SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Meta: Donald Trump może powrócić na Facebooka

W najbliższych tygodniach były prezydent USA Donald Trump będzie mógł powrócić na Facebooka - poinformował w środę właściciel tego serwisu społecznościowego, firma Meta Platforms.

Powrót Trumpa na Facebooka, a także Instagrama ma nastąpić w najbliższych tygodniach. Decyzja zapadła w dwa lata po tym kiedy platformy społecznościowe, w tym Facebook - podobnie jak Twitter, YouTube i Snap - postanowiły tymczasowo zablokować tam konta Trumpa.

Stało się to w następstwie ataku 6 stycznia 2021 roku zwolenników ówczesnego prezydenta na Kapitol. Był to protest przeciwko rzekomemu sfałszowaniu wyborów, w których przegrał z Joe Bidenem. W starciach zginęło pięć osób.

Meta jest m.in. właścicielem Facebooka, Instagrama, Messengera oraz WhatsAppa.

"Nie chcemy wchodzić w drogę otwartej, publicznej i demokratycznej debacie na platformach Meta - zwłaszcza w kontekście wyborów w demokratycznych społeczeństwach, jak Stany Zjednoczone" - uzasadniał prezes Meta ds. Globalnych Nick Clegg.

Jak dodał, społeczeństwo powinno mieć możność dowiedzieć się, co mówią politycy. Pozwoli to dokonać świadomych wyborów podczas głosowania.

"Zawieszenie było nadzwyczajną decyzją podjętą w nadzwyczajnych okolicznościach. (...) Teraz, kiedy upłynął okres zawieszenia, pytanie nie brzmi, czy zdecydujemy się przywrócić konta pana Trumpa, ale czy wciąż utrzymują się takie nadzwyczajne okoliczności, że przedłużenie zawieszenia poza pierwotny dwuletni okres byłoby uzasadnione" – podkreślił Clegg.

Nowy właściciel Twittera, Elon Musk, cofnął zakaz nałożony na byłego prezydenta w listopadzie, ale ten jeszcze nie wznowił tweetowania na platformie.

Trump pozywa Twittera, YouTube i Meta

W lipcu 2021 roku Donald Trump pozwał Twittera, YouTube i Metę, twierdząc, że firmy naruszyły Pierwszą Poprawkę, blokując jego konta.

Pierwsza poprawka zabrania rządowi cenzurowania wypowiedzi, ale zwykle nie ma zastosowania, gdy dotyczy to prywatnej firmy.

Ale prawnicy Trumpa argumentowali, że to urzędnicy rządowi zmusili firmy technologiczne do zablokowania jego kont w social mediach.

W skardze wskazano, że będąc jeszcze senatorem, wiceprezydent Kamala Harris wezwała na Twitterze do zawieszenia konta Trumpa, a kongresmenka Nancy Pelosi (D-Kalifornia) ostrzegła, że ​​ochrona prawna firm technologicznych może być zagrożona, chyba że działał z większą „odpowiedzialnością”.

W maju ubiegłego roku sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych James Donato w północnym dystrykcie Kalifornii odrzucił skargę Trumpa przeciwko Twitterowi.

„Komentarze garstki wybranych urzędników są dalekie od„ reguły decyzyjnej, za którą odpowiedzialne jest państwo ”- napisał Dontao. „Prawodawcy mają całkowitą swobodę wyrażania opinii bez bycia uznawanymi za oficjalny głos „państwa”. W przeciwnym razie rząd w naszej republice wybranych przedstawicieli byłby niemożliwy”.

Trump odwołał się od tej decyzji do 9. Okręgowego Sądu Apelacyjnego. Nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób decyzja Muska o przywróceniu konta wpłynie na postępowanie sądowe.

Sędziowie orzekający w pozwach Trumpa przeciwko Meta i YouTube wstrzymali postępowanie w tych sprawach do czasu wydania decyzji przez 9. Okręg w jego sprawie przeciwko Twitterowi.

Dołącz do dyskusji: Meta: Donald Trump może powrócić na Facebooka

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
U
Tu nie chodzi o żadną wolność słowa, tylko o zyski z clicków/reklam pod każdym kontrowersyjnym wpisem tego patologicznego kłamczucha.
0 0
odpowiedź
User
Janusz
Czyli Donald wróci do tego co lubi najbardziej czyli do kłamania.
0 0
odpowiedź
User
Idiokracja
Amerykanie nigdy nie upadli tak nisko, gdy pozwolili, zeby to KGB/FSB zawazylo na wyborze prezydenta.
Idiokracje napedzaja takie portale internetowe jak Twitter i Facebook. Wlasciele sie bawia i zgarniaja olbrzymie zyski, a kraj i demokracja na tym cierpia.
0 0
odpowiedź