SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Lodówka i chłopiec w reklamie Danio nie obrażają biednych (wideo)

Komisja Etyki Reklamy odrzuciła protest oskarżający spot telewizyjny Danio o obrażanie ludzi biednych. W reklamie bohater zaglądając do pełnej lodówki, stwierdza, że nie ma nic do jedzenia.

Lodówka i chłopiec w reklamie Danio nie obrażają biednych (wideo)

Skarga na spot Danio, którą otrzymała Komisja Etyki Reklamy, dotyczyła 30-sekundowego filmiku z udziałem charakterystycznego dla tej marki Małego Głoda. W reklamie bohater ten chce zaatakować chłopca, który zaglądając do lodówki, stwierdza, że „nie ma nic do jedzenia”. Dopiero odnalezienie i zjedzenie Danio w ostatniej chwili ratuje go przed Małym Głodem. Kampania wykorzystująca ten przekaz rozpoczęła się wiosną bieżącego roku (więcej).

Autor protestu przeciwko tej reklamie uznał, że przedstawiona w niej sytuacja „jest niedopuszczalna, godzi w sprawy społeczne, dotyka głodu, niedożywienia dzieci, biedy, spraw nadal obecnych i powszechnych w Polsce”. „Nie można dopuszczać, aby reklama kpiła i obrażała uczucia ludzi biednych i w tak ordynarny sposób reklamowała produkt” – ocenił odbiorca.


Na podstawie skargi przekazowi postawiono zarzuty sprzeczności z dobrymi obyczajami i poczuciem odpowiedzialności społecznej. Przekaz oskarżono również o zawieranie treści dyskryminujących oraz nadużywanie zaufania i braku wiedzy odbiorców.

Odpowiedzialna za ten spot firma Danone podkreśliła, że słowa wypowiadane przez występującego w nim chłopca po otworzeniu lodówki nie oznaczają, że nie ma w niej niczego do jedzenia. Bohater zwraca tylko uwagę, że w lodówce nie widzi produktu, którym mógłby zaspokoić głód natychmiast, bez jakiejkolwiek zwłoki i konieczności przygotowywania posiłku. Nie czyni przy tym żadnych gestów sugerujących, że nie docenia czy też gardzi pozostałymi produktami w lodówce.

Zdaniem przedstawicieli Danone stwierdzenie „nie ma nic do jedzenia” pełni analogiczną funkcję do zwrotu „nie mam się w co ubrać”, który nie oznacza ubóstwa i braku jakiejkolwiek odzieży, tylko brak ubrania stosownego na daną okazję. Firma oceniła, że takie sformułowania są naturalne, spontaniczne i powszechnie stosowane przez wszystkich ludzi. Jednocześnie przedsiębiorstwo zwróciło uwagę, że jako pomysłodawca i organizator akcji „Podziel się Posiłkiem” jest zaangażowane w walkę z niedożywieniem wśród dzieci.

Komisja Etyki Reklamy nie dopatrzyła się w reklamie dyskryminacji ludzi biednych, oceniając, że ma ona charakter żartobliwy. W opinii zespołu orzekającego w tej sprawie wypełniona żywnością lodówka nie świadczy o statusie materialnym rodziny, a użyte w spocie sformułowanie należy do potocznych i powszechnie stosowanych w codziennym życiu. W konsekwencji komisja uznała, że reklama nie narusza dobrych obyczajów ani poczucia odpowiedzialności społecznej, pozostając w zgodzie z kodeksem branżowym.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Lodówka i chłopiec w reklamie Danio nie obrażają biednych (wideo)

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
adi
jak byłem dzieckiem to tez mowiłem jak bochater reklamy: "mama, nie ma nic do jedzenia!".
moja mama wtedy zaczynała wyliczac produkty znajdujace sie w lodowce. :)
odpowiedź
User
MindTheCraP
Moze i nie obraza ale ten rozwydżony bachór działal na nerwy wielu rodziców....
odpowiedź
User
Ł.
co za ciemnota. tu chodzi właśnie o żart z rozpieszczonych małolatów.
odpowiedź
User
Bruce
Czy Komisja Etyki Reklamy naprawdę musi zajmować się paranojami każdego idioty?
odpowiedź
User
oszeszty
jak byłam mała to też tak mówiłam, jak nie było w domu czegoś co bardzo lubiłam... np. słodyczy :P
odpowiedź