SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

NIK krytykuje cyfryzację radia: rozpoczęta bez kompleksowej strategii, podwójne koszty nadawania

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport pokontrolny z prowadzonego w Polsce procesu cyfryzacji radia. Izba krytycznie odnosi się w nim do źródeł finansowania oraz braku precyzyjnych terminów kolejnych etapów. NIK wskazuje, że część stacji ponosi podwójne koszty, nadając jednocześnie analogowo i cyfrowo, ponieważ nadal nie wyłączono sygnału analogowego.

fot. polskie radio Article

- Analizy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pokazują, że cyfryzacja radia to proces dużo bardziej skomplikowany niż cyfryzacja telewizji (przeprowadzona w 2013 r.). Przede wszystkim ze względu na liczbę przedsiębiorców działających w tym sektorze, ich znacznie mniejszy potencjał finansowy, a także dużą konkurencyjność radia internetowego w stosunku do cyfrowego nadawania naziemnego. KRRiT uważa jednak, że ze względu na wyczerpujące się zasoby analogowe cyfryzacja radia jest jedyną szansą na rozwój radiofonii - czytamy w dokumencie.

Wdrożenie naziemnej radiofonii cyfrowej zaleca Europejska Unia Nadawców (EBU), do której należy Polska. Nadawanie w systemie DAB+ pozwala bowiem na wzbogacenie oferty programowej, poprawę jakości odbioru programów radiowych, a także na efektywniejsze - w porównaniu z radiem analogowym - wykorzystanie częstotliwości. Umożliwia emisję 18 programów zamiast jednego na jednej częstotliwości.

Najwyższa Izba Kontroli zauważa, że decyzja o uruchomieniu od dnia 1 października 2013 roku cyfrowego nadawania programów radiowych była poprzedzona szeregiem analiz. - Nie sprawdzano jednak prognozowanej popularności odbiorników oferujących programy w technologii cyfrowej, ani oczekiwanej słuchalności programów nadawanych cyfrowo. NIK wskazuje, że na dzień wdrożenia cyfrowej emisji programów radiowych nie opracowano w Polsce narodowej strategii w tym zakresie. Z tego powodu NIK negatywnie oceniła decyzję o uruchomieniu cyfrowej emisji programów radiowych - napisano w raporcie.

Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że pierwsza faza wdrożenia cyfryzacji radia nie przyniosła sukcesu w wymiarze społecznym: słuchalność wyspecjalizowanych programów radiowych była bliska zeru, a w przypadku nadawców publicznych korzystających z technologii analogowej i cyfrowej nie odnotowano większych zmian w tym zakresie. - NIK pozytywnie ocenia wskaźniki osiągnięte przez spółki radiofonii publicznej w wyniku wdrażanej cyfryzacji emisji radiowej, choć nie w pełni odpowiadały one pierwotnym założeniom. Do czasu zakończenia kontroli Polskie Radio S.A. uruchomiło 3 z 5 zaplanowanych dla pierwszej fazy cyfryzacji programów wyspecjalizowanych (w tym jeden z rocznym opóźnieniem). Na dzień 9 kwietnia 2015 r. zasięg emisji programów nadawanych cyfrowo przez Polskie Radio S.A. obejmował ponad połowę obywateli (prawie 20 mln osób) oraz 30 proc. powierzchni kraju (ponad 93 tys. km²). Wskaźniki te stanowiły odpowiednio blisko 93 proc. i 85 proc. realizacji pierwotnych założeń PR S.A. - tłumaczy w raporcie NIK.

NIK zwraca uwagę, że decyzja o przystąpieniu do cyfryzacji radia została podjęta w warunkach trudnych dla spółek radiofonii publicznej. Ich sytuacja finansowa była niepewna, nie miały też gwarancji wieloletniego finansowania przedsięwzięcia. Wdrażanie cyfryzacji było możliwe głównie dzięki środkom przekazywanym na ten cel przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

- Pod względem prawnym spółki radiofonii publicznej prawidłowo wdrażały naziemną cyfryzację radia. Wyjątek stanowiło nieuprawnione uruchomienie cyfrowej emisji programów wyspecjalizowanych przez Polskie Radio S.A. Decyzja rezerwacyjna Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z  lutego 2012 r. (rezerwująca częstotliwość dla określonych publicznych programów radiowych) nie obejmowała bowiem programów wyspecjalizowanych Radio Rytm i Polskie Radio 24. W lipcu 2014 r., na wniosek Polskiego Radia S.A., Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wydał nową decyzję, dopuszczającą cyfrową emisję programów nadawcy publicznego, na które uzyska koncesję - czytamy w dokumencie.

Za kluczowe dla powodzenia wdrożenia naziemnej radiofonii w Polsce NIK uznaje stworzenie dokumentu określającego m.in. zakres udziału państwa w procesie cyfryzacji oraz przewidywany termin i warunki wyłączenia emisji analogowej. Według Najwyższej Izby Kontroli, udane wdrożenie cyfryzacji radia nie jest możliwe bez narodowej strategii.

- Opracowaniem i wdrożeniem strategii zainteresowani są również nadawcy komercyjni, którzy jednak sceptycznie podchodzą do pomysłu cyfryzacji. W ich ocenie cyfryzacja nadawania naziemnego nie ma uzasadnienia wobec rosnącej popularności radia internetowego. Obawiają się też rosnącej konkurencji, a przede wszystkim wysokich kosztów podwójnego nadawania (tzw. simulcastu), tym bardziej że termin wyłączenia sygnału analogowego w Polsce jest trudny do przewidzenia. Dlatego też dla nadawców komercyjnych tak ważna jest narodowa strategia cyfryzacji radia, która daje nadzieję na określenie czasu trwania simulcastu - zauważa NIK.

NIK wnioskuje do premiera oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o pilne podjęcie prac nad przygotowaniem i przyjęciem narodowej strategii cyfryzacji radia w Polsce.

Izba zwraca również uwagę na wysokie ceny odbiorników DAB+. - Trudno oczekiwać, by Polacy chętnie kupowali nowe odbiorniki, oferujące zaledwie kilka programów radiowych, i to jednego, publicznego nadawcy. Zwłaszcza że w warunkach polskich urządzenia te są dla wielu osób wciąż zbyt drogie - podkreśla NIK. Ceny takich odbiorników wynoszą od 200 zł do nawet 1000 zł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: NIK krytykuje cyfryzację radia: rozpoczęta bez kompleksowej strategii, podwójne koszty nadawania

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Darek
Dzięki cyfryzacji uzyskałem dostęp do dwójki i czwórki.Ceny odbiorników cyfrowych spadają ponadto coraz więcej krajów w europie ma już DAB i inwestuje w niego.Jednak na pewno potrzebny jest dokument,który przyśpieszy całą cyfryzację tak by również nadawcy komercyjni zechcieli się do niej przyłączyć.
21 16
odpowiedź
User
Antonio
Ceny odbiorników ? Poniedziałek, tesco, bardzo zrabne radyjko DAB+/FM za 50 pln, na baterie lub usb, aux,,
Inne na półce do 100.
Oczywiście można wydać więcej gdy się chce
17 13
odpowiedź
User
TomekK
Radyjko cyfrowe za 50zł nie daje lepszej jakości niż analogowe nawet za 20zł. Dziś nie ma już żadnego merytorycznego uzasadnienia dla "cyfryzacji radia". Trzeba to było robić z głową, ale 20 lat temu. Dziś jest już po herbacie.
20 16
odpowiedź
User
edek
Radio jest w Internecie w XXI wieku.
18 15
odpowiedź
User
RZE.FM
Brak miejsca w Eterze?? Może czas najwyższy obniżyć moce nadajników w mniejszych miastach tak by w dużym mieście (chociażby w moim Rzeszowie) nie było jednej i tej samej stacji na 2-3 częstotliwościach. To się nazywa debilizmem. Radia Zet znajdziesz w Rzeszowie na 3 częstotliwościach (89,9.95.107,4) Radio Rzeszów (90,5. 105,8. 106,7) RMF FM (88,2. 100,1. 101,8) Eska (89,5. 99,4. 104,9) MAXXXa, Classica, Zet Gold na ani jednej częstotliwości. Rzeszowski eter to jeden wielki absurd
13 10
odpowiedź