Legalne oglądanie e-pań

Surfowanie po internecie w godzinach pracy to proceder naganny, ale nie może być podstawą do zwolnienia kogoś ze stanowiska

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Taki wyrok wydał niemiecki sąd, rozpatrując pozew pewnego mężczyzny. Osobnika tego wyrzucono z pracy, bo na służbowym komputerze w godzinach pracy codziennie przeglądał strony z pornografią. Pracodawcy nie udało się jednak przekonać sędziego, że w biurze obowiązywał całkowity zakaz korzystania z sieci do celów prywatnych.

Sąd nakazał dyrekcji firmy ponowne przyjęcie do pracy poszkodowanego mężczyzny. Sędzia pozostawił jednak pracodawcom furtkę:

Jeżeli w przyszłości któryś szefów w Niemczech będzie chciał zwalniać pracowników za myszkowanie po internecie, będzie musiał wcześniej wręczyć do podpisu oświadczenia, w którym dana osoba potwierdzi, że wie o zakazie korzystania z sieci. Innym sposobem może być wywieszanie tabliczek: "Surfowanie po internecie w godzinach pracy surowo zabronione".

Interia.pl

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Solorz razem z dziećmi, awans twórców Media Expert i ElevenLabs. Oto najbogatsi Polacy

Solorz razem z dziećmi, awans twórców Media Expert i ElevenLabs. Oto najbogatsi Polacy

TOK FM znów wygrało z byłym szefem KRRiT. Grzywna uchylona

TOK FM znów wygrało z byłym szefem KRRiT. Grzywna uchylona

Michał Piróg po 25 latach odchodzi z TVN. "Nadszedł czas na nowe"

Michał Piróg po 25 latach odchodzi z TVN. "Nadszedł czas na nowe"

T-Mobile Polska zyskał 300 tys. abonentów. Tyle zarabia

T-Mobile Polska zyskał 300 tys. abonentów. Tyle zarabia

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów