SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Najlepsze polskie seriale 2021 roku

Wcale nie było ich tak mało, jak mogłoby się wydawać. W kolejnym pandemicznym roku polskie seriale miały swoje premiery. Jedne były kontynuacjami, inne pojawiły się jako nowości. Które polskie produkcje odcinkowe najbardziej podobały się dziennikarzom piszącym i opowiadającym o serialach swoim czytelnikom, widzom i słuchaczom?

Article

Sześcioro dziennikarzy miało wybrać siedem najlepszych polskich seriali. Zabawa była otwarta. Nikomu nie narzucaliśmy tytułów. Mieli wskazać siedem seriali, które zrobiły na nich wrażenie, a swój wybór krótko uzasadnić. Ważna była oczywiście kolejność. Serial z miejsca pierwszego otrzymywał siedem punktów, ten z miejsca drugiego - sześć, a wskazany na siódmym miejscu - tylko jeden punkt.

Gdyby jurorzy byli zgodni, zwycięski serial mógłby liczyć maksymalnie na 42 punkty. Ten, który wygrał w naszej zabawie, ma ich 30. W sumie nasi serialowi eksperci wskazali 14 tytułów. Na końcu artykułu znajdziecie topowe siódemki zaproszonych przez nas dziennikarzy. Poniżej zaprezentujemy jednak tylko siedem seriali, które zdobyły najwięcej głosów. Wśród dziennikarzy jest tylko jedna osoba, której wszystkie siedem tytułów jednocześnie znalazło się w naszym zestawieniu najlepszych polskich seriali 2021 roku.

Przedstawiamy naszych jurorów (kolejność alfabetyczna):
* Łukasz Adamski - krytyk filmowy i publicysta, współpracujący z różnymi redakcjami,
* Justyna Bryczkowska - dziennikarka działu Kultura w portalu Gazeta.pl, prowadzi tam "POPkulturę",
* Radosław Czyż - dziennikarz "Gazety Telewizyjnej" w "Gazecie Wyborczej",
* Dawid Muszyński - redaktor naczelny portalu naEKRANIE.pl,
* Zuzanna Piechowicz - dziennikarka radia TOK FM, prowadząca audycję i podcast "Szkoda czasu na złe seriale",
* Marta Wawrzyn - założycielka i redaktorka naczelna serwisu Serialowa.pl.

Zaczynamy!

Miejsce 7. "Planeta singli. Osiem historii" - 11 punktów

Justyna Bryczkowska postawiła w tym roku na ten serial i przyznała mu najwięcej, bo siedem punktów. Dlaczego tak ceni tegoroczną produkcję Canal+? - Bo to inteligentny, zabawny, mądry, zróżnicowany, niebanalny nawet i zrealizowany z imponującą dbałością serial. Każdy odcinek zabiera widza w nową podróż i przedstawia bohaterów, których chce się poznać, którym się kibicuje, z którymi w dodatku można się utożsamić. Doskonale pojęta rozrywka, która daje coś więcej niż okazję do śmiechu i relaksu. Świetnie dobrana obsada i pięknie wyciągnięte świeże talenty. Jakość sama w sobie - mówi Justyna Bryczkowska.

Skoro mowa o obsadzie, to w rolach głównych można zobaczyć tam m.in. Izabelę Kunę, Bartłomieja Topę, Rafała Królikowskiego, Andrzeja Konopkę czy Piotra Witkowskiego.

Zuzanna Piechowicz, która przyznała trzy punkty temu serialowi, przyznaje, że stworzenie dobrej komedii romantycznej to nie lada wyzwanie. - Szczególnie polskie komedie romantyczne - uściśla. - Ten serial to antologia ciekawych historii miłosnych zbudowanych wokół aplikacji randkowej Planeta Singli. Jedne odcinki są lepsze, inne słabsze, ale całość sprawia dużą przyjemność. Idealny serial na święta - zachęca do obejrzenia Zuzanna Piechowicz.

Marta Wawrzyn dała tylko jeden punkt. - Nierówna, ale w sumie interesująca antologia romantycznych historii od Canal+, w której jest miejsce i na zupełnie bezpretensjonalne historyjki, i na coś więcej, a zakończenia bywają zaskakująco dalekie od oczywistych happy endów. Mój faworyt to przewrotny świąteczny "Detektor" z wyrazistą rolą Maszy Wągrockiej - wyjaśnia swoją punktację redaktorka naczelna serwisu Serialowa.pl.

Miejsce 6. "Kontrola" (sezon drugi) - 13 punktów

Serial Player Original, którego drugi sezon swoją premierę miał zaledwie kilka dni temu. To i tak pozwoliło mu na wejście do pierwszej siódemki najlepszych polskich produkcji odcinkowych 2021 roku. Zuzanna Piechowicz przyznała mu aż sześć punktów. - Drugi sezon arcydzieła serialowego studentki Warszawskiej Szkoły Filmowej Natalii Parzymies. Pierwszy odcinek pierwszego sezonu ma na YouTubie ponad 25 mln wyświetleń. To intymna, kameralna opowieść o miłości dwóch dziewczyn: Natalii i Majki - opisuje krótko serial Zuzanna Piechowicz z TOK FM.

Również sześć punktów przyznała "Kontroli" Marta Wawrzyn. - Skromny projekt studencki, o którym głośniej było poza Polską niż w Polsce, nie stracił nic ze swojej niezwykłości po przenosinach na Playera. To wciąż piękny, kameralny, intymny serial, bazujący na emocjach i magnetycznej, pokręconej relacji, którą tworzą na ekranie Adrianna Chlebicka i Ewelina Pankowska. Aż trudno uwierzyć, że tyle wspaniałości można zmieścić w kilku 10-minutowych odcinkach. Małe seriale są wielkie! - zachwyca się Marta Wawrzyn.

Dawid Muszyński, który przyznał jeden punkt "Kontroli" zwraca uwagę na przejście z serialu na YouTubie do produkcji streamingowej. "Widać potencjał i niezwykle ciekawy pomysł na ukazanie z pozoru łatwego tematu" - ocenia redaktor naczelny portalu naEKRANIE.pl.

Miejsce 5. "Sexify" - 16 punktów

Wielu recenzentów pisało, że to polska odpowiedź na cieszący się ogromną popularnością serial Netfliksa "Sex Education". O czym opowiada "Sexify"? To zdradza Zuzanna Piechowicz, która wskazała ten serial w swoim rankingu na miejscu czwartym. - Natalia z koleżankami bierze udział w konkursie na start-up. Ich projektem jest aplikacja erotyczna, która ma pomagać kobietom w osiąganiu satysfakcji z seksu. To polska produkcja Netfliksa, która bawi, kiedy ma bawić i komentuje, kiedy to zasadne. Mimo pewnych mielizn fabularnych ten serial to naprawdę porządna rozrywka - komentuje prowadząca podcast "Szkoda czasu na złe seriale".

Radosław Czyż z "Gazety Wyborczej" przyznał "Sexify" trzy punkty. - Powiew świeżości w świecie rodzimych seriali. Nie dość, że komedia (do tego zabawna) to jeszcze szczerze i bez pruderii opowiadająca o seksie. Nie jest to może kamień milowy, ale bardzo (nie)przyzwoita rozrywka z pewnością - komentuje.

Łukasz Adamski także wskazał na "Sexify". Krytyk zwraca uwagę na nazwisko twórcy serialu. - Piotr Domalewski, współreżyser "Sexify", w ciekawy sposób opowiada o seksie, z czym polskie kino ma wielki problem. A on był znany do tej pory jako reżyser społecznych, Loachowskich opowieści, takich jak "Jak najdalej stąd" czy "Cicha noc". Widać jego rękę w "Sexify". To serial dość autorski i czuć, że to Domalewski pisał scenariusz - mówi Adamski.

Miejsce 4. "The Office PL" - 20 punktów

Jeden z trzech seriali w naszym zestawieniu, który zgromadził punkty od wszystkich oceniających. Najwięcej, bo aż sześć, przyznał produkcji Canal+ Radosław Czyż. - Chyba największe zaskoczenie tego roku - mówi dziennikarz "Gazety Telewizyjnej". - Bo przecież nikt nie spodziewał się, że z rodzimej adaptacji kultowego serialu, który ukształtował nowoczesną komedię może wyjść coś przyzwoitego. A wyszło o wiele więcej. "The Office PL" to najlepsza polska komedia od lat.

Serial nawiązuje do brytyjskiej produkcji sprzed 20 lat. W 2001 r. na antenie BBC zadebiutował "The Office" Ricky'ego Gervaisa i Stephena Merchanta. Wówczas widzowie poznali perypetie grupy pracowników biurowych i ich uroczo nieporadnego szefa. Serial nie odniósł jednak sukcesu. W BBC pokazywano go tylko przez dwa lata. Zdecydowanie większą popularność zdobyła amerykańska wersja formatu, w której w główną rolę wcielił się Steve Carell. W latach 2005-2013 na zlecenie NBC nakręcono dziewięć sezonów "The Office" liczących aż 201 odcinków. Serial bardzo szybko stał się jednym z najpopularniejszych sitcomów w historii telewizji. Wielu mówi dziś, że to kultowa produkcja.

Czy podobnie będzie z polską wersją? Na razie nakręcono pierwszy sezon, który liczy 12 odcinków. Akcję "The Office PL" osadzono w Siedlcach, w siedzibie firmy zajmującej się produkcją wody mineralnej "Kropliczanka".

- Autorskie podejście do znanego formatu, które wyróżnia się dobrym ugruntowaniem w naszych realiach - ocenia Justyna Bryczkowska z portalu Gazeta.pl, która przyznała serialowi cztery punkty. - Maciej Bochniak całkiem zgrabnie poradził sobie ze specyficzną formułą mocumentu, czapki z głów dla obsady: Piotr Polak, Adam Woronowicz i Vanessa Aleksander pysznie odnaleźli się w swoich rolach, jeszcze smaczniejszy jest drugi plan: Marcin Pempuś, Adam Bobik, Jan Sobolewski, a zwłaszcza Monika Obara i Milena Lisiecka dali temu wszystkiemu wyrazu i stworzyli ludzi, którym się wierzy. Bonus za Dawida Podsiadłę, który jest doskonały w komediowych wstawkach.

Dawid Muszyński ustawił ten serial w swoim zestawieniu na miejscu szóstym. - Wbrew wszelkim obawom, w tym moim, twórcom udało się stworzyć ciekawą produkcję na bazie angielskiego klasyka. Zabawną i nieobciachową. Za sam fakt zmierzenia się z legendą i wyjścia z tego żywo należy im się miejsce na tej liście. Choć nie na jej szczycie - uzasadnia swoją decyzję.

Miejsce 3. "Rojst '97" - 23 punkty

To druga seria produkcji, która zadebiutowała w 2018 r. Reżyserem jest Jan Holoubek, a "Rojst '97" od lipca można oglądać na platformie Netflix. Serial w naszym zestawieniu jest na podium, choć doceniło go jedynie czworo zaproszonych przez nas ekspertów, ale aż dwóch dało mu maksymalne noty.

- Pomysł, by kontynuację jednego z bardziej intrygujących kryminałów ostatnich lat napisać na kanwie niezrealizowanego scenariusza Marcina Wrony i Pawła Maślony do filmu "Mord" był przebłyskiem geniuszu. Jednym z wielu, bo poza kapitalną historią i nowymi bohaterami (fenomenalni Magdalena Różczka i Łukasz Simlat), mamy tu też ukazanie jednego z najciekawszych i najbardziej wstrząsających wydarzeń współczesnej Polski – powodzi tysiąclecia z lipca 1997 r. - komentuje Radosław Czyż, który przyznał serialowi siedem punktów.

Tyle samo "Rojst '97" otrzymał od Łukasza Adamskiego. - Jan Holoubek wyrasta na bardzo ciekawego polskiego reżysera, który ma własny styl i w obu częściach tego serialu potrafi opowiadać o PRL-u, jak i początkach III RP, czyli bardzo specyficznym okresie w historii naszego kraju. "Rojst '97" ma w sobie coś ze skandynawskiego kryminału, mrok z filmów Davida Lyncha, ale i polską specyfikę. Ten serial na każdej płaszczyźnie zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. Świetne role Dawida Ogrodnika, Andrzeja Seweryna czy Łukasza Simlata. I kolejny dowód po filmie o Tomaszu Komendzie, że Jan Holoubek jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich reżyserów młodego pokolenia.

Serial spodobał się także Dawidowi Muszyńskiemu, który w jego rankingu zajął miejsce drugie. - To kolejny przykład tego, że można przeskoczyć poziomem pierwszy sezon i zaserwować widzom jeszcze więcej emocji. Jan Holoubek wyciągnął wnioski z tego, co nie zagrało przy pierwszej odsłonie i dopracował historię tak, że trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Domyka kilka rozpoczętych wątków, ale rozpoczyna też nowe - podsumowuje redaktor naczelny portalu naEKRANIE.pl.

Miejsce 2. "Klangor" - 27 punktów

To kolejny serial, który zebrał punkty od wszystkich jurorów w naszej zabawie. Dostał jedną siódemkę. - Polski kryminał na miarę skandynawskich hitów. Arkadiusz Jakubik wciela się w rolę psychologa więziennego, który na własną rękę próbuje odnaleźć zaginioną córkę. Trzymająca w napięciu zagadka, wielowymiarowe postaci. I Świnoujście, które ze swoim klimatem jest też ważną częścią całej fabuły - mówi Zuzanna Piechowicz z TOK FM, która temu serialowi przydzieliła najwięcej punktów.

Justyna Bryczkowska przyznała mu tylko trzy, ale komplementów pod adresem twórców nie unika. - Świetny, dramatyczny scenariusz, którego dużą zaletą jest to, że został napisany przez "młody talent" Kacpra Wysockiego. Niezwykła dbałość o wszystkie elementy produkcji: od kostiumów zaczynając, przez scenografię i zdjęcia idąc, na oświetleniu kończąc. Wspaniała obsada, trudno wybrać, kogo należy chwalić najbardziej. Łukasz Kośmicki bardzo zgrabnie swoich aktorów przez całą historię prowadzi, choć Arkadiusz Jakubik i Maja Ostaszewska mogliby pewnie grać z zamkniętymi oczami. Poza tym, że nie ma chyba źle obsadzonej roli, warto podkreślić, że bardzo się chwali szczególnie ta młodsza część obsady: Katarzyna Gałązka, Matylda Giegżno i Piotr Witkowski to nazwiska, które warto obserwować - sugeruje prowadząca "POPkulturę" w serwisie kultura.gazeta.pl.

- Gęsty klimat, świetne role i dobrze skonstruowana intryga - wymienia zalety serialu Radosław Czyż, który przyznał produkcji Canal+ pięć punktów. - Czuć w "Klangorze" ducha skandynawskich kryminałów i to nie tylko za sprawą umiejscowienia akcji tak daleko na północ jak tylko pozwalają granice Polski. Serialowe Świnoujście jest osobnym bohaterem tej wciągającej historii.

Miejsce 1. "Kruk. Czorny Woron nie śpi" - 30 punktów

Gratulacje dla twórców! W naszej zabawie ten serial zebrał najwięcej głosów. Doceniła go każda z sześciu osób, które poprosiliśmy o wskazanie swoich siedmiu ulubionych polskich seriali kończącego się roku. "Kruk. Czorny Woron nie śpi" najwięcej punktów otrzymał od Marty Wawrzyn i Dawida Muszyńskiego - po siedem.

- Jest tak dobry, że raz jeszcze trudno mi uwierzyć, że to polski serial. Fenomenalnie napisany scenariusz, mięsiste postacie, absolutnie wyjątkowy klimat i w tym roku jeszcze bez mała wybitna rola Magdaleny Koleśnik. Zajrzeliśmy w oczy czystemu złu i były to naprawdę piękne oczy. Mocno liczę na kontynuację - przyznaje Marta Wawrzyn.

A co tak urzekło Dawida Muszyńskiego? - Maciej Pieprzyca i Jakub Korolczuk stworzyli jeszcze lepszy sezon od pierwszego, co nie jest wcale takie łatwe. Zwłaszcza, że widzowie początkowo byli przekonani, że historia komisarza Adama Kruka została już definitywnie zakończona. Do tego wspaniałe zdjęcia ukazujące mroczną stronę okolic Białegostoku - mówi redaktor naczelny portalu naEKRANIE.pl.

Niewiele mniej, bo sześć punktów, przyznał serialowi Łukasz Adamski. - Maciej Pieprzyca w drugim sezonie bardzo ciekawie eksploatuje lokalność. Przenosi widzów na Podlasie, wyciąga szeptuchy, mrok i lokalny koloryt, o którym zapominają często twórcy z Warszawy. Tu widzimy, jak ciekawa jest polska prowincja i jak dużo można z niej wychwycić metafizycznych treści - ocenia Adamski.

Zobacz, jak głosowali nasi serialowi eksperci:

* Łukasz Adamski - krytyk filmowy i publicysta, współpracujący z różnymi redakcjami:

1. "Rojst '97"
2. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
3. "The Office PL"
4. "Sexify"
5. "Klangor"
6. "Pisarze. Serial na krótko"
7. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy"

* Justyna Bryczkowska - dziennikarka działu Kultura w portalu Gazeta.pl, prowadzi tam "POPkulturę":

1. "Planeta singli. Osiem historii"
2. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
3. "Rysa"
4. "The Office PL"
5. "Klangor"
6. "Skazana"
7. "Chyłka-Inwigilacja"
 
* Radosław Czyż - dziennikarz "Gazety Telewizyjnej" w "Gazecie Wyborczej":

1. "Rojst '97"
2. "The Office PL"
3. "Klangor"
4. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy"
5. "Sexify"
6. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
7. "Skazana"

* Dawid Muszyński - redaktor naczelny portalu naEKRANIE.pl:

1. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
2. "Rojst '97"
3. "Klangor"
4. "Nieobecni"
5. "Pajęczyna"
6. "The Office PL"
7. "Kontrola" (sezon drugi)

* Zuzanna Piechowicz - dziennikarka radia TOK FM, prowadząca audycję i podcast "Szkoda czasu na złe seriale":

1. "Klangor"
2. "Kontrola" (sezon drugi)
3. "Pisarze. Serial na krótko"
4. "Sexify"
5. "Planeta singli. Osiem historii"
6. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
7. "The Office PL"

* Marta Wawrzyn - założycielka i redaktorka naczelna serwisu Serialowa.pl:

1. "Kruk. Czorny Woron nie śpi"
2. "Kontrola" (sezon drugi)
3. "Sexify"
4. "Klangor"
5. "Rojst '97"
6. "The Office PL"
7. "Planeta singli. Osiem historii"

Dołącz do dyskusji: Najlepsze polskie seriale 2021 roku

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
qweqw
same licencyjne gnioty
odpowiedź
User
Xyz
Pod "Krukiem" mogę się podpisać, bo jako jedyny obejrzałem w całości. Naprawdę dobrze zrealizowany. Nie zaskakuje mnie brak produkcji TVP i Polsatu. Nawet Adamski związany z mediami Dobrej Zmiany, nie wymienia żadnej produkcji publicznego nadawcy. Nie przygotowali nic ciekawego w 2021 roku. Słabo wypadły też produkcje TVN Player. Widzę, że jedynie "Kontrola" dostała się do podsumowania. "25 lat niewinności" to bardziej film podzielony na 4 części niż serial, dlatego większość krytyków go pominęła.
odpowiedź
User
Rob
Gniot to cię spłodził co najwyżej.
odpowiedź