SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Marcin Kydryński i Piotr Jedliński krytycznie o powstaniu Radia 357. „Wkurzyło mnie to nieprzytomnie”

Pojawienie się Radia 357 to zła informacja: oznacza, że byli dziennikarze Trójki nie potrafią niczego zrobić razem - uważa Marcin Kydryński. Dziennikarze nowego projektu „zabierają zabawki do innej piaskownicy” - skomentował podczas spotkania z słuchaczami. Tomasz Michniewicz mówi jednak, że nie ma mowy o konkurencji: - Nie mamy planów wchodzić komukolwiek w drogę - skomentował.

Marcin Kydryński podczas spotkania w Bolesławcu Fot. Screenshot, YouTube Article

W poniedziałek byli dziennikarze Trójki ogłosili start zbiórki na nową inicjatywę medialną: uruchomienie rozgłośni internetowej Radio 357. Nazwa bezpośrednio nawiązuje do ulicy Myśliwieckiej 3/5/7 - adresu, pod którym mieści się siedziba radiowej Trójki.  W zespole znajdą się także inni byli pracownicy Trójki: Kuba Strzyczkowski, Piotr Kaczkowski, Marcin Łukawski, Piotr Stelmach, Katarzyna Borowiecka, Michał Olszański, Agnieszka Obszańska, Paweł Sołtys, Tomasz Michniewicz, Ernest Zozuń, Ola Budka, Marcin Cichoński, Marek Brzeziński, Katarzyna Kłosińska, Tomasz Rożek, Filip Jaślar, Łukasz Błąd, Gabi Darmetko, Iza Woźniak, Daniel Wyszogrodzki, Krzysztof Szubzda, Roma Leszczyńska, Tomasz Jeleński.

Kydryński: Wkurzyło mnie to nieprzytomnie

Na YouTube pojawił się film, na którym Marcin Kydryński komentuje fakt ogłoszenia startu nowego medialnego projektu. - Zaskoczyła mnie wiadomość, że Marek Niedźwiecki, Piotr Kaczkowski i reszta moich rozmaitych bliskich znajomych, żeby nie rzec „przyjaciół”, zakładają nowe radio. I można powiedzieć, że mnie to autentycznie wkurzyło. Dlatego, że my nijak nie jesteśmy w stanie zrobić niczego razem – mówi na nagraniu, wykonanym podczas spotkania z słuchaczami w Bolesławcu. Kydryński opowiada też, że większość dziennikarzy Radia 357 otrzymało zaproszenie do Radia Nowy Świat, ale z niego nie skorzystało. - Nagle się okazuje, że oni zabierają zabawki do innej piaskownicy, że będą mieli super radio, wszyscy będą się razem bawić w tej piaskownicy.

 

Dziennikarz podkreśla, że obecne czasy nie sprzyjają podziałom wśród dziennikarzy. - Naprawdę nie powinniśmy się dzielić. Siłą rzeczy: nagle okaże się, ze ktoś bardziej lubi Manna, a ktoś Niedźwieckiego i będą sobie skakać do oczu. Nagle się okaże, że się zrobiła jakaś afera i powstał konflikt w miejscu, w którym wszyscy powinniśmy być razem, skoro zostaliśmy tak boleśnie doświadczeni. To wkurzyło mnie nieprzytomnie - kończy Marcin Kydryński.

Michniewicz: Zapraszamy do współpracy

Tymczasem Tomasz Michniewicz, jeden z założycieli Radia 357, w filmiku z serii Q&A na temat projektu, zapewnia, że nie ma mowy o konkurencji z Radiem Nowy Świat. -  Powtarzają się pytania: dlaczego się nie połączycie? Przebija z nich obawa, czy powstanie Radia 357 nie wpłynie niekorzystnie na funkcjonowanie Radia Nowy Świat. Nie wpłynie, nie tak działa finansowanie społecznościowe. Rynek patronów z każdym rokiem się podwaja. Sfinansowanie każdego dużego projektu w tym modelu znacznie powiększa ten „tort”. Radio Nowy Świat powinno zyskać dzięki pojawieniu się Radia 357 - przekonuje.
 

 

Dziennikarz mówi w filmie także, że nowe radio nie ma ani planów, ani ochoty ani zamiarów „wchodzić komukolwiek w drogę”. - Przed świętami będziemy śpiewać „piosenkę z dzwoneczkami”, już dziś zapraszamy naszych przyjaciół z Radia Nowy Świat i naszych przyjaciół, którzy z różnych powodów postanowili zostać w Trójce - mówi Tomasz Michniewicz. Chodzi o nagrywaną co roku w Trójce piosenkę o świątecznym karpiu.

Jedliński: Ogromny rozdźwięk

Do powstania Radia 357 odniósł się także Piotr Jedliński - były prezes i udziałowiec Radia Nowy Świat, który stał za jego powstaniem. Wytknął Tomaszowi Michniewiczowi, że rozmawiał z nim przed odpaleniem projektu i (jak można się domyślać z kontekstu) poczyniono pewne ustalenia, których Michniewicz ma się nie trzymać. - Pomiędzy tym, co mówił na spotkaniach i tym co teraz mówi publicznie, jest taki ogromny rozdźwięk. Muszę stwierdzić - nawet hipokryzja ma swoje granice - stwierdza Jedliński, nie wyjaśniając jednak bliżej, o co chodzi.

Marcin Kydryński w maju br. po 19 latach pracy w Trójce odszedł z anteny, na której prowadził niedzielną „Siestę”. Kilka dni później okazało się, że dołącza do formułującej się wówczas ekipy Radia Nowy Świat.  - W Trójce zostaje wciąż kilka bliskich mi osób. Prosiłbym, by ich nie osądzać, bo każdy z nas jest w innej życiowej sytuacji. Dla mnie decyzja o odejściu - choć w świetle wydarzeń ostatnich miesięcy oczywista - jest trudna. Dla nich może być niemożliwa – zaznaczył na Facebooku w dniu odejścia z PR3.

Radio Nowy Świat nadawanie rozpoczęło 7 lipca br. W jego zespole także są byli dziennikarze Trójki, m.in. Magda Jethon, Wojciech Mann, Marcin Kydryński i Michał Nogaś. Piotr Jedliński, który pracował nad jego powołaniem do życia i był prezesem przez pierwsze tygodnie działalności, zmuszony został do odejścia ze stanowiska w sierpniu br.

Radio 357 ma zacząć nadawanie pod koniec roku. We wtorek wieczorem na koncie zbiórki rozgłośni było ponad 151 tys. zł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Marcin Kydryński i Piotr Jedliński krytycznie o powstaniu Radia 357. „Wkurzyło mnie to nieprzytomnie”

108 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ExSłuchacz Trójki
Obu rozgłośniom życzę powodzenia.
Tymczasem rozglądam się za odbiornikiem radia internetowego do kuchni. Czas zastąpić trzeszczące FM sygnałem z internetu.
80 32
odpowiedź
User
tarpan
Radio Nowy Świat jest nacechowane ideologicznie. Być może ludzie Trójki mają tego dość. Ja się nie dziwię.
odpowiedź
User
Dizel
Okazuje się, że jednak zespół starej Trójki nie był tak jednolity, jak wszyscy o tym mówili. Już było to widać po tym kto dołączył a kto nie dołączył do Nowego Świata po aferze z Kazikiem. Ekipa Kuby to ta bardziej otwarta na obiektywizm, nie skażona uwielbieniem lewactwa i czekoladowego orła, która widać wcale nie miała dobrych doświadczeń z szefowania Magdy Jethon - co doskonale zostało udowodnione z kolei po odejściu Jedlińskiego za poglądy niezgodne z linią radia, To tzw. niezależność (sic!) w poczuciu Magdy Jethon. I tu niszczyciele z PIS zawalili sprawę, że nie dali szansy Trójce Kuby. Mogli wyjść z tego z twarzą i mieć naprawdę dobre radio trochę przewietrzone z kurzu wyznawców dziwnie pojmowanego obiektywizmu. Sądzę, że Strzyczkowski i ekipa dali by radę. Szkoda tylko, że jak to w Polsce już nowa plemienna wojenka się szykuje - tym razem ekipa Nowy Świat kontra Radio 357 - będzie awanturka, która Trójka była bardziej "mojsza" niż "twojsza".
odpowiedź