SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

CMWP SDP apeluje do władz Radia Rzeszów o przywrócenie dziennikarki ukaranej za słowa słuchacza o Andrzeju Dudzie

Centrum Monitoringu Wolności Prasy (działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich) w oświadczeniu zaapelowało do kierownictwa Polskiego Radia Rzeszów, żeby cofnęło naganę udzieloną Grażynie Bochenek i przywróciło ją do dotychczasowych obowiązków. - Dziennikarz nie powinien być karany za słowa wypowiadane w audycji  przez inną osobę, a zdjęcie z anteny jego programów uniemożliwia mu w praktyce wykonywanie zawodu dziennikarza w miejscu, w którym jest zatrudniony, co jest wyjątkowo dokuczliwą represją - ocenia CMWP.

Grażyna Bochenek Article

Grażyna Bochenek dostała naganę i została odsunięta od prowadzenia programów po tym, jak 6 września w porannej audycji „Kalejdoskop” puściła nagraną krótko wcześniej krytyczną wypowiedź słuchacza o prezydencie Andrzeju Dudzie.

- Ja również temu panu powiem: nie mamy prezydenta. Mamy najwyżej pełniącego obowiązki prezydenta. Prezydent powinien być mężem stanu, posiadać własną wolę i własne inicjatywy. W tym momencie mamy figuranta. Ani własnej woli, ani żadnego poważania to on nie posiada. Na to, żeby być prezydentem, trzeba zapracować - stwierdził słuchacz, odpowiadając na opinię wyrażoną wcześniej w audycji przez inną osobę dzwoniącą do stacji.

W każdym wydaniu „Kalejdoskopu” przedstawiane są wypowiedzi słuchaczy na bieżące tematy.

Parę dni po emisji audycji z wypowiedziami o Andrzeju Dudzie Grażyna Bochenek została odsunięta od prowadzenia programów na żywo. Ponadto prezes Polskiego Radia Rzeszów Przemysław Tejkowski udzielił jej pisemnej nagany. Uzasadnił, że wybierając do emisji wypowiedź, w której nazwano prezydenta figurantem, naruszyła art. 125 Kodeksu karnego mówiący o publicznym znieważeniu głowy państwa oraz przepisy Prawa prasowego dotyczące ochrony dóbr osobistych informatorów.

Ponadto kancelaria prawna reprezentująca prezesa Polskiego Radia Rzeszów złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie o możliwości popełnienia przez Grażynę Bochenek przestępstwa z art. 135 Kodeksu karnego. Półtora tygodnia temu, kiedy sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”, prokuratura poinformowała, że „po przeprowadzeniu czynności sprawdzających postępowanie zostało zakończone wydaniem postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa”.

CMWP SDP: wyjątkowo dokuczliwa represja wobec dziennikarki

We wtorek Centrum Monitoringu Wolności Prasy, działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, w komunikacie wyraziło stanowcze wsparcie dla Grażyny Bochenek. Jednocześnie zaapelowało do władz Polskiego Radia Rzeszów o anulowanie nagany udzielonej dziennikarce i przywrócenie jej dotychczasowych obowiązków w redakcji.

CMWP zwróciło uwagę, że „dziennikarz nie powinien być karany za słowa wypowiadane w audycji  przez inną osobę, a zdjęcie z anteny jego programów uniemożliwia mu w praktyce wykonywanie zawodu dziennikarza w miejscu, w którym jest zatrudniony, co jest wyjątkowo dokuczliwą represją”. Zdaniem organizacji „sytuacja ta zagraża realizacji zasady wolności słowa w demokratycznym państwie i psuje debatę publiczną w Polsce”

W komunikacie powołano się na art. 54 Konstytucji RP zapewniający każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. - Dotyczy to szczególnie dziennikarzy, bowiem bez wolnej prasy nie może istnieć praworządne państwo - zaznaczono.

Tłumaczenia prezesa Polskiego Radia Rzeszów

Grażyna Bochenek odwołała się od udzielonej jej nagany. Szef Polskiego Radia Rzeszów nie wycofał się ze swojej decyzji, w związku z czym dziennikarka skierowała sprawę do sądu pracy. Działania Przemysława Tejkowskiego zostały skrytykowane przez działające w stacji związki zawodowe.

Dlaczego prezes rozgłośni zdecydował się ukarać Grażynę Bochenek? Jego zdaniem wypowiedź, w której Andrzeja Dudę określono jako figuranta, była obraźliwa. - Nie chodzi o używanie słów powszechnie uznanych za obraźliwe, wulgarnych, ale moim zdaniem słowa: „nie mamy w Polsce prezydenta”, „mamy p.o prezydenta”, „mamy figuranta za prezydenta”, „na to, żeby być prezydentem trzeba sobie zasłużyć” Prezydenta obrażały. Nie trzeba bowiem według mnie użyć wulgaryzmu, by kogoś obrazić. Obraża się go również i pomawia przypisując mu fałszywe cechy, działania, bądź zaniechania - uzasadniał Przemysław Tejkowski, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Według szefa stacji „redaktor miała pełną świadomość treści wypowiedzi słuchacza, która w dojrzałym dziennikarzu powinna wzbudzić choćby cień refleksji, czy warto dopuszczać na antenę wypowiedzi ad personam”.

Według badania Radio Track od kwietnia do września br. Polskie Radio Rzeszów miało 6,6 proc. udziału w rynku radiowym w Rzeszowie, wobec 9,4 proc. rok wcześniej.

Tejkowski kieruje Polskim Radiem Rzeszów od prawie trzech lat

Przemysław Tejkowski jest związany z Polskim Radiem Rzeszów od wielu lat, przygotowywał dla stacji różne audycji. Na stanowisko prezesa został powołany w lutym 2016 roku przez ministra skarbu państwa na mocy tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej (nie funkcjonowała wtedy jeszcze Rada Mediów Narodowych, która obecnie odpowiada za mianowanie i odwoływanie władz firm mediów publicznych).

Z kolei w styczniu 2016 roku Tejkowski został powołany do rady nadzorczej Telewizji Polskiej. Od grudnia 2009 do maja 2011 roku był natomiast członkiem zarządu TVP, przy czym od sierpnia 2010 roku był zawieszony (prezesem firmy był wtedy Romuald Orzeł).

Tejkowski jest z wykształcenia aktorem, ukończył krakowską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. W latach 2007–2011 był dyrektorem teatru w Rzeszowie, w którym wcześniej przez 10 lat występował jako aktor.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: CMWP SDP apeluje do władz Radia Rzeszów o przywrócenie dziennikarki ukaranej za słowa słuchacza o Andrzeju Dudzie

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gość X
Nie powinni się jej czepiać. Precz z cenzurą. Nieważne jakie kto ma poglądy polityczne. Nie dla Radia PiS Rzeszów.
16 10
odpowiedź
User
yzy
to jakiś absurd.. tak się składa że jestem za PiS-em (bo alternatywa jest niestety gorsza), ale primo, wypowiedź nie jest wcale szczególnie obraźliwa, a po drugie wprowadzając taką cenzurę cofamy się w rozwoju o 30 lat
18 10
odpowiedź
User
Nie przywraca, bo będą wymuszac coraz glupsze decyzje
Heh, wypowiedź miała nagrana, w pełni decydowała o jej publikacji...
Na Świetliku w Trójce wymuszania by ukarał prowadzącego, za audycje na żywo, w której ktoś nie poklonil sie wystarczająco nisko Władysławowo zwanemu niezależnie od faktów profesorem Bartoszewskim.

Tutaj truchlo nagrywa hejt wobec prezydenta, który jeśli Kancelaria Prezydenta by się na to zdecydowała, spokojnie kwalifikuje się jako zniewaga wobec urzędu, i zaczyna się kwik o wolności słowa : ))

Popadacie już w śmieszna paranoje. Dobrze ze nie natrafila na Czarneckiego, który w Poznaniu, po cichu wywalił szczyla z publicznej rozgłośni i sprawa szybko rozeszła się po kościach.

Radio Rzeszów nie powinno się uginac, to jest tylko jedno z kilku stowarzyszeń dziennikarskich w mocno skloconym i podatnym na histerie środowisku.
14 15
odpowiedź
User
No rzeczywiście wielce pokrzywdzona.
to jakiś absurd.. tak się składa że jestem za PiS-em (bo alternatywa jest niestety gorsza), ale primo, wypowiedź nie jest wcale szczególnie obraźliwa, a po drugie wprowadzając taką cenzurę cofamy się w rozwoju o 30 lat


To czy jesteś za PISem nie ma tu żadnego znaczenia. Już za samo "figurant" w takim Izraelu czy Francji sypia się na redakcje gromy. To że pod burza niektórzy ludzie na ulicy mówią tak czy nawet gorzej, nie oznacza, że nadawanie temu rangi jakiegoś vox populi, jest akceptowalne. Jakie poza inwektywami miał argumenty ów sluchacz? Że Duda mu się nie podoba bo w jego głowie funkcjonuje jak w Uchu prezesa? Co do debaty o prezydenturę wniosła ta wypowiedź? Że są tacy którzy na Dudek nie zagłosuja?

Miernik dziennikarka, które nie potrafi z sondy wśród słuchaczy wypłukać głosów które cokolwiek wnoszą, tylko posuwa się do najtańszych kontrowersji.

Pewnie i tak była na wylocie, teraz jej zależy na nimbie męczennicy. Jak tym miernotą z TVP Info, które walczyły o wolność słowa, zanudzajac widzą transmisja i z czarnych marszy, które miały obalić rząd :)

Jedna z nich - Małgorzata Serafin była tak dobra, że po 10 latach w mediach (głównie w Super stacji, dopiero na sam koniec za rządów PO-PSL do TVP przygranal ja Andrzej Godlewski bo go zapraszał do Superstscji gdy in sam bidowal po prywatnych, skapych niemieckich reakcjach), jedna z nich po 10 latach w mediach... została fryzjerką...

Pies z kulawą noga nie jest potem zainteresowany takimi efekciarstwo. I to w Warszawie, zobaczymy czy rynek rzeszowski :) będzie bił się o te pania. Liczą na szybkie kariery, albo przynajmniej awansik na wydawcę że zwykłej klepaczki, po zmianie władzy. No ale zobaczymy jak będzie, bo często po nowym rozdaniu parlamentarnym pojawiają się zupełnie nowi, niezmanierowani jeszcze ludzie.
13 15
odpowiedź
User
madonna
Również uważam, że Radio nie powinno się uginać. Święte krowy dziennikarze będą wymuszać co chcą na swoich przełożonych. Śmieszna jest Pani Bochenek i ta sztucznie pompowana aferka. Pozdrawiam!
13 13
odpowiedź