Microsoft wykupi licencję na nazwę Nokia i zrezygnuje z marki Surface?

Według nieoficjalnych doniesień Microsoft przymierza się do wykupienia licencji na korzystanie z marki Nokia, a także chce zastąpić nazwą Lumia tablety z rodziny Surface.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Microsoft wykupi licencję na nazwę Nokia i zrezygnuje z marki Surface?

Informacje tego typu pojawiły się na koncie blogera Evleaks w serwisie Twitter. Sugerują one, że Microsoft miałby wykupić od fińskiego koncernu (a konkretnie jego pozostałości, które nie zostały przejęte) licencję na korzystanie z marki Nokia. W rezultacie nowe urządzenia miałyby nosić nazwę Nokia by Microsoft.

Jesienią ubiegłego roku Microsoft przejął dział mobilny Nokii (więcej na ten temat). W ramach transakcji firmie z Redmond przysługiwało również prawo do korzystania z nazwy Nokia w stosunku do obecnych już na rynku modeli. Wówczas spekulowano, że z czasem marka ta zostanie zastąpiona inną.

Microsoft jednocześnie miałby dokonać zmian w nazewnictwie swoich tabletów Surface. Od teraz miałyby one stać się rodziną linii Lumia, co ujednoliciłoby portfolio firmy z Redmond. Najnowszym urządzeniem z tej linii jest model Surface Pro 3 zaprezentowany w maju br. (więcej na ten temat).

Microsoft w żaden sposób nie ustosunkował się do tych doniesień. Nie wiadomo zatem kiedy zmiany mogłyby wejść w życie.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści