SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prokurator bada warunki zatrudnienia Kamila Różalskiego w TVN. „Mam nadzieję, że postawione zostaną zarzuty”

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dochodzenie w sprawie możliwego naruszania praw pracowniczych przez TVN - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Badana jest też kwestia płacenia składek przez pracodawcę. Sprawę zgłosił organom ścigania były operator kamery w stacji Kamil Różalski. Do tej pory przesłuchano co najmniej kilka osób.

Kamil Różalski, fot. archiwum prywatne Article

Różalski złożył zawiadomienie najpierw do Prokuratury Krajowej, ale - po krótkich przepychankach - ostatecznie sprawa została przekazana do zbadania Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.

W zawiadomieniu operator napisał m.in., że „zachodzi podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przez nadawcę”, które miałoby polegać na „popełnieniu czynu zabronionego w postaci złośliwego naruszania prawa pracownika, poprzez wielokrotne permanentne zawieranie z góry powziętym zamiarem umów o dzieło w warunkach, w których stwierdzono istnienie stosunku pracy tj. czynu stypizowanego przez art. 218 § la kk oraz czynu niedopełnienia obowiązku płacenia składek społecznych w określonym terminie”.

Czynności prokuratorskie trwają, nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów - wiemy nieoficjalnie.

Były operator: „Okradano nas ze zdrowia i emerytur”

W sprawie (o sygnaturze 3041-1.Ds.24.2022) przesłuchano już w prokuraturze co najmniej kilka osób, głównie byłych pracowników TVN - wiemy nieoficjalnie.

Nieoficjalnie - bowiem oficjalnie prokuratura nie informuje nas o prowadzonym postępowaniu. TVN nie odpowiedział nam na nasze pytania o sprawę – nie uzyskaliśmy też odpowiedzi, czy ktoś ze spółki został przesłuchany i czy zabezpieczono jakiekolwiek dowody.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

Dlaczego Różalski zdecydował się pójść do prokuratury z tą sprawą? - Ci, co dopuścili się łamania prawa pełniąc kierownicze stanowiska w TVN, mają się bać - wyjaśnia w rozmowie z nami, dodając: - Ci ludzie cyniczne i świadomie skrzywdzili bardzo dużo ludzi i całych rodzin, łamiąc prawo pracy w obszarze zatrudnienia i okradając tym samym pracowników z emerytur, zdrowia (depresje, nerwice, zwyrodnienia kręgosłupa itp.) i godności. TVN np. awansował człowieka, który zarzekał się też przez lata, że póki on jest w TVN, nie będzie tam żadnych związków zawodowych. Ten sam człowiek powiedział mi w 2012 roku, że jeśli nie rozwiąże mojej umowy o pracę to nigdzie nie znajdę pracy (usłyszało to wtedy kilkadziesiąt osób, których pozbawiano etatu). Dlatego właśnie złożyłem zawiadomienie do prokuratury. Trwa postępowanie i mam nadzieję, że zostaną postawione zarzuty wielu osobom odpowiedzialnym za patologie.

 

Historia sporu Różalskiego z TVN

Kamil Różalski walczy o zaległe składki z byłym pracodawcą i ustalenie stosunku pracy co najmniej od 2021 roku, kiedy to poinformował o tym media. Różalski, przez 23 lata operator obrazu w TVN, zarzuca nadawcy poważne naruszenia praw pracowniczych, zwłaszcza wobec grupy osób, które kilka lat temu pod presją zwierzchników musiały przejść z etatów na umowy cywilnoprawne. Według skarżącego, w takiej formie związanych było w pewnym okresie z nadawcą 1,8 tys. osób. - Ja, moje koleżanki i koledzy byliśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa, wykluczenia zawodowego, szantażu, odwetu. Byliśmy zmuszani przez pracodawcę do pracy po 16-17 godzin dziennie, w wyniku czego traciliśmy zdrowie – stwierdził w jednym z facebookowych wpisów.

Zgodnie z procedurami w Discovery, Różalski wraz z grupą sygnalistów skierował do działu compliance w centrali koncernu pismo „o nieprawidłowościach, patologiach oraz łamaniu prawa w TVN S.A.” Dokument miał tam trafić 16 sierpnia 2019 roku, ale wyjaśnianie sprawy nie nabrało tempa. Według autorów przywoływanego dokumentu, współpracownicy nadawcy wykonują obowiązki typowe dla pracy na etacie. - W związku z tym powinniśmy zgodnie z prawem pracować na umowę o pracę na czas nieokreślony, a tym samym posiadać prawo do płatnego urlopu, zasiłku chorobowego oraz emerytury - wyliczyli.

Pod koniec lutego ub. roku Różalski wytoczył też proces TVN, zarzucając nadawcy poważne naruszenia praw pracowniczych, zwłaszcza wobec grupy osób, które kilka lat temu pod presją zwierzchników musiały przejść z etatów na umowy cywilnoprawne. W sierpniu ub. roku z podobnym pozwem wystąpił do sądu pracy inny były pracownik TVN, Robert Wyczałkowski. Latem br. były operator informował, że jawność tych procesów na wniosek prawników nadawcy została wyłączona przez sąd.

W maju br. Państwowa Inspekcja Pracy wystąpiła do sądu z pozwem o ustalenie stosunku pracy, wykonywanej przez Kamila Różalskiego - ustalił portal Wirtualnemedia.pl. Osobne postępowanie toczy się także w sprawie Wyczałkowskiego, przy czym PIP nie jest w nim stroną. Wiosną ub. roku Inspekcja Pracy we wnioskach po skontrolowaniu TVN przyznała, że Różalskiemu należała się umowa o pracę, gdyż jego zatrudnienie spełniało wszelkie warunki ku temu. Inspektorzy wystąpili więc do nadawcy z wnioskiem o stosowne przekształcenie umów, jednak ten - jak ujęto w piśmie - „przedstawił odmienne stanowisko”.

TVN zapewnia, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem

Biuro prasowe TVN do zarzutów Różalskiego odniosło się jeszcze w 2021 roku, krótko po opublikowaniu jego pierwszego wpisu. - Warunki zatrudnienia wszystkich osób wykonujących wolne zawody w ramach współpracy z telewizją TVN, w tym operatorów kamer, są zgodne z prawem - zapewnił nadawca.

Pod koniec marca ub. roku ogłoszono, że TVN Grupa Discovery zaproponowała pracownikom TVN24 nowe warunki pracy. Do końca czerwca 2021 r. kilkuset z nich dostało etaty. Szefowa komunikacji korporacyjnej w TVN, Katarzyna Issat, w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl powtarzała też, że warunki zatrudnienia wszystkich osób wykonujących wolne zawody w ramach współpracy z telewizją TVN, w tym operatorów kamer - są zgodne z prawem.

W ub.r. grupa TVN mimo wzrostu kosztów operacyjnych o 29 proc. osiągnęła 551 mln zł zysku netto. Wpływy reklamowe nadawcy wzrosły o 10,7 proc., a liczba pracowników etatowych - o prawie 600 do 2,2 tys. Firma wypłaciła 1,3 mld zł dywidendy - wynika z analizy portalu Wirtualnemedia.pl.

Dołącz do dyskusji: Prokurator bada warunki zatrudnienia Kamila Różalskiego w TVN. „Mam nadzieję, że postawione zostaną zarzuty”

26 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wiertarki
Wreszcie ktoś się odważył. Tylko co z tego, jak dla większości narybku TVN to szczyt marzeń. I te smutne uśmiechy z rana tych prezenterek serwisów w TVN24
53 9
odpowiedź
User
Gie
Czym zajmuje się teraz pan Różalski? Bo gdybym był pracodawcą to bałbym się go zatrudniać że za kilka lat wytoczy mi jakiś proces.
65 66
odpowiedź
User
Fan serialu "Komisarz Mama"
Jak byś miał coś na sumieniu to wtedy byś się bał. Uczciwy pracodawca by się nie bał. Proste.
64 73
odpowiedź