SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Wojenne dziewczyny” i „Milionerzy” najchętniej oglądanymi nowościami w wiosennej ramówce (analiza)

Wśród nowych programów telewizyjnych pokazywanych w głównych stacjach w wiosennej ramówce br. największą popularnością wśród widzów cieszy się serial TVP1 „Wojenne dziewczyny”. Z kolei w grupie komercyjnej 16-49 najwyższe wyniki notuje teleturniej „Milionerzy” - wynika z analizy Wirtualnemedia.pl.

Article

W okresie od 1 marca do 30 kwietnia 2017 roku „Wojenne dziewczyny” oglądało średnio 2,59 mln widzów, co przekłada się na 15,62 proc. udziału TVP1 w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, udostępnionych portalowi Wirtualnemedia.pl przez Havas Media Group.

Drugie miejsce wśród nowych programów emitowanych w Jedynce zajmują „O! Polskie przeboje” (1,10 mln widzów; 8,96 proc. udziału), a trzecie - „Przyjaciel do zadań specjalnych” (370 tys. widzów; 3,83 proc. udziału).

Zdecydowanie najchętniej oglądaną nowością w TVN jest reaktywowany teleturniej „Milionerzy”, który wrócił na antenę po kilku latach przerwy. Wszystkie odcinki programu pokazane w marcu i kwietniu br. oglądało 2,42 mln widzów (15,19 proc. udziału). Jednocześnie jest to druga topowa pozycja wśród wszystkich nowości emitowanych w wiosennej ramówce.

Pod względem najwyższej oglądalności w TVN drugie miejsce zajął zakończony już serial „Belle Epogue” (1,73 mln widzów; 12,85 proc. udziału). Słabiej wypadają „36.6” (888 tys. widzów; 8,22 proc. udziału) i „Misja pies” (odpowiednio 506 tys. i 5,22 proc.).

Na antenie Polsatu najlepiej oglądaną nowością był zakończony już talent-show „The Brain. Genialny umysł”, który w marcu i kwietniu śledziło 1,89 mln osób (dało to stacji 11,90 proc. udziału).

1,35 mln widzów (8,72 proc. udziału) gromadzi „Idol”, a 1,27 mln osób (9,72 proc.) - „Niania w wielkim mieście”.

Zdecydowanie gorzej wypadły tutaj seriale „Daleko od noszy. Reanimacja” i „Ameryka marzeń”, które Telewizja Polsat postanowiła zdjąć z anteny po 9 odcinkach (mimo że cała seria reaktywowanego sitcomu liczy 12 odcinków, a paradokument przedstawiający życie Polaków w USA składa się z 13 części). Pierwsza z tych produkcji gromadziła 587 tys. widzów, a druga - 450 tys.

Liderem oglądalności wśród nowości pokazywanych w TVP2 jest „Pierwsza randka”, którą ogląda średnio 1,05 mln widzów (6,74 proc. udziału).

Dalej plasują się: „Jest okazja” (415 tys. widzów), „Młodzi wielcy” (216 tys.) i „Rodzina sama w domu” (213 tys.).

Wśród widzów w grupie komercyjnej najchętniej oglądaną nową pozycją programową są „Milionerzy”. Teleturniej w marcu i kwietniu br. śledziło średnio 1,11 mln osób z tej grupy wiekowej, a udział TVN wynosił 17,92 proc.

W Polsacie najchętniej również oglądał się „The Brain. Genialny umysł” (933 tys. widzów), w TVP1 - „Wojenne dziewczyny” (630 tys.), a w Dwójce - „Pierwsza randka” (329 tys.).


Wyniki oglądalności nowych programów w wiosennej ramówce 2017 roku dla portalu Wirtualnemedia.pl analizują eksperci: Paweł Kusiak, Piotr Cudny, Izabela Derda


Paweł Kusiak, video manager w Havas Media
Piotr Cudny, video group account Manger w Havas Media

Polsat: Zdecydowanie najbardziej spektakularny nowościami była reedycja wielkiego hitu sprzed lat „Idola” oraz nowy format programu rozrywkowego „The Brain. Genialny umysł”. O ile „Idola” nie trzeba przedstawiać szerszej publiczności to „The Brain” jest formatem nowym, który pokazuje osoby o niezwykłych zdolnościach umysłowych i intelektualnych. W tym pojedynku zdecydowanie wygrywa „Genialny umysł”, który w grupie komercyjnej gromadził przed telewizorami podczas premierowych odcinków średnio 0,93 mln osób (5,36 AMR - udział procentowy oglądających program w populacji) podczas gdy „Idol” 0,71 mln widzów (4,07 AMR). Warto zauważyć, że oba formaty bardzo dobrze „otworzyły” ramówkę jednakże z każdym kolejnym odcinkiem traciły swoich widzów.

Kolejną nowością Polsatu jest „Niania w wielkim mieście”, która jednak nie odniosła sukcesu komercyjnego na poziomie choćby „Przyjaciółek”. Średni wynik około 0,54 mln widzów (3,12 AMR) w grupie komercyjnej można uznać w najlepszym wypadku za przyzwoity. Od polskiego serialu z dobrą obsadą, emitowanego w paśmie popołudniowym można było oczekiwać lepszych rezultatów.

Oprócz flagowych produkcji Polsat zaproponował również nowy docu-soap „Ameryka marzeń” opowiadający o Polakach żyjących w Chicago oraz odświeżoną wersję serialu komediowego „Daleko od noszy. Reanimacja”. Oba programy miały jednak przeciętną widownię w grupie komercyjnej 16-49. Było to 0,22 mln (1,28 AMR) widzów na odcinek „Ameryki marzeń” i 0,18 mln (1,04 AMR) osób na odcinek sitcomu „Daleko od noszy. Reanimacja”. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że oba programy nie są emitowane w najlepiej oglądanym paśmie popołudniowym.

Jeżeli zestawimy powyższe wyniki oglądalności (grupa komercyjna) z danymi dla całej populacji (all 4+) to układ sił i hierarchia jest taka sama. Wszystkie formaty oprócz „Idola” mają wyższy średni AMR.

TVN: Zdecydowanie najbardziej wyczekiwaną wiosenną pozycją programową było „Belle Epoque”, kostiumowa superprodukcja TVN-u z gwiazdorską obsadą. Oczekiwania wobec tego serialu były ogromne lecz zostały one jednak zweryfikowane przez widzów - średni wynik w grupie komercyjnej na poziomie 0,86 mln widzów na odcinek (4,94 AMR) wydaje się być poniżej oczekiwań dla tak wysokobudżetowej produkcji. TVN zaryzykował odchodząc od sprawdzonych lifestyle’owych formatów, które przynosiły stacji ogromne sukcesy na przestrzeni lat. Podążanie za światowym trendem (np. superprodukcje Netflix, HBO czy AMC) pokazującym że seriale kostiumowe notują sukcesy komercyjne, w tym wypadku nie okazało się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. O ile pierwszy odcinek „Belle Epoque” miał przyzwoity poziom oglądalności, to kolejne emisje przyniosły spadki AMR.

Z drugiej strony hitem ramówki okazali się „Milionerzy”, którzy regularnie gromadzili ponad 1 mln osób z grupy komercyjnej przed telewizorami uzyskując średni wynik 1,11 mln (6,4 AMR). Dzięki swoim bardzo dobrym statystykom oraz stabilnej oglądalności teleturniej stał się „koniem pociągowym” wiosennej ramówki stacji i bardzo atrakcyjną pozycją dla reklamodawców. Okazało się, że Polacy mają ogromny sentyment do tego sprawdzonego niegdyś formatu, który po kilku latach przerwy wrócił w pełnej krasie.

W ramówce TVN-u pojawił się również program medyczno-poradnikowy „36,6” prowadzony przez znaną dziennikarkę Ewę Drzyzgę. Pomimo znanej „twarzy” programowi daleko do popularności kultowych „Rozmów w toku”. Wyniku na poziomie 0,38 mln (2,19 AMR) osób w grupie komercyjnej z pewnością nie można uznać za sukces.

Nowym formatem jest również „Misja pies” ze znaną aktywistką na rzecz zwierząt i modelką Joanną Krupą w roli głównej. Sprawdzony na świecie format z behawiorystą zwierzęcym w roli wychowawczej nie sprawdził się chyba najlepiej przyciągając przed telewizory średnio około 0,27 mln (1,56 AMR) osób z grupy komercyjnej. W wyniku czego pasmo zanotowało spadek w stosunku do analogicznego okresu zeszłego roku.

Gdy porównamy wyniki oglądalności w grupie populacji 4+, podobnie jak w przypadku Polsatu nie widać znaczących zmian w średnich AMR-rach oraz hierarchii. Nieznacznie niższe AMR-y ma „Misja Pies” podczas gdy „Milionerzy” umacniają się na pozycji lidera wiosennej ramówki TVNu.

TVP1: W przypadku TVP widać zdecydowanie największe rozbieżności pomiędzy wynikami nowych programów w grupie komercyjnej 16-49, a całą populację 4+ na korzyść tej drugiej. Wynika to z profilu demograficznego widzów tych stacji.

Główną nowością wiosennej ramówki są „Wojenne dziewczyny”, serial fabularno-historyczny osadzony w realiach II wojny światowej. TVP1 wykorzystuje zapotrzebowanie wśród swoich widzów na seriale historyczne, o którym świadczą doskonałe wyniki emitowanych wcześniej hitów „Anna German”, „Bodo” czy „Czas honoru”. O ile oglądalność serialu w grupie komercyjnej konkurentów all 16-49 (tu jednak pamiętajmy ze grupa komercyjna TVP to all 16-59) nie zachwyca - 0,63 mln osób (3,62 AMR) o tyle w grupie 4+ to już 2,59 mln osób ze średnim AMR-em 7,31 co daje im pozycję lidera wśród wszystkich nowych propozycji na wiosnę 2017 roku. Także pasmo zdecydowanie zyskało w porównaniu do zeszłego roku w obydwu analizowanych grupach celowych. Trzeba jednak zauważyć, że wraz z kolejnymi emisjami oglądalność serialu stopniowo malała, z poziomu blisko 9 AMR w przypadku premiery do około 6 AMR pod koniec kwietnia (i wydaje się że oglądalność ustabilizowała się na takim poziomie).

Drugą nowością w TVP1 jest program „O! Polskie przeboje” mający na celu popularyzację polskich twórczości muzycznej. Tutaj ponownie wynik w grupie 16-49 jest znacznie gorszy niż w całej populacji. W grupie komercyjnej program osiąga 0,31 mln (1,77 AMR) widzów podczas gdy w populacji 1,1 mln widzów z AMR na poziomie 3,1.

W ramówce pojawiła się jeszcze jedna niszowa nowość, program rozrywkowy o tematyce społecznej „Przyjaciel do zadań specjalnych” z wynikiem 0,09 mln (0,53 AMR) widzów w grupie komercyjnej i 0,37 (1,04 AMR) mln widzów w całej populacji. Pozycja ta pomimo niewielkich poziomów oglądalności „podciągnęła” do góry pasmo w którym jest emitowana rok do roku.

TVP2: W ramówce TVP2 pojawiły się cztery nowości, ale tylko jedną z nich można uznać za pozycję wartą odnotowania - reality-show „Pierwsza randka”, w którym kamery cały czas podglądają osoby przebywające na pierwszej randce. Wydaje się, że program nie odniósł oczekiwanego sukcesu i w grupie komercyjnej przyciągał przed telewizor średnio 0,33 mln osób (1,89 AMR), podczas gdy w całej populacji - 1,05 mln (2,96 AMR).

Oprócz wspomnianego formatu w TVP2 pojawiły się jeszcze trzy nowości:
- „Jest okazja” - program o charakterze kulturalno-rozrywkowym, którego głównym bohaterem jest ceniony w środowisku artysta. Wyniki: 0,14 mln (0,82 AMR) widzów w grupie komercyjnej i 0,42 mln (1,17 AMR) w populacji.
- „Młodzi wielcy” - bohaterami programu są młodzi ludzie, którzy mają nietypowe pasje i zainteresowania. Wyniki: 0,085 mln (0,49 AMR) widzów w grupie komercyjnej i 0,22 mln (0,61 AMR) widzów w populacji.
- „Rodzina sama w domu” - familijny reality show. Wyniki: 0,083 mln (0,47 AMR) widzów w grupie komercyjnej i 0,21 mln (0,6 AMR) widzów w całej populacji.

Jeżeli spojrzymy na porównanie udziałów stacji z tzw. „wielkiej czwórki” rok do roku w grupie all 4+, to w marcu wszystkie poza Polsatem traciły (najwięcej TVN oraz TVP1). W kwietniu natomiast spadki dotknęły wszystkie cztery stacje, w najbardziej dotkliwym stopniu grupę TVP, w najmniejszym - Polsat. Podobne tendencje obserwujemy również w przypadku średnich oglądalności minutowych. Tutaj w całym analizowanym okresie zyskiwał jedynie Polsat.

Nowe ramówki nie zatrzymały więc generalnej tendencji odpływu widowni z dużych stacji. Musimy jednak pamiętać że stacje te od kilku już lat sukcesywnie, w większym lub mniejszym stopniu tracą swoje udziały na rzecz kanałów tematycznych. Nie można więc bezpośrednio wiązać zmian w tych poziomach z nowymi pozycjami w ramówkach. Niektóre nowe pozycje w zdecydowany sposób wpłynęły na zwiększenie oglądalności pasm w których są emitowane („Idol”, „O! Polskie przeboje”, „The Brain. Genialny umysł”) inne wręcz przeciwnie - notowały gorsze rezultaty.

Jeżeli zestawimy grupę all 4+ z komercyjną all 16-49 to najwięcej zyskał TVN, który w marcu i kwietniu pozostawał na pozycji lidera pod względem udziałów oraz średnich oglądalności minutowych. Natomiast największe spadki zanotowały kanały TVP.


Izabela Derda, head of entertainment w Havas Sports & Entertainment

Interesującym trendem, na który warto zwrócić uwagę, jest powrót audycji, które święciły triumfy i cieszyły się sympatią widzów kilka-kilkanaście lat temu. W zeszłym roku, w nowej odsłonie, z udziałem gwiazd, na antenę TVN-u wrócił „Agent”, tej wiosny - „Milionerzy”, a w Polsacie - „Idol”. W przypadku dwóch ostatnich, stacje postawiły na sprawdzone rozwiązania i zdecydowały się nie wprowadzać większych innowacji w formatach. Estetyka i mechanika programów pozostała właściwie niezmieniona w porównaniu do ich pierwotnych wersji. Jest to szczególnie widoczne w przypadku „Idola”, który znacząco wyróżniał się na tle ramówek w czasie swojej polskiej premiery, w 2002 roku. Był wtedy prekursorski i rewolucyjny, teraz nie trudno zauważyć, że odbiega estetyką od bardziej nowoczesnych talent-show jak „The voice of Poland” czy „Mam talent!”. W tym szczególnym przypadku, można powiedzieć jednak, że stanowi to bardziej walor niż zarzut i grać ma na sentymencie widzów do pierwszych edycji.

Strategia „powrotów” sprawdziła się - widzowie zasiedli przed telewizorami, media i internauci podchwycili temat. TVN znacząco poprawił swoje wyniki w paśmie w porównaniu z poprzednim rokiem, „Idol” utrzymał wyniki generowane przez emitowanego rok wcześniej w tym czasie „Top Chef’a”. Chociaż od powrotu „Idola” można by oczekiwać wyższych oglądalności, to warto zwrócić uwagę na to, że stacje podejmując decyzję o wprowadzaniu „retro formatów”, decydują się de facto na przetestowane i sprawdzone na polskim rynku realizacje, minimalizując ryzyko inwestycyjne związane z wprowadzaniem na antenę nowego programu. Chętnie oglądają je również widzowie, którzy z racji swojego młodego wieku nie mogą pamiętać ich pierwotnych wersji, co świadczy o uniwersalnym i ponadczasowym charakterze audycji.

Skłonność do korzystania ze sprawdzonych wcześniej rozwiązań widoczna jest również jako trend globalny, obejmujący również kategorię audycji typu scripted. Do takich powrotów możemy zaliczyć chociażby „Pełniejszą chatę” (oryg. „Fuller House”), która znalazła swoje nowe miejsce na platformie Netflix, czy „Z archiwum X”, które jesienią będą mogli zobaczyć widzowie FOX-a.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Wojenne dziewczyny” i „Milionerzy” najchętniej oglądanymi nowościami w wiosennej ramówce (analiza)

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ała
TVN puścił 4 nowości, każda powyżej 5%.
Polsat pięć nowych - 4 powyżej 5%
TVP1 trzy- dwie powyżej 5%
Tvp 2 cztery, jedna powyżej 5%

Swoją drogą, jak na najlepszy czas w tygodniu, Wojenne dziewczyny to jednak stany niskie Stanów średnich. Klapy nie ma, ale Ranczo to nie jest...
19 17
odpowiedź
User
Fiona
Można powiedziec ,że te Wojenne Dziewczyny to w piewien sposób sukces . Popiersze jest to nowy serial po drugie o tematyce wojennej po trzecie polacy nie sa przyzwyczajeni do takiego typu seriali tylko wolą takie seriale na czasie np M jak Miłość czy Pierwsza Miłośc czyli takzwane tasiemce . Także serial takiego typu nigdy nie osiągnie nie wiadomo jakiej ogladalności także te okolice 3mln to jest max .
30 18
odpowiedź
User
kamcio
Misja pies najlepsza nowość tylko godzina zła xd
11 20
odpowiedź
User
DW
Słabo to świadczy o inteligencji Polaków, jeśli ich ulubionym programem są Milionierzy z tak żenująco niskim poziomem merytorycznym.
29 18
odpowiedź
User
Ręce opadają
Można powiedziec ,że te Wojenne Dziewczyny to w piewien sposób sukces . Popiersze jest to nowy serial po drugie o tematyce wojennej po trzecie polacy nie sa przyzwyczajeni do takiego typu seriali tylko wolą takie seriale na czasie np M jak Miłość czy Pierwsza Miłośc czyli takzwane tasiemce . Także serial takiego typu nigdy nie osiągnie nie wiadomo jakiej ogladalności także te okolice 3mln to jest max .

Ten film jest totalną infantylizacją okresu wojennego. Widzimy paryską rewię mody i nienaganny wygląd w czasach, gdy ludzie byli biedni, nie dojadali, zestresowani, znerwicowani i upodleni. W tamtym czasie wielu ludzi nosiło cerowane ubrania, dziurawe obuwie, wygląd nie był tak rześki, bo jednak jedzenie, jeżeli było, to najczęściej bardzo ubogie. Do tego stres dnia codziennego - to wszystko odbijało się na wyglądzie ludzi. Pończochy? A kogo, szczególnie z młodych ludzi, było na nie stać? W tym filmie zamiast - upadlanej każdego dnia - Warszawy, widzimy Paryż... Oczywiście to, że była wojna nie oznacza, że ludzie nie mieli chwil radości, żartu, miłości itd., ale to, co pokazuje ten film jest koszmarnym zniekształcaniem tamtej rzeczywistości. Zresztą chyba producentem tego filmu jest ta sama firma, która wypuściła megagniota o Eugeniuszu Bodo. Te filmy mają tyle wspólnego z obrazem tamtych czasów i ludzi, co obecne media publiczne z misją.
21 15
odpowiedź