć o ochronę swoich interesów. Jeśli Europa marzy o osłabieniu pozycji Google'a, czy też chciałaby uszczknąć nieco z dochodów amerykańskiego giganta wygenerowanych na jej rynkach, będzie musiała znaleźć na to inny sposób - podsumowuje Grądzki.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Hiszpańscy wydawcy prasowi przeciwko zamknięciu Google News. Czy podobna sytuacja jest możliwa w Polsce?

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
d
Kolejny "sukces" eurosocjalistów w walce z obywatelami.
17 10
odpowiedź
User
Gippo
chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was..
15 8
odpowiedź
User
stefan
Związkowcy, także ci z wydawnictw, to idioci. Najpierw chcieli opodatkować Googla, a jak ten teraz się wyniósł to apelują o jego powrót bo boją się, że znikną z wyszukiwarki. Niech znikną, dobrze im tak.
14 8
odpowiedź
User
yogi
Hiszpański przypadek powinien dać nam do myślenia. To doskonały przykład na to, do czego prowadzi monopolizacja rynku. Sytuacja taka miała miejsce przed wieloma laty na amerykańskim rynku telekomunikacyjnym, kiedy to koncern AT&T, robił co chciał. Klient był tylko płatnikiem rachunków telefoniczych, a chcieć mógł tylko płacić je w terminie. Rynek telekom zaczął się błyskawicznie rozwijać, a ceny spadać, gdy molocha amerykański rząd rozebrał na czynniki mniejsze.
Obecnie podobną sytuację mamy z Google, który zmobilizował rynek wyszukiwarek i szukając czegoś znajdujemy to, co nam daje G, a niekoniecznie to, czego szukamy.
Im wcześniej dostrzeżemy negatywne strony monopolu, tym lepiej dla użytkowników internetu. Google doskonale wie o swojej monopolistycznej pozycji i wykorzystuje ją maksymalnie, zdając sobie sprawę, że taka sytuacja nie będzie trwać wiecznie. Doskonale wie też, że ich news, to zero na rynku medialnym, ale sterując wynikami wyszukiwania zero robi się dodatnie. Taki stalinowski dobrowolny przymus.
10 9
odpowiedź
User
Werty
Yogi pieknie to ujales. Monopol korporacji jest zly i nie moze miec miejsca. Szkoda ze wolnego rynku nie ma od 19 wieku wszystko w rekach kilku kilkunastu koncernow.
9 8
odpowiedź