SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Melania Trump zarzuca Mail Online pomówienie, chce 150 mln dol. odszkodowania

Prawnicy Melanii Trump, żony prezydenta USA, wnieśli do sądu pozew przeciwko Daily Mail and General Trust (DMGT), wydawcy serwisu Mail Online. Powodem jest artykuł sugerujący, że Pierwsza Dama była w przeszłości prostytutką. Melania Trump domaga się od wydawcy 150 mln dolarów odszkodowania.

Melania TrumpArticle

Jak poinformowały media pozew został złożony w sądzie w Nowym Jorku po tym, jak sąd w Maryland odmówił zajęcia się sprawą z powodów formalnych.

W pozwie prawnicy Melanii Trump twierdzą, że serwis Mail Online należący do Daily Mail and General Trust (DMGT) opublikował nieprawdziwe informacje sugerujące, że obecna Pierwsza Dama była w przeszłości luksusową prostytutką.

Według oskarżenia publikacja naraziła żonę prezydenta na wymierne straty, bowiem utrata dobrego imienia pozbawiła ją możliwości sprzedawania pod własną marką rozmaitych produktów, wśród których miały się znaleźć kosmetyki czy ekskluzywna biżuteria.

W efekcie w pozwie zawarto żądanie zapłacenia przez wydawcę kwoty 150 mln dol. odszkodowania na rzecz Pierwszej Damy.

Na razie nie wiadomo czy i kiedy dojdzie do pierwszej rozprawy. Tymczasem eksperci zajmujący się etyką wśród polityków i osób publicznych w rozmowie z Bloombergiem mają wątpliwości dotyczące tego, czy Pierwsza Dama powinna zajmować się taką działalnością jak firmowanie swoim nazwiskiem jakichkolwiek towarów sprzedawanych podczas trwania prezydenckiej kadencji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Melania Trump zarzuca Mail Online pomówienie, chce 150 mln dol. odszkodowania

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Polak
Powinni przyznać jej tę kwotę co do centa. Może pismaki naucza się, że aby coś pisać, to trzeba mieć dowody i za słowa dzienniki muszą odpowiadać. Tak samo u nas.
odpowiedź