SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Po niefortunnej wypowiedzi Jarosław Kuźniar antybohaterem rekordowej serii wpisów na Twitterze

Po tym jako mało fortunną wypowiedź o oszczędnym sposobie podróżowania Jarosława Kuźniara, dziennikarza TVN24 i właściciela biura podróży, podchwyciło kilka serwisów internetowych, Kuźniar stał się negatywnym bohaterem ponad 2 tys.  wpisów na Twitterze wyśmiewających taką postawę. Wcześniej twitterowicze żartowali w podobny sposób głównie z polityków.

Jarosław Kuźniar Article

W wywiadzie dla magazynu „Grazia” Jarosław Kuźniar opowiadając o swojej ostatniej podróży z żoną i 2-letnią córką do USA i Kanady, zaznaczył, że nie zabrał ze sobą urządzeń takich jak fotelik samochodowy. - Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało - stwierdził.

Dodajmy, że Kuźniar jest pasjonatem podróży (niedawno otworzył wystawę swoich zdjęć z wyjazdów), a od kilku lat łączy to zainteresowanie z działalnością biznesową - prowadzi butikowe biuro podróży Fabryka Rozsądku, którego nowej ofercie na początku br. towarzyszyło uruchomienie serwisu Goforworld.com.

Na wypowiedź dziennikarza o sprytnych zakupach w Walmarcie w piątek zwrócił uwagę serwis Jastrzabpost.pl (prowadzony od prawie roku przez prezenterkę TVN Agnieszkę Jastrzębską - więcej o tym), stwierdzając w tytule „Jarosław Kuźniar znalazł kontrowersyjny sposób na to, żeby nie zabierać wielu bagaży” i trafnie prognozując w samym tekście: „To może nie spodobać się wielu osobom”.


Grafikę z tym fragmentem wywiadu szybko zamieścili niektórzy użytkownicy Twittera, wypowiedź Kuźniara stała się tematem wielu dyskusji i krytycznych komentarzy. Zauważyli to dziennikarze naTemat.pl - w piątek po południu Kamil Sikora w tekście "Jarosław Kuźniar jak „Polaki cebulaki”?" zaliczył dziennikarza TVN24 do grupy polskich turystów robiących naszemu krajowi antyreklamę za granicą. - Może i taki sposób podróżowania jest wygodny, ale niezbyt uczciwy. To po prostu nadużywanie praw konsumenta i wykorzystywanie dobrej woli sprzedawców. A nawet jeśli Kuźniar nie widzi w tym nic złego, to raczej nie powinien się chwalić takimi sztuczkami - stwierdził Sikora.

Na ten artykuł szybko zareagował Jarosław Kuźniar. - Redakcjo #NaTemat, tak trudno zrozumieć, że w podróży trzeba sobie umieć radzić? Nie kraść, nie niszczyć, żyć tak, jak pozwala prawo? Aż tyle - napisał na Twitterze. - Chętnie opisałbym mu, że to słabe tłumaczenie, bo poza prawem jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość i osobista uczciwość, ale niestety wiele miesięcy temu zablokował mnie - stwierdził Kamil Sikora, aktualizując swój tekst.


W międzyczasie ten temat w nieco innej odsłonie zaczął zyskiwać dużą popularność na Twitterze. Zaczęło się od tego, że Adrian Biernacki ok. godz. 15 zamieścił kilka wpisów absurdalnie wyśmiewających amerykańską strategię zakupową Jarosława Kuźniara (np. „Ostatnia noc w hotelu to dla mnie zawsze noc łupów. Zabieram wszystko z barku i wychodzę wczesnym rankiem”, „W McDonaldzie często dołączam do przypadkowych imprez urodzinowych. Dzięki temu dostaję darmowy kawałek pizzy”, „Bramki w metro przechodzę metodą ‘na plecak’. Doskakuję błyskawicznie do kogoś, kto przede mną odbija bilet”). Do każdego tweeta dodany był tag #sekretyKuźniara.

Temat natychmiast podchwycili inni użytkownicy - w piątek wieczorem i sobotę pojawiło się mnóstwo wpisów z tagiem #sekretyKuźniara, które w mniej lub bardziej absurdalnej formie kpiły z przesadnej oszczędności (np. „Nie mam konta w banku X, ale codziennie rano wpadam zapytać o ich ofertę. Kawa z ekspresu gratis!”, „Odwiedzam znajomych w porze obiadowej”, „Nie kupuję długopisów, wszystkie, których używam zgarnąłem na Dniach Kariery”). Popularność tagu starało się wykorzystać nawet parę marek obecnych na Twitterze.


Podobne prześmiewcze tweety zamieściło kilku dziennikarzy z mediów określanych jako prawicowe: Samuel Pereira, Dawid Wildstein, Cezary Gmyz i Rafał Ziemkiewicz. Ten pierwszy wytknął przy okazji Kuźniarowi, że jesienią ub.r. oburzał się na Polaków jedzących kurczaka w samolocie, a teraz swoją wypowiedzią o zakupach w Walmarcie powiela negatywne stereotypy o turystach z naszego kraju.


W sumie w ciągu dobry zamieszczono około dwóch tysięcy wpisów z tagiem #sekretyKuźniara (według statystyk z Topsy.com - 2,3 tys.) , co czyni tę serię jedną z najpopularniejszych w krótkim odcinku czasowym polskich serii wpisów na określony temat i z konkretnym tagiem (wykluczając te związane z faktem wywołującym powszechne zainteresowanie, np. wydarzeniem politycznym lub sportowym).

Jarosław Kuźniar do tej fali wpisów odniósł się w piątek wieczorem, zamieszczając na swojej stronie internetowej zdjęcia z kolei transsyberyjskiej, którą aktualnie podróżuje. - Jeśli chcesz wytrwać w tej bardzo monotonnej podróży silny, musisz lekceważyć smutek większości wschodnich pasażerów. Niezwykle cenne doświadczenie w dniu, w którym jad internetowych analfabetów znów bulgocze. Spływacie po mnie - stwierdził.

- Jako inicjator akcji wyjaśniam. Hejt to nie cel, a tylko narzędzie do zdemaskowania podwójnych standardów i hipokryzji. Kuźniar naprawdę nie zdaje sobie sprawy, dlaczego stał się pośmiewiskiem. To jest chyba w tej historii najgorsze - skomentował to Adrian Biernacki. - Ja tam mam do Jarka słabość, choć mnie ostatnio od Rutkowskich wyzywał. Ale to jest niestety grafomania - ocenił wyjaśnienia Kuźniara Michał Majewski z „Wprost”. - Niektóre #sekretyKuźniara są zabawne, ale męczący jest już ten stadny hejt na Kuźniara. Prywatnie to fajny gość. Dajcie już spokój biedaczkowi - stwierdził w sobotę Jacek Nizinkiewicz, współpracujący m.in. z „Rzeczpospolitą”.

Jarosław Kuźniar jest zdecydowanie najpopularniejszym polskim dziennikarzem na Twitterze - jego profil obserwuje obecnie 213 tys. użytkowników - we wrześniu ub.r. jako pierwszy przekroczył poziom 100 tys. followersów, potem był pierwszym osiągającym kolejne „okrągłe” liczby obserwujących.

Popularność w social media ma dla dziennikarza TVN24 również negatywne skutki, przede wszystkim związane z hejterskimi wpisami. Przed rokiem Kuźniar zapowiedział nawet, że będzie ujawniał personalia obrażających go internautów (więcej na ten temat), w czerwcu ub.r. kilka takich komentarzy znalazło się wśród tweetów prezentowanych w TVN24 podczas wieczoru wyborczego (więcej o tym). Z kolei trzy lata temu Jarosław Kuźniar po tym, jak na antenie TVN24 przeczytał mocno krytykując go mail i zapowiedział, że jeśli dostanie tysiąc podobnych, odejdzie z telewizji, otrzymał ich wielokrotnie więcej, co podsumował jako akcję „masochistów” i „szalonej, smutnej prawicy”.

Polska społeczność Twittera często reaguje seriami prześmiewczych, szyderczych wpisów na wypowiedzi lub decyzje osób publicznych (głównie polityków) uznane za niefortunne czy kuriozalne. Kiedy w styczniu br. premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że kopalnie z Kompanii Węglowej nie zostaną zamknięte, tylko część z nich będzie wygaszona, twitterowicze zamieszczali zdjęcia upadłych polskich firm z tagiem #wygaszone. Po tym jak wiosną ub.r. Jacek Kurski zrobił sobie zdjęcie typu selfie na tle barykady na kijowskim Majdanie, głowę polityka wycinano i wmontowywano w fotografie pokazujące najróżniejsze ważne wydarzenia. Z kolei w zeszłym tygodniu wpis posła PiS Mariusza Błaszczaka (pierwszy po pięciu latach od założenia przez niego konta na Twitterze), rozpoczynający się od „Witam serdecznie” i zapraszający na tweetup z Andrzejem Dudą, wywołał tyle żartów ludzi z branży mediów, że pojawiło się nawet fikcyjne konto polityka z niezbyt rezolutną odpowiedzią na tę krytykę.

W grudniu ub.r. Twittera na komputerach odwiedziło 2,56 mln polskich użytkowników (według Megapanelu PBI/Gemius - zobacz jego pełne wyniki).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Po niefortunnej wypowiedzi Jarosław Kuźniar antybohaterem rekordowej serii wpisów na Twitterze

37 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Sekrety Kuźniara
Dzięki za świetną podpowiedź na temat krajów arabskich. Zdradzam sekret - jedziemy w starych butach i idziemy do meczetu, tam dokonujemy wymiany na jakie tylko chcemy. Miejscowi zostawiają swoje buty zupełnie bez opieki.
139 9
odpowiedź
User
J3
No to teraz przyjdzie nam szukać miejsc, które nie są naznaczone Kuzniarem...
113 9
odpowiedź
User
Ekspert
Żenada jakich mało

I jeszcze ma czelność cwaniaczek się tym chwalić

Wstyd

Przez lata budowany wizerunek legł w gruzach
118 8
odpowiedź
User
kl
i tak wiadomo, które buty zostawił Kuźniar - słoma z nich będzie wystawać.
odpowiedź
User
Jurek
Niby nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie, ale on zawsze wyglądał mi na cwaniaczka.
78 9
odpowiedź