Najgrożniejsze wirusy w Polsce

Najczęściej spotykane wirusy komputerowe w Polsce

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Najczęściej spotykanym wirusem komputerowym na świecie pozostaje Bugbear.B. W Polsce wciąż dominują wirusy roznoszone na nośnikach danych lub ściągane z sieci wraz z nielegalnymi kopiami programów

W porównaniu z październikiem nie ma wielkich zmian w czołówce najczęściej spotykanych w naszym kraju wirusów i robaków internetowych. Wciąż najłatwiej zarażamy nasze komputery Paritem, Redlofem i Blasterem lub ich odmianami. Na liście pojawiły się za to groźne wirusy Sdbot, Spybot i Initsvc. - W poprzednich miesiącach praktycznie nie było zgłoszeń infekcji tymi wirusami - mówi Piotr Skowroński, kierownik Pogotowia Antywirusowego Panda Software. Spybotem niezwykle łatwo zarazić się przez serwisy wymiany plików (P2P - peer-to-peer). Wystarczy, że ktoś zmieni nazwę pliku ze Spybotem na nazwę innego poszukiwanego programu. Spybot sam potrafi modyfikować nazwę, pod którą się kryje. - Jak pokazuje doświadczenie, niewielu użytkowników po ściągnięciu programu z serwisu wymiany plików sprawdza go skanerem antywirusowym, lecz od razu uruchamia - wyjaśnia Skowroński. Spybot pozwala na przechwytywanie wpisów z klawiatury, a więc np. może skopiować hasła do kont bankowych online. Wirus przechwytuje przerwanie klawiatury i wysyła je przez port komunikacyjny IRC. - Rośnie liczba wirusów, które przez IRC łączą się z autorem - podkreśla Skowroński.

Debiutanci na liście zajmującej się bezpieczeństwem sieciowym firmy Panda Software to, niestety, niezwykle groźne wirusy. W pierwszej dziesiątce znalazły się Initsvc i Jeem - konie trojańskie, które mogą się dostać do systemu tylko tradycyjnymi drogami. - Initsvc otwiera hakerom dostęp do komputera. Jeem pozwala na rozsyłanie spamu z zarażonego komputera poprzez otwarcie portu komunikacyjnego i wykorzystanie danych adresowych z programu pocztowego - mówi Skowroński.

Na świecie najczęściej spotykany wciąż jest Bugbear.B. Infekuje bardzo dużo plików i wyłącza programy zabezpieczające. Z miesiąca na miesiąc pojawia się coraz więcej wirusów, które wyłączają programy do zabezpieczania systemu, firewalle czy programy antywirusowe. Przykładem takiego wirusa jest Gibe.C, który umieszcza w systemie plik wykonywalny exe, dokonuje zmian w rejestrze tak, aby każe uruchomienie programów o określonych rozszerzeniach uruchamiało wirusa. Gibe jest bardzo groźny, ale nie jest rozpowszechniony w Polsce.

Listopadowe wyniki potwierdzają, że Polacy infekują się tradycyjnie, za pomocą wirusów przenoszonych na nośnikach lub ściąganych wraz z innymi plikami przez sieci P2P jak eDonkey czy KaZaA. Aż pięć z wirusów obecnych na listopadowej liście zaraża w ten sposób, dwa przenoszą się przez e-mail, a pozostałe wirusy to odmiany wirusa Blaster, który samodzielnie szuka ofiar w internecie.

W Polsce coraz rzadziej spotykany jest Bugbear (11. miejsce) i Klez. Ten ostatni powoli odchodzi w zapomnienie, bo użytkownicy są przed nim dobrze zabezpieczeni. To dobra informacja, bo Kleza wyjątkowo trudno usunąć z komputera, w przeciwieństwie np. do Blastera, gdzie wystarczy dezynfekcja programem antywirusowym i ściągnięcie łaty systemu z sieci.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei