SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Pracownicy Radia Gdańsk krytykują nieprzyznanie Złotego Klakiera. „Wytworzono szkodliwą atmosferę, podtekst polityczny”

52 pracowników i współpracowników Radia Gdańsk we wspólnym liście otwarty odcięło się od decyzji prezesa stacji o nieprzyznaniu w tym roku Złotego Klakiera dla filmu najdłużej oklaskiwanego na festiwalu w Gdyni (faworytem do wyróżnienia był „Kler”). - Lakoniczne oświadczenie, opublikowane przez Prezesa Radia Gdańsk Dariusza Wasielewskiego, w swojej formie było niewystarczające i spotęgowało niepotrzebnie emocje i kontrowersje - uważają.

fot. radio gdańsk Article

Złoty Klakier jest przyznawany przez Radio Gdańsk od 1994 roku dla filmu, po którego projekcji w ramach festiwalu w Gdyni najdłużej trwały oklaski. Zwycięzców ogłaszano zazwyczaj w piątek, w przeddzień gali głównej festiwalu.

W miniony piątek po godz. 14 rozgłośnia opublikowała oświadczenie informujące, że w tym roku Złoty Klakier nie zostanie wręczony. - W związku z zaistniałą sytuacją, uniemożliwiającą obiektywną ocenę prawidłowości przeprowadzonych pomiarów długości oklasków publiczności po poszczególnych pokazach filmów, prezentowanych podczas trwającego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, po konsultacji z Kolegium redakcyjnym Radia Gdańsk, podjąłem decyzję o nieprzyznawaniu w tym roku nagrody Złotego Klakiera - stwierdził prezes rozgłośni Dariusz Wasielewski.

Tymczasem jeszcze w piątek rano Radio Gdańsk informowało, że faworytem do Złotego Klakiera jest „Kler” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

Dyrektor gdyńskiego festiwalu Leszek Kopeć w rozmowie z PAP przypomniał, że Złoty Klakier jest nagrodą dodatkową przyznawaną autonomicznie przez Radio Gdańsk. - Festiwal udziela gościny Radiu Gdańsk, żeby zmierzyło oklaski. Prezes Radia Gdańsk tłumaczył mi przyczyny tej decyzji; scenariusz wchodzenia na oklaskach ekip zaburzył pomiar dlatego, że część oklasków została przerwana przez prowadzących, a część mierzona była jeszcze podczas wchodzenia ekipy na scenę i to przedłużało oklaski - powiedział.

Pracownicy Radia Gdańsk dystansują się od decyzji prezesa

W poniedziałek wystosowano list otwarty w tej sprawie, który podpisało 52 pracowników i współpracowników Radia Gdańsk. - My dziennikarze i pracownicy Radia Gdańsk czujemy się w obowiązku, aby zabrać głos w tej sprawie. Odcinamy się od sposobu i momentu, w którym została podjęta ta decyzja przez Prezesa Radia Gdańsk. Tak jak Słuchacze, my również zostaliśmy postawieni przed faktem - podkreślili.

Ich zdaniem podczas festiwalu zmieniono formułę prezentacji filmów, co faktycznie spowodowało zamieszanie podczas pomiarów oklasków i zostało zgłoszone organizatorom. - Jednak uważamy, że stało się to jedynie wygodnym pretekstem do rezygnacji z przyznania nagrody. Lakoniczne oświadczenie, opublikowane przez Prezesa Radia Gdańsk Dariusza Wasielewskiego, w swojej formie było niewystarczające i spotęgowało niepotrzebnie emocje i kontrowersje - zaznaczyli.

- Wytworzoną atmosferę uważamy za szkodliwą zarówno dla Radia Gdańsk jak i naszych partnerów instytucjonalnych, a przede wszystkim dla Słuchaczy - uważają sygnatariusze listu. W zaistniałej sytuacji zauważają też wątki polityczne. - Zwlekanie z rzetelnym wyjaśnieniem oraz publikacja oświadczenia w momencie, w którym faworytem konkursu był film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego, także w naszej opinii miało podtekst polityczny - ocenili.

- Bardzo nam zależy na dobrym imieniu Radia Gdańsk. Mamy nadzieję, że uda nam się odbudować zaufanie Słuchaczy, bo jest ono dla nas najważniejsze - podkreślili autorzy listu.

Przypomnijmy, że Dariusz Wasielewski prezesem Radia Gdańsk został na początku czerwca br., poprzednio pełnił w stacji funkcję prokurenta.

Według badania Radio Track od lutego do lipca br. Radio Gdańsk miało 6,6 proc. udziału w rynku słuchalności w Trójmieście, wobec 7,9 proc. rok wcześniej.


 

Drodzy Słuchacze, szanowni Państwo!

W związku z okolicznościami towarzyszącymi nieprzyznaniu nagrody Złotego Klakiera na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, my dziennikarze i pracownicy Radia Gdańsk czujemy się w obowiązku, aby zabrać głos w tej sprawie. Odcinamy się od sposobu i momentu, w którym została podjęta ta decyzja przez Prezesa Radia Gdańsk. Tak jak Słuchacze, my również zostaliśmy postawieni przed faktem.

Wytworzoną atmosferę uważamy za szkodliwą zarówno dla Radia Gdańsk jak i naszych partnerów instytucjonalnych, a przede wszystkim dla Słuchaczy.

Formuła prezentacji filmów została zmieniona na tyle, że spowodowało to zamieszanie podczas pomiarów oklasków dla konkretnego filmu, co już w trakcie trwania festiwalu zgłaszano organizatorom. Jednak uważamy, że stało się to jedynie wygodnym pretekstem do rezygnacji z przyznania nagrody. Lakoniczne oświadczenie, opublikowane przez Prezesa Radia Gdańsk Dariusza Wasielewskiego, w swojej formie było niewystarczające i spotęgowało niepotrzebnie emocje i kontrowersje.

Zwlekanie z rzetelnym wyjaśnieniem oraz publikacja oświadczenia w momencie, w którym faworytem konkursu był film “Kler” Wojciecha Smarzowskiego, także w naszej opinii miało podtekst polityczny.

Bardzo nam zależy na dobrym imieniu Radia Gdańsk. Mamy nadzieję, że uda nam się odbudować zaufanie Słuchaczy, bo jest ono dla nas najważniejsze.

Pracownicy i współpracownicy Radia Gdańsk

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Pracownicy Radia Gdańsk krytykują nieprzyznanie Złotego Klakiera. „Wytworzono szkodliwą atmosferę, podtekst polityczny”

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz555
Prezes powie, że to anonim i jak ma się do niego ustosunkować to wszyscy podpisani muszą się ujawnić. A potem wiadomo, wszyscy w archiwum pracować nie mogą.
30 8
odpowiedź
User
mar
gdyby faworytem był "Smoleńsk" pewnie problemu by nie było. ;)
33 11
odpowiedź
User
alecsandro
gdyby faworytem był "Smoleńsk" pewnie problemu by nie było.

to wtedy to byłby problem dla dla tej 52 osobowej lewackiej kliki
21 44
odpowiedź
User
Brawo!
Szacun dla dziennikarzy, ale gdzie ich nazwiska????
23 8
odpowiedź
User
radiowiec
Prezes powie, że to anonim i jak ma się do niego ustosunkować to wszyscy podpisani muszą się ujawnić. A potem wiadomo, wszyscy w archiwum pracować nie mogą.

Zapewniam,.że prezes otrzymał imienną listę 52 nazwisk, pozdrawiam
29 8
odpowiedź