SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

KER: Tyskie w reklamach przyśpieszyło swoje 400-lecie i dyskryminowało abstynentów (wideo)

Komisja Etyki Reklamy przychyliła się do skarg na dwie kampanie reklamowe piwa Tyskie (Kompania Piwowarska). Stwierdziła, że kampania przygotowana z myślą o obchodach 400-lecia browaru i aplikacja „Reprymenda Wuja” naruszyły normy etyczne.

Article

W pierwszym przypadku Komisja Etyki Reklamy przychyliła się do odbiorcy, który zwrócił uwagę na niezgodność między faktami historycznymi a opisem zawartym na opakowaniach Tyskiego. Otóż w kampanii reklamowej prowadzonej latem br. pod hasłem "Po naszemu. Od 1613" eksponowano 400-lecie browarów (przeczytaj o niej więcej), ale na puszkach i butelkach piwa jako data założenia znalazł się rok 1629. - Jest to więc oszukiwanie konsumenta - podsumował skarżący.

W odpowiedzi Kompania Piwowarska przedstawiła dokumenty historyczne (rachunki rozliczające ilość sprzedanego piwa) potwierdzające istnienie browaru w Tychach w 1613 roku.  Skąd więc data 1629 na opakowaniach Tyskiego? Z tego roku pochodzi kolejny, najpełniejszy dokument świadczący o istnieniu tego browaru - najstarszy opis przedstawiający go jako zakład produkcyjny. - Z tego powodu, data ta była od lat i nadal jest stosowana na opakowaniu produktu - poinformował produceny, podkreślając jednak, że z powodu istnienia dokumentów z 1613 roku miał prawo prowadzić w br. kampanię eksponującą 400-lecie Tyskiego. - Prace historyczne trwają i nie można wykluczyć, że zostaną odnalezione jeszcze wcześniejsze dokumenty dotyczące browaru w Tychach np. akt założycielski. Nie jest także wykluczone, że w wyniku dalszych prac historycznych oraz na podstawie ekspertyz naukowych, data ta zostanie zmieniona. Wymaga to jednak odpowiedzialnej i rozważnej decyzji oraz czasu - zaznaczyła firma.
 

Jednak Komisja Etyki Reklamy przyznała rację skarżącemu, uzasadniając, że w kampanii pojawia się niezrozumiały dla odbiorcy dualizm: hasło akcji brzmi "Po naszemu. Od 1613", tymczasem w reklamach pokazywane są butelki i puszki z datą 1629. Co więcej, w 2004 roku, kiedy jeszcze nie odkryto dokumentów z 1613 roku, piwo Tyskie świętowało swoje 375-lecie. W efekcie tegoroczna kampania naruszyła kodeks reklamowy, nadużywając zaufania odbiorców i wykorzystując ich niewiedzę w tym temacie.

Przy czym Paweł Wiśniewski, przewodniczący zespołu orzekającego, zgłosił zdanie odrębne. Ocenił on bowiem, że widoczna w reklamach na opakowaniu Tyskiego liczba 1629 nie wprowadza w błąd, ponieważ „bez dogłębnej znajomości detali opakowania, na podstawie samej reklamy telewizyjnej, nie można stwierdzić, czy odnosi się ona do roku powstania browaru, pojemności opakowania czy jakiejkolwiek innej wartości np. ilości osób, które preferują tę markę piwa”.


Komisja Etyki Reklamy przychyliła się również do drugiej skargi, dotyczącej aplikacji Tyskiego „Reprymenda Wuja” działającej na facebookowym fanpage’u marki. W skardze zarzucono aplikacji „przedstawienie w negatywnym świetle sytuacji odmowy spożywania alkoholu lub jego spożywania w ilościach umiarkowanych”. Komisja orzekła, że taką ocenę potwierdziły słowa samego marketera z informacji prasowej rozesłanej mediom: „W internetowej odsłonie kampanii z okazji 400 lat Tyskiego nadal staramy się przekonać konsumentów do tego, że na spotkaniu przy Tyskim nikogo nie może zabraknąć. 'Reprymenda Wuja' to spersonalizowane, widowiskowe i interaktywne narzędzie dla wszystkich tych fejsbukowiczów, których zmęczyły już wieczne wymówki imprezowych migaczy" (to wypowiedź Aleksandry Zarychty-Kuzalskiej, kierownika ds. PR marek Kompanii Piwowarskiej).

Według Komisji aplikacja „zawiera treści przedstawiające w negatywnym świetle sytuacje odmowy spożycia piwa, dyskredytując w ten sposób osoby niepijące”. Komisja zwróciła uwagę, że bohater aplikacji „Reprymenda Wuja" zamieszczał na Facebooku wpisy typu: „Udostępniajcie. I wpisujcie tych co. Nie chcą pić”. Dodatkowo w aplikacji zachęcano do wysyłania reprymend osobom, które nie przyszły na piwo ze znajomymi, określając je jako „nikczemników".

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: KER: Tyskie w reklamach przyśpieszyło swoje 400-lecie i dyskryminowało abstynentów (wideo)

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pavv
WRESZCIE KTOŚ IM SIĘ DOBRAŁ DO 4-RECH LITER! Mam szklankę tyskiego sprzed kilku lat na którym widnieje huczna rocznika 375 lat. Ciekawe co wymyślą za rok żeby im sprzedaż nie spadła do praktycznie zera. Już od paru lat sprzedaż leci a oni ciągle męczą, że robią takie super napoje o smaku identycznym z piwem.
12 9
odpowiedź
User
zarządzanie spontaniczne
Zapewne .... siedzi w firmie sporo osób, które mają ciekawe pomysły na promocję i sprzedaż. Ale (przypuszczam - nie chcę nikogo urazić. Poniższa historia to tylko przypuszczenia), że pewnego dnia przyszedł szef i powiedział: "Hej mamy papierek, że istniejemy od 400 lat - zmieniamy, zmieniamy! Oj będzie się czym pochwalić prezesowi."
Na co pracownicy: "Ale to wprowadzi chaos... mamy butelki z inną datą a niedawno reklamowaliśmy, że mamy 375 lat. Szefie to jest zły pomysł"
Na co szef: "I TAK BĘDZIE PO MOJEMU!"
12 9
odpowiedź
User
m
lepszy ciepły Żywiec niż zimne Tyskie :-)
14 12
odpowiedź
User
Stan.pl
nie chcę nikogo urazić, ale wszystkie piwka, celujące w ilość, rezygnują coraz drastyczniej z jakości. I tak sprzedają w cenach bliżonych do mniejszych browarów (różnica góra złotówki), a smak nieporównywalny. Jeśli nie wierzycie, to spójrzcie na trend nawet w największych supermarketach. Zaczynają się pojawiać pojedyncze półki z piwkami z lokalnych/ małych browarów. I dobrze, bo przynajmniej można napić się czegoś, co jest piwem, a nie napojem piwopodobnym.
11 9
odpowiedź
User
Mario
Nie ma znaczenia co napiszą na opakowaniu 375 lat, 400 lat a może nawet 500 lat istnienia. I tak tego piwa pić się nie da. Zwykły korporacyjny ściek bez smaku, zagazowany i powodujący wzdęcia. Tylko lokalne browary są dziś w stanie wyprodukować piwo najbardziej zbliżone do prawdziwego piwa.
15 9
odpowiedź