Mediaedge:cia wprowadza narzędzie badawcze „Bottleneck”

Dom mediowy Mediaedge:cia wdraża metodologię badawczą „Bottleneck”. Opracowała ją działająca w firmie komórka Analytics and Insight.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Wprowadzane przez Mediaedge:cia narzędzie badawcze „Bottleneck” służy do określania i likwidacji barier zakupowych w procesie komunikacji klienta z marką oraz wyznaczania optymalnego budżetu na działania komunikacyjne. Podstawą metodologii jest twierdzenie, że obecnie każdy konsument podejmuje decyzję zakupową w oparciu o różnorakie źródła – zarówno reklamowe, jak i marketing szeptany, media społecznościowe, rekomendacje, testy konsumenckie i wizyty w punktach sprzedaży.

Na etapie jakościowym „Bottleneck” zakłada obserwowanie sposobu postrzegania przez konsumenta marek oraz odkrywanie barier w tym zakresie i ustalanie ich przyczyn. W kolejnej fazie rozwiązanie obejmuje badania ilościowe z wystandaryzowanymi metodami określającymi specyfikę procesu zakupowego. W efekcie można określić dla danej marki – przez porównanie do innych brandów z tej samej kategorii – w którym momencie i dlaczego konsument rezygnuje z jej zakupu. Dzięki temu można łatwiej dążyć do wyeliminowania tego zjawiska.

Metodologia „Bottleneck” została przygotowana przez Analytics and Insight, komórkę badawczą Mediaedge:cia.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści