SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Polacy cały czas martwią się wpływem wojny w Ukrainie na codzienne życie

Utrzymuje się bardzo wysoki odsetek Polaków deklarujących, że wojna w Ukrainie ma wpływ na ich codzienne życie. W kwietniowej edycji badania Deloitte tak wskazuje 96 proc. pytanych. Jednocześnie widać też trend malejących obaw konsumenckich, przede wszystkim dotyczących zagrożenia covidowego. Coraz powszechniej zastępuje je natomiast stres związany z pogarszającą się sytuacją finansową i niepokojami inflacyjnymi.

Article

Najnowsze badanie Deloitte to druga fala ankiety przeprowadzona po ataku Rosji na Ukrainę. Respondenci ponownie bardzo wyraźnie wyrazili w niej swoje obawy – zaledwie 3 proc. ankietowanych Polaków ocenia, że wybuch wojny w Ukrainie w ogóle nie będzie miał wpływu na ich codzienne życie, a co dziesiąty wskazuje na delikatne zaniepokojenie tymi wydarzeniami. W obu przypadkach jest to spadek o 1 pkt. proc. Rozwój wydarzeń za wschodnią granicą Polski trochę martwi 27 proc. pytanych, a 18 proc. – umiarkowanie. Do 41 proc. (także o 1 pkt. proc.) spadł odsetek mówiących, że są bardzo zaniepokojeni możliwymi konsekwencjami inwazji na ich bieżącą sytuację.

W badaniu ankietowani z Polski ponownie wskazywali też konkretne obszary, w których spodziewają się odczuć konsekwencje wojny. 69 proc. respondentów ocenia, że będzie ona miała znaczący wpływ na ceny paliw na stacjach benzynowych, 62 proc., że na możliwość ogrzewania domów, a wyraźnie ponad połowa (57 proc.), że na zwiększone wydatki na produkty spożywcze. Mniej odpowiedzi dotyczy rosnących opłat za media (44 proc.), odkładania na później poważniejszych zakupów (35 proc.) czy ograniczonej dostępności niektórych towarów (30 proc.). Tylko 1/4 (24 proc.) pytanych uważa, że wojna ma zasadniczy wpływ na ich plany podróży międzynarodowych – jest to też obszar najczęściej wskazywany jako ten, na który w ogóle zdaniem ankietowanych nie oddziałuje (29 proc.).

Zaniepokojenie inflacją

Światowe badanie konsumentów pokazuje, że generalnie utrzymuje się znaczące zaniepokojenie ankietowanych dotyczące inflacji – kwiecień to kolejny miesiąc, gdy wspomina o tym 3/4 badanych. W ostatniej ankiecie takie wskazania ponownie najczęstsze są w RPA (89 proc., wzrost o 1 pkt. proc.), Hiszpanii (86 proc., spadek o 2 pkt. proc.) i Irlandii (85 proc., spadek o 1 pkt. proc.). Z największym optymizmem na kwestię inflacji patrzą natomiast respondenci z Chin (57 proc. mówi o swoich obawach), Japonii (58 proc.) i Korei Płd. (60 proc.). Ta trójka państw nie zmieniła się względem poprzedniego badania, choć we wszystkich trzech przypadkach widać pogorszenie się nastrojów – wzrost o odpowiednio 6 pkt. proc., 2 pkt. proc. i 3 pkt. proc.

"Obserwujemy wzrost obaw dotyczących wykorzystania limitów kart kredytowych – 2 pkt. proc. różnicy w liczbie respondentów względem ostatniego badania, do poziomu 52 proc. Zmniejszyła się za to liczba osób martwiących się ilością swoich oszczędności – zmiana o 2 pkt. proc., przy czym najwyższy poziom obaw w tym zakresie występuje w grupie wiekowej 35-54-latków. Badanie wykazało też, że już ponad 53 proc. respondentów odkłada planowane zakupy na później i jest to wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem o 2 pkt. proc. Największe zmiany, o 4 pkt. proc., występują u respondentów w wieku 35-54 lat oraz ponad 55-letnich. Pokazuje to, iż podnoszenie stóp procentowych i obecna sytuacja gospodarcza dla wielu Polaków przekłada się na konsumpcję i zmniejszone bieżące wydatki." - powiedział Przemysław Szczygielski, partner, lider usług dla sektora finansowego Deloitte w Polsce.

Przy światowej średniej wskazań wynoszącej 47 proc., największymi optymistami pod względem możliwości poprawy sytuacji finansowej w ciągu najbliższych trzech lat są respondenci z Brazylii (78 proc.) i Indii (77 proc.). Zdecydowanie przeciwnego zdania są ankietowani z Japonii, gdzie tak uważa zaledwie 15 proc. pytanych. Wyniki uzyskane wśród polskich respondentów (40 proc.) plasują się w środku stawki.

W ankiecie przeprowadzonej w Polsce wyraźnie widać, że to właśnie odczucia odnoszące się do sfery finansowej zastąpiły te skupiające się na pandemii czy kwestiach politycznych. Pytani o powód większego niepokoju względem tygodnia wcześniejszego, respondenci ostatniego badania w 61 proc. przypadków wymieniają właśnie stres związany z finansami. Tyle samo wskazań dotyczy zagadnień z obszaru politycznego, a trzecią najczęściej pojawiającą się odpowiedzią (41 proc.) jest sfera niepokojów społecznych. Pandemia uzyskała 27 proc. wskazań i jest to odsetek niższy o 6 pkt. proc. względem marca i aż o 18 pkt. proc. w porównaniu z deklaracjami z lutego. Na finanse we wcześniejszych ankietach wskazywało odpowiednio 52 proc. i 41 proc. pytanych, a na politykę - 69 proc. i 73 proc.

Odpowiedzi dotyczące nastrojów konsumenckich uzyskane na świecie potwierdzają coraz powszechniejsze przekonanie o opanowaniu pandemii i malejące zaniepokojenie kwestiami dotyczącymi zagrożeń związanych z COVID-19. Średnie deklarowane poczucie bezpieczeństwa podczas różnych aktywności wzrosło względem poprzedniej ankiety maksymalnie o 3 pkt. proc. Tak się stało w przypadku wizyt w restauracjach (68 proc.), korzystania z usług osobistych (66 proc.), podróżowania samolotem (52 proc.) czy udziału w wydarzeniach masowych (56 proc.). O 2 pkt. proc. podniosły się oceny dotyczące robienia zakupów w sklepach stacjonarnych (do 70 proc.) i to w takich okolicznościach konsumenci czują się najpewniej. Tylko o 1 pkt. proc., do 64 proc., zwiększyło się zaufanie do usług hotelowych.

"Analogicznie do wskazań uzyskanych globalnie, ankietowani w Polsce najmniej pewnie czują się podczas podróży samolotem, co za bezpieczne uznaje tylko 42 proc. pytanych. To w tej kategorii różnica między odpowiedziami jest największa, wynosi 10 pkt. proc. W przypadku pozostałych aktywności nie jest to już tak wyraźne – wizyty w restauracji nie obawia się 67 proc. ankietowanych, korzystania z usług osobistych – 65 proc., kupowania w sklepach stacjonarnych – 65 proc., a nocowania w hotelach - 59 proc. W Polsce za to bardziej niż na świecie udział w imprezach masowych jest uznawany za bardziej bezpieczny – tak ocenia 60 proc. respondentów." - stwierdził Bartosz Bobczyński, partner, lider consumer industry Deloitte w Polsce.

Najbezpieczniej w sklepach stacjonarnych

Spośród różnych aktywności to podczas zakupów w sklepach stacjonarnych konsumenci czują się najbezpieczniej i to widać także w ponownym zwiększaniu się odsetka deklarujących całkowitą rezygnację z zakupów przez internet, choć te preferencje zależą w dużej mierze od rodzaju nabywanych towarów.

Tylko w sklepach stacjonarnych konsumenci w ciągu najbliższego miesiąca najczęściej planują kupować produkty spożywcze (68 proc.), leki (58 proc.) oraz artykuły pierwszej potrzeby (52 proc.). Trochę mniej niż połowa wskazań dotyczy środków higieny osobistej (47 proc.), a niespełna 1/3 (31 proc.) – umeblowania. Co czwarty ankietowany wymienił jedzenie zamawiane "na wynos" w restauracjach (25 proc.) oraz ubrania i obuwie (24 proc.).

Z drugiej strony, nadal najczęściej tylko online kupowane są produkty z kategorii elektronika – tak odpowiedziało 11 proc. pytanych, a przed miesiącem był to co dziesiąty ankietowany.

"Odchodzenie od całkowicie zdalnych zakupów najlepiej pokazuje malejące obawy konsumentów związane z osobistą wizytą w sklepach. O generalnej poprawie nastrojów kupujących świadczy też ponownie rosnący odsetek deklarujących większe wydatki na korzystanie z życia – w lutym tak odpowiedziało 44 proc. Polaków, przy średniej na świecie wynoszącej 40 proc., w kwietniu już odpowiednio 45 i 42 proc." - dodał Bobczyński.

Poprawę deklarowanych nastrojów widać także wśród pracowników, którzy już od jakiegoś czasu wyraźnie wskazywali na chęć powrotu do pracy stacjonarnej. Odsetek ankietowanych z Polski, którzy czuliby się bezpiecznie wykonując swoje obowiązki służbowe w biurach, po kilku miesiącach, w lutym, ponownie przekroczył połowę – tak uważało wtedy 55 proc. pytanych i był to wzrost o 9 pkt. proc. w porównaniu do poprzedniego badania. W kolejnej fali, w marcu, to wskazanie uległo dalszej poprawie – do 61 proc. i takie samo było w kwietniu. Przy czym miesiąc temu 13 proc. silnie się z tym zgadzało, a w ostatnim badaniu takich wskazań było 15 proc.

Co ciekawe jednak, w przeciągu ostatniego miesiąca wyraźnie spadł odsetek ankietowanych z Polski twierdzących, że w ogóle mogą wykonywać pracę z domu. W marcu tak odpowiadało 45 proc., a w kwietniu już tylko 38 proc. respondentów.

​Najnowsza fala badania Deloitte "Global State of the Consumer Tracker" została przeprowadzona pod koniec kwietnia 2022 r. Była to 30. edycja przeprowadzona globalnie i 24., w której wzięli udział konsumenci z Polski. W sumie eksperci Deloitte przebadali mieszkańców 22 krajów, oprócz Polski, byli to obywatele: Australii, Belgii, Brazylii, Kanady, Chin, Danii, Holandii, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Indii, Irlandii, Japonii, Meksyku, Norwegii, RPA, Korei Południowej, Szwajcarii, Szwecji, Włoch, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych.

Dołącz do dyskusji: Polacy cały czas martwią się wpływem wojny w Ukrainie na codzienne życie

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl