SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

TVP o wypadku samochodowym Jacka Kurskiego: auto wykonywało prawidłowy manewr, prezes nie „uciekł do lasu”

W poniedziałek samochód służbowy z prezesem Telewizji Polskiej Jackiem Kurskim jako pasażerem, wracając z Opola, miał niegroźny wypadek. TVP podkreśla, że wbrew informacjom „Faktu” w czasie zdarzenia auto wykonywało prawidłowy manewr, a Kurski nie oddalił się z miejsca wypadku.

Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej / fot. tvp Article

Według ustaleń „Faktu” do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 14. Jacek Kurski (jako pasażer) wracał służbowym samochodem z festiwalu w Opolu do Warszawy. Zdarzenie miało miejsce na drodze Opole - Kluczbork. Informator tabloidu stwierdził, że wioząca prezesa TVP Skoda SuberB z chciała zawrócić, ale jej kierowca nie włączył kierunkowskazu i auto uderzyło w prawidłowo wymijającego je Opla Astra, który wpadł do rowu. Nikt nie doznał obrażeń.

Tę wersję potwierdziło „Faktowi” biuro prasowe opolskiej policji. Zaznaczyło, że kierowca Skody nie przyjął mandatu, dlatego sporządzono wniosek do sądu. Dziennik dodał, że Jacek Kurski zaraz po wypadku „wybiegł z auta i... uciekł do lasu”, gdzie między drzewami czekał kilkanaście minut na auto zastępcze.

TVP: auto z Jackiem Kurskim wykonywało prawidłowy manewr, prezes nigdzie nie uciekł

Telewizja Polska w oświadczeniu opublikowanym w środę przed południem oceniła, że artykuł „Faktu” (zamieszczony też na portalu Fakt24.pl) zawiera „liczne nieprawdziwe i zmanipulowane informacje, dotyczące kolizji z udziałem auta służbowego”.

- Nieprawdziwa jest informacja, że auto służbowe nie miało włączonego kierunkowskazu podczas wykonywania manewru skrętu w lewo. Auto TVP z włączonym lewym kierunkowskazem wykonywało prawidłowy manewr skrętu. W tym momencie doszło do kolizji z samochodem, który chciał wyprzedzić pojazd telewizji - wyjaśniła TVP. - Nieprawdziwa jest również informacja, że Prezes TVP oddalił się z miejsca zdarzenia. Prezes Jacek Kurski zszedł na pobocze, gdzie oczekiwał na auto zastępcze, co mogą potwierdzić świadkowie zdarzenia - dodała firma.

Telewizja Polska zwróciła uwagę, że dopiero sąd, do którego skierowano sprawę, orzeknie, kto ponosi odpowiedzialność za ten wypadek. - W tym kontekście wskazanie przez portal Ringier Axel Springer Polska na kierowcę auta TVP jako osobę winną zdarzenia, jest nadużyciem - oceniła spółka.

Dodała, że również w tej sprawie podejmie stosowne kroki prawne wobec wydawcy „Faktu”.

Telewizja Polska i Kurski w sporze prawnym z „Faktem”

Przypomnijmy, że miesiąc temu TVP i Jacek Kurski zapowiedzieli pozwanie dziennika za publikacje o tym, że Joanna Klimek - która od stycznia do listopada ub.r. była szefową biura koordynacji programowej TVP, a przez część tego okresu kierowała też biurem marketingu - otrzymała 60 tys. zł premii. Jednocześnie publiczny nadawca zerwał współpracę z „Faktem”, cofając dziennikarzowi tabloidu zaproszenie na konferencję dotyczącą jesiennej ramówki.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVP o wypadku samochodowym Jacka Kurskiego: auto wykonywało prawidłowy manewr, prezes nie „uciekł do lasu”

29 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
nietykalna kasta
Policjanci mieli inne zdanie na temat winy kierowcy, ale rozumiem, że zdążyli już zmienić zdanie?
59 8
odpowiedź
User
O
Jak cię złapią za prezesa, to mów że to nie twój prezes.
49 6
odpowiedź
User
prawnik
Telewizja Polska zwróciła uwagę, że dopiero sąd, do którego skierowano sprawę, orzeknie, kto ponosi odpowiedzialność za ten wypadek


Aaaa... To teraz Sąd już dobry. Teraz to Sąd orzeknie, teraz to wyrok Sądu się liczy...
A jeszcze przed chwilą się uczestniczyło w obsmarowywaniu tego Sądu.
53 7
odpowiedź
User
Dustman
Już zdążyliśmy się przyzwyczaić, że w PiSie nie umieją jeździć. Nawet na hulajnogach byliby zagrożeniem na drodze.
42 7
odpowiedź
User
anon
Pana Kurskiego najzwyczajniej "przyszpiliło" po kolizji jaka nastąpiła, a że toaleta daleko...
33 5
odpowiedź
User
Aśka
Miał ze sobą karabin w tym lesie?
21 4
odpowiedź
User
Madame Bławatska
To był zamach! Czuć było gaz i ślady trotylu.
44 6
odpowiedź
User
myśl
...i nieprawda, że nad łóżkami dach przeciekał, zwłaszcza że prawie nie padało...
24 3
odpowiedź
User
dojna zmiana
Gazeta powołuje się na fakty jakie ustaliła Policja. Ja rozumiem że kierowca prezesa może mieć inne zdanie i zaskarżyć tę decyzję, nie mniej jednak organ państwowy ustalił przyczynę wypadku. O co więc ta obraza TVP? :)))
29 4
odpowiedź
User
widz
... Łoj tam, może chłopinie SIKU SIĘ ZACHCIAŁO no to sru w las..
23 3
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing