SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Joanna Parczyńska zwolniona z „Gazety Wyborczej”, dział wideo włączony do newsroomu Wyborcza.pl

Szefowa działu wideo, multimediów i festiwali „Gazety Wyborczej” (Agora) Joanna Parczyńska została we wtorek zwolniona z pracy. - To efekt integracji newsroomów - informuje Wirtualnemedia.pl Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agory. Parczyńska zapewnia nas, że rozstanie przebiegło w dobrej atmosferze.

Joanna Parczyńska Article

Joanna Parczyńska zaczęła pracę w Agorze od 1995 roku. W 2010 roku rozstała się ze spółką, aby pracować w Polska Press Grupa m.in. nad m.in. rebrandingiem gazety „Nasze Miasto” oraz integracją serwisów Naszemiasto.pl. W lipcu 2016 roku wróciła do Agory i została szefową działu wideo, zastępując na stanowisku Macieja Piwowarczuka.

W styczniu 2018 roku, gdy Agora stworzyła nowy obszar - multimediów i kultury - na jego czele stanęła Joanna Parczyńska. Nowy dział objął markę CoJestGrane24, dział Kultura w „Gazecie Wyborczej”, a także działalność Centrum Premier Czerska 8/10. Obszar Kultura w „Gazecie Wyborczej” obejmuje dział Kultura „Gazety Wyborczej”, „Książki. Magazyn do czytania”, „Gazetę Telewizyjną” i „Duży Format”. Parczyńska z nową funkcją łączyła też szefowanie działowi wideo.

W marcu br. działem wideo zaczęła zarządzać Edyta Iwaniuk, zaś Parczyńska pozostała szefową działu wideo, multimediów i festiwali „Gazety Wyborczej”.

We wtorek Joanna Parczyńska została zwolniona z pracy w Agorze. Jej obowiązki przejmie Aleksandra Sobczak. - „Gazeta Wyborcza” integruje newsroomy, newsroom wideo Wyborcza.pl będzie teraz częścią newsroomu Wyborcza.pl zarządzanego przez Aleksandrę Sobczak - informuje portal Wirtualnemedia.pl Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agory. Sobczak szefową Wyborcza.pl została na początku maja br., zastępując Zbigniewa Pendla.

Jak się dowiadujemy, w związku reorganizacją nie nastąpiły ani nie są planowane dalsze zwolnienia.

Swoje odejście z Agory skomentowała na Facebooku sama Parczyńska. - Pierwszy raz w życiu ktoś mnie zwolnił i jestem w lekkim szoku, ale jak wiecie - zdarza się. Jak to mówią raz na wozie raz pod wozem a „the winner takes it all”. Wierzę, że to początek nowego, fascynującego rozdziału w moim życiu! - napisała.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl nie chciała szerzej komentować swojego rozstania z firmą. - Nie mam nic więcej do dodania ponad to, co napisałam na Facebooku. Mogę tylko dodać, że rozstaliśmy się w bardzo kulturalnej atmosferze - powiedziała nam Parczyńska. O swoich zawodowych planach także nie chce jeszcze mówić.

Według danych z badania Gemius/PBI, opracowanych przez Wirtualnemedia.pl, w maju br. portal Wyborcza.pl odwiedziło 8,08 mln internautów, co dało 28,57 proc. zasięgu. Liczba subskrypcji cyfrowej wersji „Gazety Wyborczej” (Agora) na koniec maja wynosiła 192 tys., o 22 tys. więcej niż na koniec ub.r.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Joanna Parczyńska zwolniona z „Gazety Wyborczej”, dział wideo włączony do newsroomu Wyborcza.pl

24 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kibic
Wszyscy obrońcy jakichkolwiek zwolnionych dziennikarzy - łączcie się!!!
29 1
odpowiedź
User
LG
"Parczyńska zapewnia nas, że rozstanie przebiegło w dobrej atmosferze". Na dowód dali zdjęcie tej pani, jak faktycznie jest zadowolona
37 0
odpowiedź
User
paw
Pitolenie korporacyjne. Zwolnienie nigdy nie odbywa się w miłej atmosferze
39 2
odpowiedź
User
Olaa
uspokoiłem się że w dobrej atmosferze się rozstali, to najważniejsze
25 0
odpowiedź
User
Pan Psycholog
...a „the winner takes it all”. Wierzę, że to początek nowego, fascynującego rozdziału w moim życiu! - napisała.

Tak się zawsze pisze.To taki bełkot dla znajomych. Udawanie. Typowa maska rozgoryczenia. Nowy rozdział, będą sukcesy etc. A w głębi duszy czuje żal, rozgoryczenie, stres przed niewiadomym i złość na Agorę. Żałuje spędzonych lat, poświęceń.

Jestem psychologiem, więc znam te stany. Mam wielu pacjentów. Bo prawda jest taka, że utrata pracy, zarobków to dramat. Nie czujemy się potrzebni i mamy różnego rodzaju dysonanse. Ważne, żeby nie definiować siebie przez pracę. I zamiast pisać o "fascynującym rozdziale" skupić się na szczęściu. Na rzeczach trwałych, jak rodzina etc.
30 2
odpowiedź