SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Influencer obywatelsko zaangażowany - niewygodny dla reklamodawców? (opinie)

W protestach w obronie sądownictwa, licznie brały udział osoby znane publiczne, w tym aktorzy i twórcy internetowi. Czy tego typu zaangażowanie przynosi im wizerunkowe straty czy korzyści? Czy nie zniechęca to reklamodawców do podjęcia z nimi współpracy? Dla Wirtualnemedia.pl komentują Karolina Korwin-Piotrowska, Filip Mecner i Dariusz Zieliński.

Manifestacja przeciw zmianom w sądownictwie, fot. twitter.com/BatoryFundacja Article

W ostatnich dniach w całej Polsce trwały protesty w obronie niezawisłości sądownictwa. W kilkudziesięciu miastach obywatele manifestowali swój sprzeciw wobec zapowiadanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian. Ostatecznie, w poniedziałek dwie z trzech przyjętych przez parlament ustaw zawetował prezydent Andrzej Duda.

W demonstracjach uczestniczyło również wiele osób publicznych  - w tym aktorów, piosenkarzy czy twórców internetowych. Na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia z udziału w manifestacjach pokazały m.in. Anja Rubik, Maffashion, Marta Dymek (prowadząca bloga Jadłonomia), a także grono aktorów i innych osób znanych publicznie. W komentarzach pod ich wpisami widać było polaryzację -  wielu fanów krytykowało influencerów za manifestację poglądów, inni zaś dziękowali i chwalili za przyjętą postawę.

Koniec z „neutralnością” influencerów?

Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska chwali udział w ostatnich protestach influencerów i innych osób znanych publicznie. Jej zdaniem, przy tej okazji przełamany został pewien status quo - nieangażowania się w sprawy publiczne influencerów koncentrujących się na działalności w internecie.

- Było mocno, szczerze i prawdziwie, z naciskiem, że chodzi o prawa obywatelskie, a te powinny być ponad polityką. Ci, co zawsze dawali głos, nie zawiedli i dobrze, bo na nich zawsze się wtedy bardzo liczy. Ludzie, co niesłychanie ważne, przyzwyczaili się, że gdy dzieje się coś ważnego, to jest post u Stuhra, Ostaszewskiej, Jandy czy Cieleckiej. Widziałam posty informujące o tym, co się dzieje Piotra Stramowskiego, Katarzyny Warnke, Basi Kurdej- Szatan, Olgi Bołądź, Agnieszki Dygant, Agnieszki Woźniak-Starak, Magdy Boczarskiej czy Anji Rubik. Nie zapominajmy też o zaangażowaniu Kasi Tusk- to dla niej moment przełomowy, dyskutowany, który jedynie podkreślił wagę protestów. Co do innych influencerów z sieci - brawo dla Maffashion i Marty Dymek z Jadłonomii. Wreszcie przełamano dziwny zwyczaj, że ludzie sieci są u nas „neutralni". Dostało im się, jak zwykle, ale jak zwykle też, popłynęła masa pozytywnych emocji. Tak jest zawsze. To cecha sieci - świat w komentarzach zawsze jest czarno-biały. Trzeba się z tym liczyć - tłumaczy Korwin-Piotrowska w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Czy influencer wyrażający publicznie swoje poglądy staje się dla komercyjnych podmiotów niewygodny? Zdaniem Karoliny Korwin-Piotrowskiej sprawa jest jednoznaczna - dla reklamodawców im bardziej „bezbarwna” gwiazda, tym lepiej. Postawy Maffashion i Marty Dymek mogą przynieść jednak zasadniczą zmianę w tej kwestii.

- Myślę, że to początek pewnej dobrej „mody" na angażowanie się, bo nie było przy tym emblematów polityków, był wyraźny nacisk na to, że chodzi tu o wolność i podstawowe obywatelskie prawa. Młodzież dała głos, czekam na głos innych influencerów, ale to będzie trudne, bo są oni dramatycznie wręcz uzależnieni od kontraktów reklamowych, od wielu firm, a te nie chcą kontrowersji. Dla wielu reklamodawców im ktoś bardziej bezbarwny, czyli „neutralny", tym lepiej. To dość żałosne. Dlatego tak istotny jest udział Maff czy Jadłonomii - to internetowe potęgi, ich zasięg jest ogromny- one mogą ryzykować swoim udziałem w takim proteście, ale cudownie że zrozumiały, że są rzeczy ważne i ważniejsze i że na co nam sukienki i dieta wegańska, kiedy możemy być niewolnikami - konkluduje Korwin-Piotrowska.

Filip Mecner, menadżer gwiazd, widzi w postawach obywatelskich influencerów pozytywne skutki tak dla społeczeństwa jako wspólnoty, jak i indywidualnego wizerunku lidera opinii.

- Na obywatelskie zaangażowanie osób znanych publicznie możemy spojrzeć z różnych stron. Z perspektywy społeczeństwa - to bardzo dobra postawa. Dzięki niej influencerzy mają wkład w budowę społeczeństwa obywatelskiego i poruszają swoją postawą u swoich fanów zainteresowanie danym problemem - jak np. reformą sądownictwa w czasie ostatnich manifestacje czy prawami kobiet w czasie czarnego protestu. Trochę bardziej skomplikowana jest kwestia komercyjnych kontraktów influencerów. Dla samej gwiazdy - zaangażowanie w sprawy dotyczące społeczeństwa nadaje jej wyrazistości, PR-owo określa tę osobę. Z czysto wizerunkowego punktu widzenia, nadaje danej osobie publicznej określonego charakteru - ocenia dla portalu Wirtualnemedia.pl Filip Mecner.

Na aspekt budowy społeczeństwa obywatelskiego przez influencerów zwraca także uwagę Dariusz Zieliński, COO IndaHash.

- Influencerzy w mediach społecznościowych mają dziś ogromny wpływ na kształtowanie opinii jak i postaw społecznych. Niewątpliwie angażowanie się w projekty społeczne czy polityczne jest przejawem kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego, ale to kwestia bardzo indywidualna. Niektórzy influencerzy poza tym, że kreują opinie w dziedzinie, w której się specjalizują chcą również manifestować swoje poglądy do czego mają prawo.

Influencerzy – niewolnicy lajków i zasięgów (?)

Na pytanie czy część społeczności może odwrócić się od influencerów po ich obywatelskim „coming-oucie”, Karolina Korwin-Piotrowska nie odpowiada jednoznacznie. Dziennikarka podkreśla, że część z nich może celowo kryć się ze swoimi poglądami z obawy o utratę fanów, a co za tym idzie - zainteresowania reklamodawców.

- Oni tego na pewno się boją, są niewolnikami lajków i zasięgów, a te mogą, choć pewnie nie muszą ulec zmianie. To, co się w ostatnich dniach stało, to był swego rodzaju test na odwagę i świadomość oraz wyobraźnię - ci, którzy dali głos w jakikolwiek sposób na pewno nie myśleli stanem konta czy portfelem. Za to należy im się szacunek - uważa Korwin-Piotrowska.

Dziennikarka zwraca także uwagę na inny wątek – podziału w przemyśle rozrywkowym odnośnie do zaangażowania gwiazd w kwestie obrony praw obywatelskich.

- Od czarnego protestu pojawia się mocne zaangażowanie w sprawy społeczne. Ono dzieli showbusiness, ale to kwestia świadomego wyboru. Deklaracja tych ludzi, ważny publiczny komunikat: ja myślę, jestem z wami, a nie tylko konsumuję i zbieram lajki –-podkreśla Karolina Korwin-Piotrowska.

Zdaniem Filipa Mecnera, wiele marek już na poziomie zawierania umów z gwiazdami zabrania udzielania się w sprawach społecznych czy bliskich polityce.

- Reklamodawcy zapatrują się na ich społeczne zaangażowanie dwojako - jedni uznają, że to poglądy to prywatna sprawa danej osoby. Inni nie chcą, by reklamowały ich osoby w jakikolwiek sposób wyrażające swoje opinie na tematy polaryzujące społeczeństwo. Wiem, że niektóre gwiazdy miały nawet stosowne zapisy w podpisywanych umowach, zabraniające im tego typu aktywności - tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Filip Mecner.

Zdaniem Dariusza Zielińskiego, wszystko jest kwestią strategii komunikacji danej marki. Są bowiem i takie, które ze względu na swój kod wartości chętnie podejmują współpracę z influencerami zaangażowanymi w sprawy społeczne czy nawet polityczne.

- To czy udzielanie się w takich akcjach może wpływać pozytywnie lub negatywnie na współpracę z reklamodawcą zależy od strategii danej marki, grupy celowej czy branży. Są marki, dla których poglądy influencerów, z którymi współpracują, nie będą miały większego znaczenia lub też będą korzystne biznesowo, jak i będzie grupa klientów, dla której zachowanie całkowitej neutralności politycznej będzie priorytetem. Te ostatnie na pewno nie zdecydują się na współpracę z kimś, kto głośno wypowiada swoje zdanie, na różne, często kontrowersyjne tematy. Angażowanie się influencerów w sprawy społeczno-polityczne może przekreślić szanse na współpracę, ale niektóre z nich może wręcz do siebie przyciągnąć - podsumowuje Zieliński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Influencer obywatelsko zaangażowany - niewygodny dla reklamodawców? (opinie)

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
który to ten Maffashion, ten z brodą czy bez?
Przynajmniej mieli jakąś rozrywkę w wakacje.
12 12
odpowiedź
User
Koko
Jak zwykle, trzeba znaleźć temat zastępczy żeby odwrócić uwagę od "roboty" Pisu. I kto to teraz robi?
8 9
odpowiedź
User
jak
Rubik na tym zdjęciu wygląda jakby na cmentarzu była. Znicze poustawiali. Ona nawet nie mieszka w Polsce. Wielce zaangażowane PR.
14 11
odpowiedź
User
jak
Marta Dymek to jest od wegańskiego żarcia więc co kogo obchodzi jakie ona ma poglądy jak wpływać to sobie może na to czy ludzie kupią jej książki lub nie kupią?
10 8
odpowiedź
User
usia-siusia
Cóż, najwyżej Irenka Szafrańska nie kupi ciuchów reklamowanych przez Maffashion. Trudno.
12 9
odpowiedź