SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Policzkowanie i alkohol na kreatywność pracowników agencji w parodii od Leo Burnett (wideo)

Agencja Leo Burnett przygotowała parodię reklam produktów farmaceutycznych, w której promowane jest picie alkoholu i policzkowanie jako sposób na pobudzanie kreatywności u pracowników branży reklamowej.

Article

Spot Leo Burnett podkreśla, że aby zwiększyć kreatywność i zainspirować pracowników agencji reklamowej, trzeba ich wyciągnąć ze strefy komfortu, do czego służyć może nie przysłowiowe, ale dosłowne uderzenie w twarz, które najlepiej poprzedzić uderzeniem alkoholu do głowy.

Reklama pokazuje, jak konkretnie wygląda takie rozwiązanie opracowane przez agencję i że zostało ono przetestowane na ostatnim festiwalu Cannes Lions, a w przyszłym roku będzie dostępne dla wszystkich zainteresowanych firm. Spot podaje, o ile konkretnie dzięki temu sposobowi wzrosła efektywność i wyrabianie się w terminach przez pracowników oraz liczba nagród otrzymanych przez agencję, a do tego jak zmalał wskaźnik jęczenia przez zatrudnionych.

Klip kończy się formułką w stylu znanym z reklam produktów farmaceutycznych: „Nikt nie został zraniony ani obrażony podczas realizacji wideo. Uczestnicy byli chętni, a nawet podekscytowani udziałem w klipie. Leo Burnett w żaden sposób nie zachęca do przemocy wobec ludzi z branży reklamowej ani żadnych innych”.

Spot został przygotowany przez oddział Leo Burnett w Toronto.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Policzkowanie i alkohol na kreatywność pracowników agencji w parodii od Leo Burnett (wideo)

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
dp
"Spot podaje, o ile konkretnie ten sposób wzrosła efektywność i wyrabianie się w terminach przez pracowników oraz liczba nagród otrzymanych" - rozumiem, tekst pisany w sobotę, po kilku wódeczkach... ale ktoś mógłby na trzeźwo poprawić ten bełkot
odpowiedź