SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

„Kler” obejrzało już 3,1 mln widzów. Film jest hitem dekady

Przez 14 dni pokazywania w polskich kinach „Kler” Wojciecha Smarzowskiego obejrzało 3,09 mln widzów. Tym samym produkcja pobiła wyniki zeszłorocznych hitów: „Gwiezdnych wojen: Przebudzenia mocy” i „Listów do M. 3”.

Article

Dystrybuująca „Kler” firma Kino Świat w piątek po południu podała, że od premiery w piątek 28 września na film sprzedano w polskich kinach dokładnie 3 089 315. Przypomnijmy, że w pierwszy weekend emisji film miał 935 tys. widzów, a po 10 dniach - 2,5 mln. Już wtedy został najpopularniejszą produkcją kinową w br., wyprzedzając „Kobiety mafii” Patryka Vegi (przez sześć tygodni wyświetlania obejrzało je 2,04 mln osób).

Z kolei 3,09 mln widzów oznacza, że „Kler” pobił wyniki hitów kinowych w bieżącej dekady: „Gwiezdnych wojen: Przebudzenia mocy” (2,99 mln widzów) i „Listów do M. 3” (3,01 mln). Poprzednią produkcją z lepszą frekwencją kinową był „Avatar” (3,68 mln widzów), który miał premierę w 2009 roku.

Ponad 3 mln widzów w polskich kinach we wcześniejszych latach miały też takie produkcje jak „Titanic”, „Pasja”, „Shrek 2” oraz „Shrek Trzeci”. - Jednak żaden z tych wielkich, historycznych przebojów polskich ekranów nie miał takiej dynamiki oglądalności, jak „Kler". Jeśli film Smarzowskiego utrzyma dotychczasową passę, już wkrótce będziemy świadkami epokowych przetasowań w rankingu filmowych przebojów wszech czasów w Polsce - komentuje Kino Świat.

Po prawa do pokazywania „Kleru” zgłosiły się też kina z zagranicy. - Prawa do niego zostały sprzedane do imponującej liczby terytoriów, obejmujących kraje Europy (Austria, Niemcy, Belgia, Holandia, Luksemburg, Dania, Irlandia, Wielka Brytania, Islandia, Norwegia, Szwecja) oraz Ameryki Północnej (Kanada i USA) - wyliczyło Kino Świat.

„Kler” hitem dekady, ale do ekranizacji lektur dużo mu brakuje

Film Wojciecha Smarzowskiego wskoczył już na ósme miejsce w zestawieniu hitów w polskich kinach po 1989 roku.

Bezkonkurencyjne pod względem frekwencji kinowej w po 1989 roku były ekranizacje dwóch lektur szkolnych pokazywane pod koniec lat. 90: „Ogniem i mieczem” (7,15 mln widzów) i „Pan Tadeusz” (6,17 mln).

TOP 15 najpopularniejszych filmów w kinach w Polsce po 1989 roku:
1. „Ogniem i mieczem” (1999) - 7 151 354
2. „Pan Tadeusz” (1999) - 6 168 344
3. „Quo vadis” (2001) - 4 300 351
4. „Avatar” (2009) - 3 677 893
5. „Titanic” (1998) - 3 513 480
6. „Pasja” (2004) - 3 461 047
7. „Shrek 2” (2004) - 3 395 226
8. „Shrek Trzeci” (2007) - 3 352 469
9. „Kler” (2018) - 3 089 315
10. „Listy do M. 3” (2017) - 3 009 971
11. „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” (2015) - 2 995 000
12. „Listy do M. 2” (2015) - 2 960 806
13. „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” (2016) - 2 873 149
14. „Katyń” (2007) - 2 761 594
15. „Park Jurajski” (1993) - 2 735 908

Żaden film po 1989 roku nie obejrzało tylu widzów w kinach, ilu każda z 10 czołowych produkcji sprzed 1989 roku. Osiem filmów z tego okresi przekroczyło poziom 10 mln widzów, a hitem wszech czasów są „Krzyżacy” (32,31 mln) przed „W pustyni i w puszczy” (30,99 mln).

TOP 10 najpopularniejszych filmów w kinach w Polsce przed 1989 rokiem:
1. „Krzyżacy” (1960) - 32 315 695
2. „W pustyni i w puszczy” (1973) - 30 989 874
3. „Potop” (1974) - 27 615 921
4. „Noce i dnie” (1975) - 22 350 921
5. „Zakazane piosenki” (1946) - 15 235 445
6. „Akademia pana Kleksa” (1983) - 14 094 014
7. „Seksmisja” (1983) - 11 164 329
8. „Pan Wołodyjowski” (1968) - 10 934 145
9. „Trędowata” (1976) - 9 834 145
10. „Faraon” (1966) - 9 453 934

"Kler" kontrowersyjny na długo przed premierą

Film Smarzowskiego od wielu miesięcy wzbudzał kontrowersje. Zwiastun produkcji usunięto, a następnie przywrócono bez ujęcia z nagą Joanną Kulig. Od finansowania filmu odciął się wicepremier i minister kultury Piotr Gliński.

Podczas gali głównej festiwalu filmowego w Gdyni Wojciech Smarzowski otrzymał dwie nagrody: publiczności i wyróżnienie specjalne od jury. Odbierając to drugie, reżyser zażartował "że może tym razem nagrodę wręczy mu prezes TVP”. W TVP Kultura uroczystość pokazywano z półgodzinnym opóźnieniem i to stwierdzenie Smarzowskiego zostało wycięte. Szeroko skrytykowali to politycy i dziennikarze, zarzucając Telewizji Polskiej cenzurę.

Na gdyńskim festiwalu odwołano w tym roku nagrodę Złoty Klakier przyznawaną filmowi, który po pokazie festiwalowym był najdłużej oklaskiwany. Prezes Radia Gdańsk Dariusz Wasielewski uzasadnił to „sytuacją uniemożliwiającą obiektywną ocenę prawidłowości przeprowadzonych pomiarów długości oklasków publiczności po poszczególnych pokazach filmów”. Od tej decyzji we wspólnym oświadczeniu zdystansowało się 52 pracowników i współpracowników stacji.

Film potępiło Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, nazywając go "antypolskim" i "obrażającym katolików". 

"Kler" grany nawet kilkanaście razy dziennie

O kasowym sukcesie "Kleru" świadczyć może liczba seansów w polskich kinach. Sieć Multikino oferowała w wybranych kinach nawet po 22 pokazy "Kleru" dziennie, w innych po 17-18. W Cinema City "Kler" grano po kilka, kilkanaście razy dziennie, w zależności od miasta. Nowy film Wojciecha Smarzowskiego pokazywały także m.in. sieć Helios i kina studyjne. Z powodu ogromnego zainteresowania, w większości kin na "Kler" nie można było rezerwować biletów.

Polskie filmy z rekordami otwarcia

Przez szesnaście lat rekord weekendu otwarcia należał do "Pana Tadeusza" Andrzeja Wajdy. Ekranizację epopei Mickiewicza obejrzało w pierwsze trzy dni od premiery 425 tysięcy widzów. W 2015 roku wynik ten przebiła komedia romantyczna "Listy do M. 2" liczbą 586 tys. widzów. Jeszcze lepiej radziły sobie w weekend otwarcia filmy Patryka Vegi. "Botoks" obejrzało ponad 711 tysięcy widzów “Pitbull. Niebezpieczne kobiety” 767 tysięcy. Film „Pięćdziesiąt Twarzy Grey'a" na otwarciu zgromadził 834 tys. widzów. Ten wynik pozostał od 2015 roku niepokonany.

"Kler" - obsada, fabuła, producenci, gdzie oglądać?

Przed kilkoma laty tragiczne wydarzenia połączyły losy trzech księży katolickich. Teraz, w każdą rocznicę katastrofy, z której cudem uszli z życiem, duchowni spotykają się, by uczcić fakt swojego ocalenia. Na co dzień układa im się bardzo różnie. Lisowski (Jacek Braciak) jest pracownikiem kurii w wielkim mieście i robi karierę, marząc o Watykanie. Problem w tym, że na jego drodze staje arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos), pławiący się w luksusach dostojnik kościelny, używający politycznych wpływów przy budowie największego sanktuarium w Polsce. Drugi z księży - Trybus (Robert Więckiewicz) w odróżnieniu od Lisowskiego jest wiejskim proboszczem. Sprawując posługę w miejscu pełnym ubóstwa, coraz częściej ulega ludzkim słabościom. Niezbyt dobrze wiedzie się też Kukule (Arkadiusz Jakubik), który – pomimo swojej żarliwej wiary – właściwie z dnia na dzień traci zaufanie parafian. Wkrótce historie trójki duchownych połączą się po raz kolejny, a wydarzenia, które będą mieć miejsce, nie pozostaną bez wpływu na życie każdego z nich.

"Kler" powstał na podstawie scenariusza Wojciecha Smarzowskiego i Wojciecha Rzehaka. Muzykę do filmu skomponował Michał Trzaska, w obsadzie znaleźli się także m.in. Joanna Kulig, Iwona Bielska, Katarzyna Herman, a także, w epizodycznych rolach, Julia Wyszyńska i Bartosz Bielenia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Kler” obejrzało już 3,1 mln widzów. Film jest hitem dekady

35 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
niezaznajomiony
Listów do M. 3? A co to?
46 11
odpowiedź
User
kinoman
Wyniki oglądalności ekranizacji lektur szkolnych się nie liczą, bo tam sztucznie zawyżano liczbę widzów, masowo zaganiając wszystkich uczniów do kin. Sam pamiętam, jak szło się na film całą szkołą za 5 zł. W kinie dostawiali krzesła i upychali dzieciaki, gdzie popadnie, żeby tylko nie puszczać kopii dwa razy. Parę razy siedziałem na takim seansie na schodkach z boku sali. Stąd te ogromne "sukcesy" polskich filmów. Tak naprawdę pierwsze nieoszukane miejsce w tym zestawieniu zajmuje "Avatar". Tam nikogo nie zmuszano do pójścia na film.
65 13
odpowiedź
User
Waidmanns
Nie ogladam za bardzo polskich filmow,ale akurat na"Kler"sie wybiore.Duzo o nim slyszalem.Bardzo dobrze,ze takie filmy powstaja.Mysle,ze to wazne.
52 19
odpowiedź
User
Gość X
"Kler" to nie dla mnie.
"Serce nie sługa" rekordem w moim mieście.
15 48
odpowiedź
User
Mirek
Krzyżacy mieli 32 miliony???!?!?! Co??? To prawie cała Polska była wtedy w kinie? Łooooooooo!!!!
40 10
odpowiedź