SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Tomasz Wybranowski pisze list otwarty do Rady Mediów Narodowych. „Wykrwawia się Polskie Radio”

Tomasz Wybranowski - finalista ubiegłorocznego konkursu na prezesa Polskiego Radia - napisał list otwarty do Rady Mediów Narodowych. - Media publiczne są łupem politycznym i … tylko łupem. Ta karuzela sprawia, że najbardziej tracą słuchacze, suweren, który także jest płatnikiem Polskiego Radia - uważa Wybranowski.

Siedziba Polskiego Radia, Foto: Małgorzata Sas/PR Article

W treści listu, który został przekazany redakcji Wirtualnemedia.pl, finalista konkursu na stanowisko prezesa Polskiego Radia z 2017 roku Tomasz Wybranowski (prezesem został wtedy odwołany pod koniec sierpnia br. Jacek Sobala), zwraca uwagę na sytuację, w jakiej znalazło się Polskie Radio.

- Jako finalista konkursu z ubiegłego roku, postanowiłem zabrać głos w sprawie Polskiego Radia głównie z powodu dwóch spraw. Po pierwsze, wykluczenia dzieci i młodzieży na antenach Polskiego Radia, o czym mówię od dawna; a po drugie, jako sprzeciw na słowa przewodniczącego RMN pana Krzysztofa Czabańskiego, który - zdaniem pana Juliusza Brauna - powiedział: „Nowy konkurs oznacza tylko kłopoty, a ci, którzy są zainteresowani objęciem stanowiska prezesa radia, i tak przecież wiedzą, że jest wolne" – przekazał redakcji Wirtualnemedia.pl Tomasz Wybranowski.

- W zaciszu, gdzieś w kącie, z dala od wydarzeń politycznych i naszej polsko-polskiej bitwy, bardzo powoli wykrwawia się Polskie Radio. Publiczne Polskie Radio, którego zadaniem ma być misja, której nikt (jak dotąd) prawidłowo nie opisał i nie dał prostej, choć jasnej definicji, dogasa - pisze Tomasz Wybranowski.

Dodaje: - Kolejny miesiąc w Polskim Radiu trwa okres bezkrólewia, po odwołaniu prezesa Jacka Sobali. Anteny Polskiego Radia tracą słuchaczy i nikt nie zastanawia się, dlaczego tak się dzieje. Od roku 1989 jedne ekipy zarządzające publicznym radiem, co cztery lata wypierają inne, w zależności od tego, jakie ugrupowanie zwyciężyło w wyborach parlamentarnych. Media publiczne są łupem politycznym i … tylko łupem. Ta karuzela sprawia, że najbardziej tracą słuchacze, suweren, który także jest płatnikiem Polskiego Radia - podkreśla. - Wyniki słuchalności Polskiego Radia – powiedzmy to szczerze – są kiepskie, marne i słabe w porównaniu z kwotami, jakimi publiczne radio dysponuje. Czy Polacy dotujący Polskie Radio z abonamentu, mający dość podziałów i braku szacunku do siebie politycznych elit, zasługują na to? A może czas nadszedł już, aby wreszcie stery w Polskim Radiu powierzyć specjalistom, osobom, które radio znają i kochają? - pyta retorycznie Wybranowski.

Trzy jałowe lata dyskusji o finansowaniu mediów publicznych

„Coraz większym niebezpieczeństwem dla suwerenności i jakości Polskiego Radia jest przedłużająca się jałowa dyskusja (nieokreślona i niekonkretna) na temat sposobu jego finansowania. >>Bez zabezpieczenia funduszy nie ma niezależności i misji radia << – powtarza się to zdanie jak mantrę przez wiele środowisk” - ocenia były kandydat w konkursie na szefa Polskiego Radia z ubiegłego roku.

- I nad tym pytaniem Rada Mediów Narodowych, a także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zastanawia się już trzeci rok trwania dobrej zmiany. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Trzeba zadać pytanie, jak to ma wyglądać w praktyce? Czy wymyślony, nowy paradygmat finansowania Polskiego Radia i mediów publicznych uzależnieni je od partii politycznych, czy od „budżetów politycznych - ministerialnych”? A może trzeba utrzymać, przynajmniej na razie obowiązkowy abonament, aby Polskie Radio odrodziło się i poziomem zaczęło odrabiać straty do komercyjnych gigantów? - zwraca uwagę Tomasz Wybranowski.

Opisywać świat i łączyć Polaków

Według niego, publiczne radio musi opisywać świat taki, jaki jest.

- Oczywiście musi realizować polską rację stanu, tak jak reprezentują je radiofonie publiczne Europy czy świata. Nie można jednak zapomnieć o jednym, że to Polki i Polacy płacą abonament i stają się pracodawcami wszystkich dziennikarzy i prezesów publicznych mediów. A przecież Polacy mają różne zapatrywania i światopoglądy. Polskie Radio musi być miejscem rzeczywistej i uczciwej wymiany poglądów i ścierania różnych wizji, także na temat zmian w naszym kraju i drogi, którą podąża - podkreśla autor listu.

Zwraca także uwagę, że radio publiczne nie może być komercyjne. Według niego „wystarczy zmienić strukturę organizacyjną Polskiego Radia, przerost administracji, brak szybkiej decyzyjności i oszczędzanie na dziennikarzach, pracownikach technicznych i nowych technologiach, jak też nowych programach czy formatach”.

Ocenia również, że „Polskie Radio przez wiele lat - a właściwie do tej pory - jest specyficznym poligonem doświadczalnym dla kolejnych zarządzających ekip”.

- Takim jaskrawym przykładem tej diagnozy jest to, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich piętnastu lat z Czwórką. Dlaczego piszę o Czwórce? Ponieważ była to antena ludzi młodych, nastolatków i studentów, którym znienacka odebrano fragment ICH publicznego eteru. Dla mnie, to najczystsza forma dyskryminacji przez wykluczenie, za którą odpowiada nie tylko szefostwo radia, ale i Rada Mediów Narodowych i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jeżeli ponadto likwiduje się redakcję audycji dziecięcych i młodzieżowych w Jedynce, to PRZEPRASZAM, kto z tych dzieci i młodzieży będzie słuchał w przyszłości Polskiego Radia? - pyta Wybranowski.

W swoim liście zwraca również uwagę na wykluczenie młodych, którzy „nie mają swoich mediów publicznych”, zacofanie technologiczne Polskiego Radia, zbyt częste zmiany na stanowiskach prezesów i dyrektorów, „demolkę Radia Bis”.
 
- Po trzech latach „dobrej zmiany”, coraz gorzej jest w Polskim Radiu w sferze, nazwijmy ją „politycznej” oraz informacyjnej. Radio coraz bardziej ulega presji polityków, tak z jednej jak i drugiej strony. Gdy mowa o słuchalności i opiniach słuchaczy o programie, to Polskie Radio znajduje się w najgorszym momencie ostatniego dwudziestopięciolecia. Z poziomu „służba publiczna”, „racja stanu”, „misja” i „kultura” Polskie Radio opadło na pomost „podziały partyjne” - uważa Tomasz Wybranowski.

Nowy konkurs oznacza kłopoty

W swoim liście zaznacza także, że „z przykrością pisze jako finalista konkursu na prezesa Polskiego Radia”, że zdaniem Krzysztofa Czabańskiego, nowy konkurs „oznacza tylko kłopoty, a ci, którzy są zainteresowani objęciem stanowiska prezesa radia, i tak przecież wiedzą, że jest wolne” (to cytat za wypowiedzią członka Rady Mediów Narodowych, Juliusza Brauna).

- Przez takie, dość protekcjonalne podejście do tematu, kto będzie nowym szefem Polskiego Radia, jego spadek robi się coraz większy. A gdzie znajduje się granica tego spadku doskonałego, bo na same dno? Nie można pocieszać się, że „nie jest źle”, „to przez realizowanie misji” i „wyższość mediów publicznych nad komercyjnymi” – dodaje.

- Na koniec prośba do przewodniczącego i członków Rady Mediów Narodowych, oraz polityków, tych rządzących i tych z opozycji, pomyślcie o Polskim Radiu z perspektywy nie wyborczej, nie łupów politycznych, ale z perspektywy Polski i jej Obywateli roku (na przykład) 2045 – podsumowuje autor listu.

Tomasz Wybranowski pod koniec stycznia 2016 roku został powołany na dyrektora anteny i redaktora naczelnego Polskiego Radia dla Zagranicy. Wcześniej pracował m.in. w polonijnym Radiu Near oraz kierował redakcją miesięcznika „Wyspa”, oraz tygodnika „Kurier Polski”, a także szefem Twojego Radia Dublin. W marcu 2016 roku zarząd spółki odwołał go z tej funkcji, a nowym szefem rozgłośni został Andrzej Rybałt. W ubiegłym roku startował w konkursie na prezesa Polskiego Radia, jednak ostatecznie wygrał go były już szef PR, Jacek Sobala. Obecnie Wybranowski związany jest z Radiem Wnet.

Polskie Radio traci słuchaczy

Liderem rynku radiowego w Polsce jest RMF FM - w III kwartale 2018 roku miało 26 proc. udziału w rynku, po dużym wzroście - wynika z badania Radio Track Millward Brown. Tymczasem na czwarte miejsce spadła Jedynka - jej udział poszedł w dół o 1,7 pkt. proc. do 6,7 proc. Tym samym PR 1 zanotował najniższy wynik słuchalności w historii nadawania. Piąte miejsce zajęła Trójka z wynikiem na poziomie 5,7 proc. W najnowszej fali udział PR 3 poszedł w dół o 0,8 pkt. proc.- to też jeden z najgorszych wyników w historii.

W 2017 roku Polskie Radio zanotowało 297,92 mln złotych przychodów oraz zysk netto przekraczający 2,79 mln.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tomasz Wybranowski pisze list otwarty do Rady Mediów Narodowych. „Wykrwawia się Polskie Radio”

73 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
walter
ale czy Pisowski beton to interesuje?

Przecież wszystko wina złych sondaży, a nie kompetentnych miernot partyjnych w Polskim Radiu.
88 22
odpowiedź
User
Beth
Źle się to czyta. Pan Wybranowski mówi, o braku konkretów w wizji, a jego wypowiedź jest równie mglista. Takie przekomarzanki z jednym tylko konkretem: dajcie prezesurę mnie. Coś jak rozmarzony Adam Hofman wczoraj :)
41 61
odpowiedź
User
ciekawy
Gdzie nowy model finansowania mediów publicznych, panie Czabański?
63 13
odpowiedź
User
Edyta
A z kim pan zrobi to dobre radio? Ile lat maja szefowie Jedynki, Teatru Polskiego Radia czy Studia Reportazu? Kiedy zostali przyjeci do pracy? 82? 81? ILu emerytow siedzi na etatach? Mlodzi nawet jak probuja cos zrobic to sa tlamszeni przez PRL. Co oni wiedza o nowych technologiach? Byl pan na spotkaniach klubu reportazu? Same siwe głowy. To jest ten target. A muzyka w Trojce? Meskie granie i okolice. Zero nowosci i fermentu. A jaki byl placz i zgrzytanie zebow jak likwidowano redakcje rolna.....nie ważne ze rolnicy juz nie sluchaja....redakcja z etatami ma byc...trzeba fachowca zeby przebudowac ten walacy sie moloch, a nie nominanta
68 20
odpowiedź
User
PiS da
ale czy Pisowski beton to interesuje?

Przecież wszystko wina złych sondaży, a nie kompetentnych miernot partyjnych w Polskim Radiu.


PiS da...
39 14
odpowiedź