SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wydawca „Pisma” z 760 tys. zł zysku. Mniej ze sprzedaży, więcej z darowizn i reklam

Fundacja wydająca miesięcznik „Pismo. Magazyn Opinii” w ub.r. osiągnęła wzrost przychodów o 18,7 proc. do 2,85 mln zł, a przy spadku kosztów operacyjnych o 13,8 proc. jej wynik netto poszedł w górę z 253,3 tys. zł straty do 762 tys. zł zysku.

Article

Wzrost przychodów Fundacji Pismo wynika głównie z wyższych darowizn. Te od osób fizycznych poszły w górę z 224,3 do 449,3 tys. zł, a od firm i instytucji - z 201,1 do 578,5 tys. zł.

Przez epidemię mniej ze sprzedaży „Pisma”

Natomiast przychody z działalności wydawniczej zmniejszyły się z 1,52 do 1,15 mln zł. Wpływy ze sprzedaży wersji papierowej „Pisma” zmalały z 1,3 mln zł do 957,8 tys. zł, a z wydania cyfrowego - z 216,1 do 192,1 tys. zł.

W sprawozdaniu fundacja tłumaczy to konsekwencjami covidu. - Obostrzenia i kolejne fale pandemii ograniczały funkcjonowanie handlu detalicznego i negatywnie wpływały na sprzedaż prasy w stacjonarnych punktach sprzedaży. Przekładało się to na wyniki sprzedaży „Pisma” w tych kanałach, szczególnie w pierwszej połowie oraz pod koniec 2021 roku - opisano.

- Równocześnie w drugiej połowie 2021 roku mieliśmy do czynienia z odwróceniem trendu dotyczącego skłonności konsumentów do kupowania i przedłużania subskrypcji treści konsumowanych online (tzn. jego znaczącego wzrostu w 2020 roku, po pojawieniu się COVID-19). Dotyczyło to również prasy i mediów cyfrowych, i przekładało się ilość subskrybentów „Pisma” przedłużających wygasające roczne subskrypcje - dodano.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

Fundacja dostała 70 tys. zł dotacji od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a wpływy z pozostałych grantów wzrosły z 5,7 do 23 tys. zł.

Natomiast przychody reklamowe poszły w górę ze 147,9 do 243 tys. zł, a z sponsoringu - z 85,6 do 228,2 tys. zł.

Wynik netto 1 mln zł w górę

Koszty działalności statutowej Fundacji Pismo zmniejszyły się z 1,75 do 1,46 mln zł, a ogólnego zarządu - z 209,1 do 145,8 tys. zł, natomiast wydatki na działalność gospodarczą wzrosły z 55,5 do 130 tys. zł.

Koszt własny sprzedanych wyrobów spadł z 1,3 mln zł do 657,9 tys. zł, a koszty administracyjne - z 209,1 do 145,8 tys. zł. Zmalały też wydatki związane ze zwrotami protokolarnymi - z 601,4 do 330,3 tys. zł.

Zysk fundacji z działalności statutowej zwiększył się ze 195,5 do 807,5 tys. zł, a z działalności gospodarczej - z 365,3 do 383,8 tys. zł.

Przełożyło się to na wzrost zysku operacyjnego z 351,7 tys. zł do 1,04 mln zł oraz wyniku brutto i netto z 253,3 tys. zł straty do 762 tys. zł zysku.

Jak będzie w br.? Fundacja zwraca uwagę, że otoczenie makroekonomiczne jest niekorzystne dla wydawców prasowych. - Można oczekiwać, że wojna w Ukrainie, związany z nią napływ uchodźców oraz wywołany przez działania wojenne dodatkowych silny impuls inflacyjny (związany szczególnie w cenami surowców) mogą mieć pośredni wpływ na przyszłe wyniki Fundacji, gdyż w świetle tych zdarzeń można oczekiwać ograniczenia wydatków dokonywanych przez konsumentów, również w odniesieniu do zakupów prasy i subskrypcji mediów, w tym także „Pisma” - ocenia.

- Niemniej na chwilę obecną nie wydaje się, aby miał to być efekt istotny dla działalności organizacji i jej długoterminowych wyników - zaznacza.

„Pismo. Magazyn Opinii” ukazuje się od początku 2018 roku. Rok później redaktor naczelną magazynu została Magdalena Kicińska, zastępując Piotr Nesterowicza, który pozostaje prezesem Fundacji Pismo.

Pod koniec 2020 roku do zarządu fundacji dołączyła szefowa marketingu i sprzedaży Kalina Wyszyńska, a członkami rady fundacji zostali Piotr Stasiak i Małgorzata Sztejter.

Dołącz do dyskusji: Wydawca „Pisma” z 760 tys. zł zysku. Mniej ze sprzedaży, więcej z darowizn i reklam

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Zijka
Uwielbiam Pismo. Zarówno drukowane jak i audio. Jako czytelniczce/słuchacze miło jest mi odbierać coś co ma bardzo wysoką jakość.
odpowiedź
User
Kiedys to sie nazywalo dziadowaniem. Ale jesli pdzez iternet to co innego.... hahaha, dla mie jaja. Zysk ze zbiorek...
Czyli żebry okazują opłacalnym biznesem. Romki wróżące pod PKiN tak pogardliwie ocenialiscie. Tam byla przynajmniej usluga, doradztwo, czasem w waznychn sprawach - linia zycia, milosc kiedy przyjdzie itd. Co mi po "Pismie"... po przejrzeniu kilku wydan, nadal nie wiem.
odpowiedź
User
@Zijka
Uwielbiam Pismo. Zarówno drukowane jak i audio. Jako czytelniczce/słuchacze miło jest mi odbierać coś co ma bardzo wysoką jakość.


bzdury. Gledzenie, bez pokrycia w faktach, a gdy jakis konkret to okazuje sie ze fejk. Tygodnik Powszechny dla czytelnikow ponizej 50tki.
odpowiedź