SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Paulina Smaszcz odpowiada na akt oskarżenia: nie mam sobie nic do zarzucenia

- Jestem zaskoczona decyzją prokuratury. W związku z tym, że nie mam sobie nic do zarzucenia, bardzo proszę o podawanie moich pełnych danych oraz publikację wizerunku - przekazała PAP we wtorek Paulina Smaszcz.

Pod koniec grudnia prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec celebrytki i byłej prezenterki telewizyjnej m.in. "Pytania na śniadanie" Pauliny Smaszcz. Chodzi o nielegalne upublicznienie danych adresowych znanej aktorki na jednym z portali społecznościowych.

Smaszcz w przekazanym we wtorek PAP komentarzu napisała, że jest zaskoczona decyzją prokuratury, która "już raz w tej sprawie odmówiła  wszczęcia postępowania".

- Nie znam powodów, dla których to samo wydarzenie raz oceniono jako zgodne z prawem, a za chwilę doszukano się w nim złamania prawa. W związku z tym, że nie mam sobie nic do zarzucenia, bardzo proszę o podawanie moich pełnych danych oraz publikację mojego wizerunku - przekazała.

Prokuratura oskarża Paulinę Smaszcz ws. ujawnienia adresu

Jak ustaliła PAP sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa–Śródmieście w Warszawie, która skierowała w tej sprawie akt oskarżenia  do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Szymon Banna w niedzielę przekazał PAP, że Smaszcz zarzucono "nielegalne przetwarzanie danych osobowych innej osoby w sieci Internet poprzez ujawnienie jej danych adresowych na jednym z portali społecznościowych".

Do zdarzenia doszło w czerwcu 2023 r. Jak informowały media celebrytka i była prezenterka m.in. "Pytania na Śniadanie" Paulina Smaszcz miała wówczas opublikować w mediach społecznościowych zdjęcie pozwu, który otrzymała od obecnej partnerki swojego byłego męża.

W prezentowanym piśmie miała ujawnić adresy zamieszkania świadków, a wśród nich adres aktorki znanej m.in z serialu "M jak miłość". "Przesłuchana w charakterze podejrzanej Paulina Smaszcz nie przyznała się do zarzuconego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień" - podał prok. Szymon Banna. Dodał, że czyn, którego się dopuściła zagrożony jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

Po latach spędzonych w mediach, Paulina Smaszcz pracowała w branży public relations. Odpowiadała m.in. za komunikację w Canal+ czy JLL Polska. Od sierpnia 2023 roku kieruje działem komunikacji, marketingu i PR w firmie badawczej IRCenter. 

Dołącz do dyskusji: Paulina Smaszcz odpowiada na akt oskarżenia: nie mam sobie nic do zarzucenia

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Seba
A później się dziwią że ludzie gejami zostają. Drama Queen.
odpowiedź
User
Zyg
Kobieto, spróbuję ci to wyjaśnić w prostych słowach, bo chyba ktoś powinien: załóżmy, że masz psychofana. Ten psychofan nie chce, by "działa ci się krzywda". Publikujesz adres kogoś, kto ci się nie podoba i kogo obsmarowujesz. Psychofan chce cię "obronić".

Teraz dociera?

Dlatego zacznij się dziś modlić, żebyś nie miała psychofanów w stanie podobnego rozedrgania.
odpowiedź
User
Ruda
Pani Paulino proszę jeszcze dziś zadzwonić do najlepszego psychiatry w mieście. Ma dużo roboty z Panią.
odpowiedź