SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Orange Polska musi zapłacić 30 mln zł kary i dać klientom rekompensaty za automatyczne przedłużanie umów

Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał nałożoną na Orange Polska przez prezes UOKiK karę w wysokości prawie 30 mln zł. Firma została ukarana cztery lata temu za przedłużanie bez wyraźnej zgody umów dotyczących Neostrady i telefonii stacjonarnej.

Article

O wyroku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował we wtorek. - Sąd Apelacyjny potwierdził, że dotychczasowy model automatycznego przedłużania umów na rynku telekomunikacyjnym na kolejny czas oznaczony jest niedopuszczalny. Utrzymał w całości karę blisko 30 mln zł i rekompensaty dla konsumentów - podano na twitterowym profilu UOKiK-u.

Wyrok jest prawomocny. Orange Polska nie zdecydował jeszcze, czy złoży kasację do Sądu Najwyższego, czeka na pisemne uzasadnienie orzeczenia.

UOKiK zajął się umowami po skargach od klientów Orange

Decyzja, którą utrzymał właśnie Sąd Apelacyjny, została wydana przez prezesa UOKiK-u pod koniec 2016 roku w efekcie postępowania przeprowadzonego na podstawie skarg użytkowników Orange Polska. Chodziło o umowy dotyczące Neostrady i telefonii stacjonarnej.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

Regulator ustalił, że jeżeli przed zakończeniem kontraktu klient Orange nic nie zrobił, żeby ją zerwać lub przedłużyć, automatycznie przekształcała się ona w kolejną umowę zawartą na czas oznaczony: 6 miesięcy w przypadku Neostrady oraz 12 miesięcy lub 24 miesiące w przypadku pozostałych usług stacjonarnych. Natomiast konsumentom, którzy wypowiedzieli ją przed upływem tego czasu, były naliczane wysokie kary.

Według UOKiK-u Orange Polska nie zawsze jasno informował klientów o tym, co mogą zrobić, aby uniknąć automatycznego przedłużenia abonamentu. Takie nieprecyzyjne wiadomości przekazywali użytkownikom m.in. konsultanci firmy dzwoniący w celu utrzymania abonentów (mówili np. „kończy się Panu umowa wraz ze wskazaniem daty rzekomego zakończenia”). Tymczasem tak naprawdę umowa nie ulegała rozwiązaniu, tylko przechodziła na kolejny czas oznaczony.

W trakcie postępowania UOKiK-u Orange Polska częściowo zmienił procedury w tym zakresie: w momencie zawierania umowy umożliwił konsumentom wybór sposobu jej przedłużenia po upływie okresu, na jaki zostaje zawarta. Tym samym, konsument zawierając umowę musi zdecydować, czy po zakończeniu pierwotnego kontraktu chce zachować dotychczasowe warunki (m.in. promocyjną cenę) i kontynuować ją przez kolejny czas oznaczony, czy też chce uzyskać prawo do bezkosztowego wypowiedzenia jej w każdym momencie (czas nieoznaczony) czy też chce, żeby umowa wygasła wraz z końcem promocji. Zmianie uległa również praktyka operatora w zakresie telefonicznych akcji utrzymaniowych, dzięki czemu konsultanci kontaktując się z konsumentami będą mieli obowiązek po pierwsze dać konsumentowi możliwość dokonania wyboru sposobu przedłużenia umowy, po drugie przypomnieć o ewentualnym wybranym wcześniej przez konsumenta automatycznym przedłużeniu.

30 mln zł kary i rekompensaty dla klientów Orange

UOKiK ustalił, że zakwestionowane działania mogły być prowadzone przez Orange Polska wobec umów zawartych lub przedłużonych co najmniej od listopada 2010 roku. W związku z tym nałożył na firmę karę pieniężną wynoszącą prawie 30 mln zł.

Ponadto zobowiązano ją do rekompensaty publicznej wobec konsumentów dotkniętych skutkami niedozwolonej praktyki: zwrotu byłym abonentom opłat za przedterminowe rozwiązanie automatycznie przedłużonej umowy. Telekom musi również umożliwić aktualnym abonentom wypowiedzenie bez żadnych konsekwencji tak przedłużonych umów oraz poinformuje o tym klientów na swojej stronie internetowych i w listach.

Do rekompensaty publicznej w ramach tej decyzji  są zobowiązani użytkownicy, którzy mieli podpisaną umowę z Orange 8 maja 2014 roku, kiedy UOKiK zaczął postępowanie w tej sprawie, oraz którym firma narzuciła postanowienie o automatycznym przedłużeniu umowy w sposób domyślny, a nie zgodnie z ich wyraźnym wyborem, oraz automatyczne przedłużyła ich umowy na kolejny czas oznaczony w wyniku braku aktywnego działania konsumentów.

Pozostali konsumenci, którzy wypowiedzieli umowy z Orange Polska przed majem 2014 roku, będą mogli dochodzić swoich roszczeń na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i powołać się na tę decyzję, gdy stanie się prawomocna.

Orange Polska odwołał się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wiosną 2019 roku utrzymał ją w całości. Wtedy firma skierowała apelację do sądu drugiej instancji.

W kwietniu 2019 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał grzywnę nałożoną na Orange przez prezesa UOKiK w 2015 roku za mylące reklamy Neostrady, przy czym zmniejszył jej wysokość z 16,3 do 13 mln zł

W ub.r. przychody Orange Polska wzrosły o 0,9 proc. do 11,51 mld zł, nakłady inwestycyjne - z 1,7 do 1,8 mld zł, a zysk netto zmalał z 82 do 42 mln zł. Na koniec roku telekom miał 1,48 mln użytkowników ofert konwergentnych i 725 tys. internetu światłowodowego.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Orange Polska musi zapłacić 30 mln zł kary i dać klientom rekompensaty za automatyczne przedłużanie umów

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
anna-maria
" Sąd Apelacyjny potwierdził, że dotychczasowy model automatycznego przedłużania umów na rynku telekomunikacyjnym na kolejny czas oznaczony jest niedopuszczalny. (....) Regulator ustalił, że jeżeli przed zakończeniem kontraktu klient Orange nic nie zrobił, żeby ją zerwać lub przedłużyć, automatycznie przekształcała się ona w kolejną umowę zawartą na czas oznaczony: 6 miesięcy w przypadku Neostrady oraz 12 miesięcy lub 24 miesiące w przypadku pozostałych usług stacjonarnych. Natomiast konsumentom, którzy wypowiedzieli ją przed upływem tego czasu, były naliczane wysokie kary. " ..... oni tak robili od wieków. Inni operatorzy (np. kablówki) też niestety czasami tak robią.
7 0
odpowiedź
User
Grześ
Gdzie się ubiegać o zwrot jak już to nabierze mocy prawnej, bić do Orange?
6 0
odpowiedź
User
w
1 IV
1 2
odpowiedź