SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Zmarł Maciej Parowski, pisarz science fiction i wieloletni redaktor „Fantastyki”

W wieku 72 lat zmarł Maciej Parowski, pisarz science fiction, a przez 30 lat redaktor w magazynie „Fantastyka” / „Nowa Fantastyka”.

Maciej Parowski, fot. „Nowa Fantastyka” Article

O śmierci Macieja Parowskiego poinformowała w poniedziałek redakcja „Nowej Fantastyki”. - Wczoraj w nocy po ciężkiej chorobie zmarł nasz kochany przyjaciel, mentor, ojciec redaktor - Maciej Parowski – napisano.

- Maciek był związany z „Fantastyką” od początku istnienia czasopisma, przez długie lata stał też na jej czele i do ostatnich dni był dobrym duchem naszej redakcyjnej rodziny. Jego zasług dla fantastyki w Polsce nie da się ogarnąć - ilu autorów odkrył i wychował, ile znakomitej twórczości przedstawiał, przybliżał i objaśniał kolejnym pokoleniom miłośników gatunku - podkreślili dziennikarze „Nowej Fantastyki”.

- Sam też tworzył - powieści („Twarzą ku ziemi”, „Burza”), scenariusze komiksowe („Funky Koval”, „Wiedźmin”), opowiadania. Jego eseje, analizy, wywiady, recenzje zapełniały kolejne tomy „Małp Pana Boga”. W 2007 roku został odznaczony srebrnym medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis” - przypomnieli. - Będzie nam go ogromnie brakowało - zaznaczyli.

Maciej Parowski pracował jako dziennikarz od 1974 roku, po ukończeniu studiów na wydziale elektrycznym Politechniki Warszawskiej. Początkowo pracował kolejno w tygodnikach „Politechnik” i „Razem”, pisał też opowiadania i felietony do innych tytułów: „Życia Warszawy”, „Na Przełaj”, „Polityki”, „Kultury” i „Ekranu”.

Z „Fantastyką” (od 1990 roku fungującą jako „Nowa Fantastyka”) był związany od 1982 do 2013 roku. Przez cały ten okres kierował w piśmie działem literatury polskiej, a od 1992 do 2003 roku pełnił też funkcję redaktora naczelnego. Ponadto był redaktorem naczelnym kwartalnika „Czas Fantastyki”.

W 2006 roku otrzymał doktorat humoris causa, czyli nagrodę im. Papcia Chmiela za zasługi dla polskiego komiksu, podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi.

 

Parowski żegnany przez dziennikarzy, pisarzy i reżyserów.

W poniedziałek w mediach społecznościowych Macieja Parowskiego pożegnało wiele osób interesujących lub zajmujących się tematyką fantastyki naukowej. - Nie sposób sobie wyobrazić polskiej kultury popularnej bez niego. To on przed dekady - jak garncarz - kreował kształt polskiej fantastyki literackiej. A przy tym nie zaniedbywał też komiksu czy publicystyki filmowej. Stanął na drodze (i prawie zawsze popychał do przodu) setek osób jakoś związanych z fantastyką. Uwielbiał te osoby łączyć w teamy z których coś wynikało. I równie mocno uwielbiał to wszystko rejestrować - jego zdjęcia z imprez z lat 80. i 90. to kronika (często jedyna istniejąca) tamtych czasów i ludzi. Dziś pstrykają wszyscy, Maciek pstrykał zawsze - stwierdził dziennikarz Kamil Śmiałkowski.

- Maciek to po prostu ktoś, kto istnieje. Jak fundamenty, o których nie trzeba pamiętać. One po prostu są. Gdy nie wpuszczono go na pokaz nowych „Gwiezdnych Wojen” (bo nie było go na liście - ktoś mu powiedział o pokazie więc przyszedł, ale akurat trzeba było się wcześniej potwierdzić mailowo i tak powstała lista dla pani, która wpuszczała) był rwetes na całą Polskę. Bo jakże to tak - Parowskiego nie wpuścić? Wtedy sam mi przyznał, że to tak naprawdę przecież jego wina i nie ma co się unosić. Żyjemy w czasach list i potwierdzeń. I tyle. W końcu Maciek był gościem, który żył z obserwowania tego jak wszystko wokół nas się zmienia. On z tym nie walczył - on to lubił na różne sposoby opisywać i podsumowywać - dodał. - Pamiętam jak wiele razy, gdy pokazywałem mu coś co opublikowałem o komiksie, fantastyce, popkulturze, kartkował to pobieżnie, zaglądał szybko do indeksu (jeśli takowy był) i z uśmiechem pół żartem, pół serio pytał "A napisałeś coś o mnie?" Dziś odpowiadając na zaś - w tej najbliższej książce będzie o Tobie sporo. I pewnie w niejednej następnej. Na razie - zaznaczył Śmiałkowski.

 

- Maciek niemal od zawsze wyglądał jak kruchy starszy pan a jednocześnie był nie do zdarcia, więc wydawało się, że będzie wieczny. Że tam gdzie będzie fantastyka tam będzie On. Przez „Fantastykę” i „Nową Fantastykę” - czasopisma, które przez lata prowadził przewinęli się chyba wszyscy liczący się polscy pisarze SF - przypomniał Tomasz Bagiński, scenarzysta i reżyser związany z Platige Image.

- Dzięki Maćkowi dostałem kontakt do Jacka Dukaja, który potem zaowocował "Katedrą". Bez Maćka nie wiemy jak potoczyłaby się historia „Wiedźmina” . Spotkałem go dopiero co, przy okazji promocji LDR i już się umawialiśmy na rozmowy o „Wiedźminie” o innych projektach. To się nie stanie. Odpoczywaj. Gwiazdy Twoim Przeznaczeniem - dodał.

 

- Za młodu strasznie darliśmy z nim koty, przyjaźń dopadła nas późno. Całe życie był oddany literaturze, zwłaszcza fantastyce, filmowi, kibicował bardzo wszystkiemu co nowe i odkrywcze. Zaniedbał własną twórczość, by promować młodszych jako wydawca - napisał publicysta Rafał Ziemkiewicz. - Miałem honor laudować jego alternatywną wizję Września 1939 („Burza” wyd NCK) wyróżnioną nagrodą Mackiewicza - zaznaczył.

- Zmarł Maciej Parowski - legendarny redaktor i popularyzator fantastyki. Znałem Go od 1982 roku i wiele razy kłóciliśmy się, ale i biesiadowaliśmy w pełnej zgodzie! Razem z Nim symbolicznie kończy się wielki i ważny etap w historii polskiej fantastyki - stwierdził pisarz Jacek Piekara.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zmarł Maciej Parowski, pisarz science fiction i wieloletni redaktor „Fantastyki”

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Piotr Górski
Pracowałem z Maćkiem w "Politechniku" i jest to dla mnie wielki zaszczyt! Cześć Jego Pamięci!
5 0
odpowiedź
User
g12
Nigdy nie zapomnę wstępniaka pierwszego wydania "Fantastyki":
"Teraz ruszamy (...) 5.... 4..... 3.... 2.... 1.... zero."

To chyba było odliczanie do lotu. Jednak tego ostatniego zawsze nie da się do końca odliczyć.
Requiescat in pacem, amen.
3 0
odpowiedź
User
Kris
Wyjątkowy człowiek. Wielka strata.
3 0
odpowiedź
User
GMP
Ech, Tytan polskiej kultury. Olbrzymi cios.
3 0
odpowiedź