SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Netflix: uruchomienie serwisu w Polsce to początek, a nie koniec naszej podróży

- Uruchomienie lokalnych usług w 130. dodatkowych krajach to dla nas duże wyzwanie i pierwszy krok w dalszej ekspansji. Jesteśmy na etapie zbierania reakcji użytkowników i będziemy odpowiadać na ich potrzeby, także w Polsce. Na razie prosimy o cierpliwość - apeluje w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Joris Evers, dyrektor komunikacji Netflixa na Europę, Środkowy Wschód i Afrykę.

Joris Evers Article

Na początku stycznia br. serwis Netflix uruchomił lokalne wersje na 130 nowych rynkach, m.in. w Polsce. Po początkowym entuzjazmie użytkowników związanym z wejściem do naszego kraju największej na świecie platformy VoD pojawiły się krytyczne głosy dotyczące jej oferty. Okazało się, że dostęp do biblioteki Netflixa jest w Polsce mocno ograniczony, brakuje kilku znanych seriali, niewiele tytułów ma także polską wersję językową lub lokalne napisy (zobacz szczegóły). M.in. na te kwestie zwracali uwagę eksperci oceniający dla serwisu Wirtualnemedia.pl polski debiut Netflixa.

Wirtualnemedia.pl przesłały do centrali Netflixa kilka pytań o funkcjonowanie polskiej wersji serwisu. Dotyczyły one m.in. stosunkowo wysokich cen usługi na naszym rynku, ograniczonego dostępu do biblioteki filmów i seriali, a także braku polskiej wersji serwisu i skromnej palety tytułów opatrzonych polskimi napisami lub głosem lektora.

Odpowiadając na pytania Wirtualnemedia.pl Joris Evers, dyrektor komunikacji Netflixa na Europę, Środkowy Wschód i Afrykę nie zdecydował się skomentować wprost wszystkich poruszonych przez nas kwestii. Nakreślił jednak politykę serwisu na polskim rynku i jego perspektywy.

- Docierają do nas sygnały, że Netflix w Polsce został powitany z radością, ale odbiorcy w waszym kraju oczekują od nas silniejszego wsparcia językowego, lepszej obsługi i większej liczby filmów z polskimi napisami. Chcielibyśmy poprosić o trochę cierpliwości - apeluje Joris Evers. - Niedawno uruchomiliśmy naszą ofertę w kolejnych 130 krajach, to dla nas duże wyzwanie i bardzo wczesny etap dalszej ekspansji. Na razie dodaliśmy 4 kolejne lokalne wersje językowe naszego serwisu do 17. funkcjonujących już wcześniej. Obecnie jesteśmy na etapie zbierania reakcji użytkowników i będziemy stopniowo odpowiadać na ich potrzeby, podejmiemy też decyzje w sprawie zlokalizowania naszej platformy w kolejnych krajach - zapowiedział Evers, uniknął jednak odpowiedzi na pytanie kiedy w przybliżeniu może pojawić się polska wersja Netflixa. Jednocześnie podkreślał z naciskiem, że platforma dostępna w naszym kraju w obecnej formie, zarówno pod względem języka, jak i dostępu do biblioteki filmów jest dopiero przyczółkiem, z którego Netflix zamierza wyruszyć w kierunku zdobywania coraz większej liczby polskich odbiorców.

- To dopiero początek, a nie koniec naszej podróży w waszym kraju - podkreślił Evers. - Czeka nas jeszcze bardzo wiele pracy by sprostać oczekiwaniom użytkowników na nowych rynkach, w tym także w Polsce, i stać się dla odbiorców prawdziwym partnerem w dziedzinie rozrywki na wysokim poziomie - przyznał przedstawiciel Netflixa.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Netflix: uruchomienie serwisu w Polsce to początek, a nie koniec naszej podróży

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Art
To samo mówili:
- ebay
- Yahoo!
- msn
- AOL
33 13
odpowiedź
User
swordfish
A kiedy ceny będą w złotówkach, a nie w EURo? Czy pojawią się polskie produkcje i europejskie?
15 11
odpowiedź
User
@bezczelny
Czy czwarty sezon "House of Cards" będzie w dniu światowej premiery także w polskim Netflixie?
12 10
odpowiedź
User
kasia
O ile zarzut dotyczący braku polskich napisów/lektora i polskiej wersji serwisu rozumiem, o tyle czepianie się o ceny w euro czy brak polskich lub europejskich produkcji to właśnie czepliwość. Przecież są inne serwisy z polskimi produkcjami, tak samo jak z europejskimi. Jasne - fajnie byłoby mieć wszystko w jednym serwisie, ale z drugiej strony wolę kilku dostawców usług i jakąś konkurencję (lub specjalizację w dostarczaniu treści) niż jednego monopolistę (niezależnie od tego czy miałby to być netflix czy inny serwis).
14 13
odpowiedź
User
Justyna
O ile zarzut dotyczący braku polskich napisów/lektora i polskiej wersji serwisu rozumiem, o tyle czepianie się o ceny w euro czy brak polskich lub europejskich produkcji to właśnie czepliwość. Przecież są inne serwisy z polskimi produkcjami, tak samo jak z europejskimi. Jasne - fajnie byłoby mieć wszystko w jednym serwisie, ale z drugiej strony wolę kilku dostawców usług i jakąś konkurencję (lub specjalizację w dostarczaniu treści) niż jednego monopolistę (niezależnie od tego czy miałby to być netflix czy inny serwis).

Zarzut nie dotyczył polskich czy europejskich produkcji, bo takowych nie ma. Chodziło m.in. o oryginalne produkcje Netflixa jak "House of Cards", którego brak w lokalnej wersji serwisu wynika zapewne z tego, że serial został sprzedany Ale Kino na wyłączność i licencja jeszcze nie wygasła.
10 9
odpowiedź