SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Minister oskarża dziennikarzy „Wprost” o nierzetelność. Publikuje sms-y od dziennikarki

W najnowszym wydaniu „Wprost” (AWR „Wprost”) ukazał się artykuł opowiadający o naciskach, jakie na Narodowy Fundusz Zdrowia miał wywierać wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. Polityk twierdzi, że dziennikarze nie dali mu szansy na wypowiedź, i zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

Minister oskarża dziennikarzy „Wprost” o nierzetelność. Publikuje sms-y od dziennikarki

W artykule Agnieszki Burzyńskiej i Michała Majewskiego pt. „Jeszcze zdrowszy przekręt” opisano, jakoby Sławomir Neumann naciskał na Narodowy Fundusz Zdrowia, aby urząd podpisał niekorzystny kontrakt z kliniką okulistyczną Sensor Cliniq po tym, jak we wrześniu ub.r. poprzednią umowę rozwiązał mazowiecki oddział NFZ, ponieważ -  jego zdaniem - niedozwolone było pobieranie przez placówkę dopłat do świadczeń ponadstandardowych.

Jak napisał „Wprost”, Sławomir Neumann miał szczególnie interesować się tym, aby Sensor Cliniq ponownie podpisała umowę z NFZ. W tej sprawie wydzwaniał do Agnieszki Pachciarz, pełniącej wówczas funkcję prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, a w piśmie skierowanym do niej żądał zajęcia się tą sprawą.

>>> Prof. Godzic: Chcesz być dobrym dziennikarzem? Nie kumpluj się z politykami

Na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia Neumann opublikował wczoraj oświadczenie, w którym zaprzecza informacjom zawartym w artykule. Informuje również, że podjął działanie w opisanej sprawie, ponieważ ówczesna prezes NFZ nie odpowiadała na odwołania od decyzji mazowieckiego oddziału, które składała klinika. Wiceminister zauważa również, że po tym jak Agnieszka Pachciarz wydała decyzję odmowną, zaprzestał on jakichkolwiek działań w tej sprawie.

- Dlaczego te informacje nie pojawiają się w artykule? Może dlatego, ze trzeba by było nadać inny tytuł? Mniej sensacyjny? A może autorzy o tych faktach nie wiedzieli? - zastanawia się w oświadczeniu Sławomir Neumann. - Ale dlaczego nie chcieli skorzystać z mojej propozycji i usłyszeć informacji od osoby, którą opisują i w tak bezpardonowy sposób usiłują rzucić cień na moje działania. Może na te pytania jego autorzy odpowiedzą w kolejnym sensacyjnym artykule? - ironizuje.

Swój tekst Burzyńska i Majewski kończą informacją o tym, że wiceminister nie chciał odpowiedzieć na ich pytania o naciski wywierane na centralę NFZ. - W odpowiedzi na nasze SMS-y stwierdził, że zaprasza na rozmowę w poniedziałek. Poinformowaliśmy go, że w poniedziałek tygodnik „Wprost” będzie w kioskach. Odpowiedzi nie było - czytamy w artykule.

W poniedziałek Neumann zamieścił na Twitterze treść SMS-ów, jakie wymieniał w piątek ze współautorką tekstu Agnieszką Burzyńską, dziennikarzom zaś zarzucił, że nie byli zainteresowani „dojściem do prawdy”. Z wiadomości tekstowych wynika, że wiceminister nie mógł lub nie chciał rozmawiać z Burzyńską, jednak obiecał przygotować jej na poniedziałek pełne zestawienie dokumentów dotyczących Sensor Cliniq.

 

 

 

Na Twitterze dziennikarze komentowali zachowanie Sławomira Neumanna, a ten publikował kolejne SMS-y oraz dokumenty związane ze sprawą Sensor Cliniq. Agnieszka Burzyńska stwierdziła, że minister stosuje „słabą obronę” i dała do zrozumienia, że opublikowane wiadomości nie stanowią pełnej korespondencji.

- Grunt pali się pod nogami. Zachęcam do opublikowania ciągu dalszego naszych sms-ów, w tym mojego pytania o pismo w trybie nadzoru - napisała dziennikarka. - Odpowiedź na kluczowe pytanie nie padła. Reszta argumentów kuriozalna. Niech wypowie się prokuratura i CBA - dodała.

Z kolei Michał Majewski stwierdził, że Sławomir Neuman dostał szansę wypowiedzenia się, ale po prostu z niej nie skorzystał - Byłoby dobrze, gdyby powiedział, dlaczego usilnie lobbował za podmiotem, który naciągał pacjentów i z którym NFZ nie chciał umowy - zastanawiał się reporter „Wprostu”.

Zachowanie ministra Sławomira Neumanna komentowali również inni dziennikarze. Konrad Piasecki z RMF FM napisał, że polityk, publikujący prywatne SMS-y od dziennikarza „naprawdę brzydko się chwyta” - Zwłaszcza że nie ma w nich nic dziwnego - dodał Piasecki. Natomiast Stanisław Janecki z tygodnika „W Sieci” zauważył, że takie zachowanie jest „słabe”. - W dodatku to jest po prostu samobójcze - podkreślił.

Sławomir Neumann zapowiedział, że pozwie „Wprost” do sądu. Jeśli tak się stanie, to będzie kolejnym politykiem rządu Donalda Tuska procesującym się z tygodnikiem. W maju ub.r. na drogę sądową przeciwko wydawcy „Wprost” wystąpił ówczesny minister transportu Sławomir Nowak za artykuł o jego zegarkach (więcej na ten temat).

Z danych ZKDP wynika, że średnia sprzedaż ogółem tygodnika „Wprost” w 2013 roku wyniosła 61 981 egzemplarzy - co stanowi spadek o 16,53 proc. w stosunku do roku 2012 (więcej na ten temat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Minister oskarża dziennikarzy „Wprost” o nierzetelność. Publikuje sms-y od dziennikarki

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kamil
Jeszcze jeden głupi tekst i Burzyńska będzie świętą krową we Wproście.
27 14
odpowiedź
User
wasyl
jaki naczelny taka cała reszta
26 12
odpowiedź
User
jJj
Co tydzien nowa afera w sprawie Wprost i kolejne osoby oskarzaja ten upadajacy tytulik o nierzetelnosc.
30 9
odpowiedź
User
adam
wyborcza, wprost, polityka i inne szmatławce to jedna i ta sama sitwa. jak przestaniecie kupować te gazety, to ci wszyscy redachtorzy polecą na bruk.
17 30
odpowiedź
User
Haircut
A może zamiast walić na odlew w dziennikarzy warto poczekać na rozwiązanie sprawy i dopiero wtedy osądzać?
16 14
odpowiedź