SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Podczas konferencji szefa PSL zmalały ceny na stacji Orlenu, pojawiła się rzeczniczka firmy

Rzeczniczka prasowa Orlenu Joanna Zakrzewska pojawiła się znienacka na konferencji prasowej szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza i na żywo dementowała podawane przez niego informacje na temat wzrastających cen paliw. W trakcie konferencji, zorganizowanej przed jedną z warszawskich stacji, ceny na tablicy znacząco się zmniejszyły.

Ceny przed i w trakcie konferencji Władysława Kosiniaka-Kamysza, fot. twitter.com/KosiniakKamys Article

Konferencję zorganizowano w niedzielę, przed stacją paliw Orlen przy ul. Polnej w Stolicy. Władysław Kosiniak-Kamysz razem z rzecznikiem ugrupowania Miłoszem Motyką przekazywali dziennikarzom informacje o wzrastających cenach paliw. - Dziesięć lat temu prezes Jarosław Kaczyński na konferencji ze słynnym kanistrem mówił, że trzeba obniżyć ceny benzyny o połowę, a one wzrosły o połowę - mówił szef PSL.

Kosiniak-Kamysz wymieniał, że uśredniona cena benzyny bezołowiowej 95 rok temu wynosiła 4,13 zł za litr, teraz trzeba zapłacić za nią średnio 5,49 zł. Z wyliczeń lidera PSL-u wynikało, że ceny benzyny wzrosły średnio o 33 procent w ciągu roku, oleju napędowego - o 31 procent. - Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności – mówił Kosiniak-Kamysz.

- (Daniel Obajtek) jak wszyscy wiemy, „wszystko może”. Więc niech nie zajmuje się pisaniem artykułów, kupowaniem prasy i jej kolportażem, ale zajmie się tym, do czego powołany jest Polski Koncern Naftowy: do tego, żeby dystrybuować benzynę i olej napędowy w cenach, które są możliwe do zakupu przez naszych rodaków - powiedział szef PSL.

W trakcie konferencji na widocznej za plecami Kosiniaka-Kamysza tablicy z cenami paliw, stawki spadły o kilkanaście groszy. Zwrócił na to uwagę szefowi Miłosz Motyka. – Nie zdawałem sobie sprawy, że mamy taką sprawczość – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z szefem PSL polemizuje rzeczniczka Orlenu

W trakcie konferencji niespodziewanie pojawiła się rzeczniczka prasowa Orlenu Joanna Zakrzewska. Jak powiedziała – przyszła po to, by „pewne rzeczy zdementować”l. Zapytała, czy prowadzący konferencję pamiętają, jaka byłą cena oleju napędowego w 2012 roku (wtedy rządziła koalicja PO-PSL) .  - A ile kosztowała wtedy baryłka ropy?  - ripostował Kosiniak-Kamysz.

Joanna Zakrzewska w odpowiedzi podkreśliła, że na ceny paliw mają wpływ dwa czynniki: cena baryłki ropy (w tej chwili to jest 76 dolarów za baryłkę) i kurs dolara, który zbliża się do czterech złotych (3,8 zł). - Wtedy za dolara trzeba było płacić nieco ponad trzy złote - mówiła rzeczniczka Orlenu.

Zaapelowała też, by opozycja wspierała Orlen w  lobbowaniu za tym, by obciążenia na paliwa były niższe w Unii Europejskiej. - Na to zgoda – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz, podając na koniec konferencji rękę rzeczniczce Orlenu.

Joanna Zakrzewska nie chciała komentować swojej niedzielnej interwencji, podkreślając, że "to część jej pracy". Rzeczniczką prasową PKN Orlen jest  od czerwca 2018 roku.

Przedtem Zakrzewska przez prawie trzy lata była rzeczniczką prasową Agencji Rozwoju Przemysłu, a  jeszcze wcześniej przez pięć lat pełniła taką funkcję w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie.

Pracowała też w Muzeum Narodowym i Polskich Sieciach Elektrotroenergetycznych. W latach 1991-2004 była dziennikarką „Gazety Pomorskiej” i toruńskich „Nowości” (obecnie te tytuły są własnością Polska Press Grupy, która od początku br. jest częścią PKN Orlen).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Podczas konferencji szefa PSL zmalały ceny na stacji Orlenu, pojawiła się rzeczniczka firmy

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
SD
Dobrze świadczy o rzeczniku, że dba o interesy swojej firmy. Polityka działa na wyrywkowych hasłach, a nie na rzetelnych analizach niestety!!!
5 8
odpowiedź
User
Waks
Pracowalam na stacji - godziny zmian cen na pylonie sa ustalone a czesto robią się automatycznie. Nie ma co tutaj jakiejs teori spiskowej tworzyc
2 7
odpowiedź
User
marcinski
te ceny to przeciez sa odgornie narzucone a nie widzi mi sie stacji.. fajnie ze rzecznika sie pojawila, widac ze firmie zalezy na renomie, klientach i obywatelach
1 7
odpowiedź