SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rafał Porzeziński: czy bycie katolikiem dyskwalifikuje kandydata na kierownicze stanowisko w instytucji publicznej?

Z Rafałem Porzezińskim, dyrektorem Programu 1 Polskiego Radia, rozmawiamy o spadającej słuchalności radiowej Jedynki oraz m.in. o zarzutach dotyczących upolitycznienia anteny.

Rafał Porzeziński, szef PR I, foto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio Article

Krzysztof Lisowski: Radiowa Jedynka już od jakiegoś czasu notuje tendencję spadkową pod względem słuchalności, w ostatnich badaniach podsumowujących drugi kwartał br. słuchalność Jedynki spadła nawet poniżej słuchalności Trójki. Skąd taka tendencja?
Rafał Porzeziński, dyrektor Programu 1 Polskiego Radia:
Robimy wszystko, żeby należycie wypełniać misję radia publicznego. Słuchalność jest ważna, ale najbardziej interesuje nas w dłuższej perspektywie czasu. Nie wyhamujemy z miesiąca na miesiąc spadków, które trwają od 15 lat. Rynek się zmienia, rozdrabnia i wszystkie duże stacje tracą.

Jest Pan w Jedynce od niedawna. Jak Pan myśli, ile potrzeba Panu czasu, aby można było ocenić efekty wprowadzanych zmian i czy przyniosą one wzrost słuchalności?
Ważniejsza od samych słupków słuchalności jest zmiana struktury demograficznej naszych odbiorców i otwarcie się na słuchaczy z grupy wiekowej 40-49, poszerzenie grupy odbiorców w wieku 50-59. Potrzebujemy badań fokusowych, które pomogą nam lepiej rozpoznać potrzeby i oczekiwania naszej publiczności, a także naszych potencjalnych słuchaczy. W dłuższej perspektywie potrzebna jest nam długofalowa strategia promocji Jedynki. Pracujemy nad nią. Od wielu lat Program 1 Polskiego Radia nie miał ciekawej zewnętrznej kampanii reklamowej, podczas gdy wokół reklamują się wszyscy. Chcemy dotrzeć do publiczności, która jeszcze nas nie zna i nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo atrakcyjny oferujemy program. Wiem, że w Polsce jest wielu zwolenników radia słowno-muzycznego. Naiwnością byłoby oczekiwanie, by efekty przeprowadzanych przez nas zmian pojawiły się z dnia na dzień.

Przed kilkoma tygodniami podkreślał Pan, że letnia ramówka ma przyciągnąć przed odbiorniki tych nowych, młodszych słuchaczy.
Tak. Wakacje to nasz czas. Nie ma silniejszego brendu w polskiej radiofonii, lepiej reklamowanego i lepiej kojarzonego niż „Lato z Radiem”. Jest kilka nowych audycji, pojawili się nowi prowadzący, eksperci, komentatorzy, którzy dają antenie nową jakość. Trasa koncertowa „LzR” znów świeci jasno licznymi gwiazdami. Z optymizmem czekam na reakcje słuchaczy.

Badania pokazują, że młodych słuchaczy przed odbiorniki przyciąga przede wszystkim dobra muzyka.
I tej w Jedynce jest coraz więcej. Mamy też nadzieję, że słuchacze doceniają fakt, że w Polskim Radiu jak w żadnym innym gramy bardzo dużo dobrej polskiej muzyki.

Może problemem jest to, że zdaniem niektórych słuchaczy przekaz informacyjny w Polskim Radiu jest upolityczniony?
Nie zgadzam się z takimi zarzutami. Jesteśmy otwarci na różnorodność poglądów. Staramy się przede wszystkim dać dostęp do anteny wszystkim stronom sporu, a w informacjach nie komentować niczyich poczynań. Odkąd pracuję w Jedynce gama osób oraz tematów, jakie pojawiają się na antenie Programu 1 PR poszerzyła się, a nie skurczyła. Na pewno dominującym przekazem nie są sprawy polityczne, dobrze dzielimy antenę na wątki społeczne, kulturalne, wiedzowe, rozrywkowe czy sportowe. Euro 2016 nigdzie nie było tak barwne, jak w Polskim Radiu. Czasami podczas relacji red. Skrzyńskiego czy red. Janisza miałem wrażenie, że jest ciekawiej niż na żywo w Paryżu.

Dotarły do nas jednak informacje, o które pytałem podczas wywiadu także szefa radiowej Trójki, jakoby istniały w Polskim Radiu czarna lista osób i tematów, które nie mają wstępu na antenę.
To absurd. Czasem jesteśmy ofiarą polityki informacyjnej poszczególnych ugrupowań politycznych. Od dłuższego czasu próbujemy na przykład zaprosić do nas Ryszarda Petru, który na razie nas unika.

Niektóre media wypominają Panu przeszłość rekolekcyjną i wyrażają tym samym strach, że osoba o tak silnym światopoglądzie katolickim kieruje Jedynką.
Ciekawe pytanie. Czy bycie katolikiem dyskwalifikuje kandydata na kierownicze stanowisko w instytucji publicznej? Jeśli tak, skreślamy zdecydowaną większość Polaków. Program 1 ma swój charakter i jest częścią radia publicznego, które kieruje swój przekaz do słuchaczy o różnym światopoglądzie. Ale ja osobiście nie mam zamiaru wypierać się swojej chrześcijańskiej tożsamości. Zwłaszcza, że wartości chrześcijańskie mają charakter uniwersalny i kształtują naszą tożsamość jako Polaków i Europejczyków.

Pojawiały się w przeszłości pomysły, aby upodobnić Jedynkę nieco do takich stacji jak Radio ZET czy RMF FM. To dobry pomysł?
Nie sądzę. Kiedy pani Prezes Barbara Stanisławczyk zaproponowała mi kierowanie Jedynką, podjąłem to wyzwanie, bo Program 1 ze swą pogłębioną publicystyka polityczną, audycjami edukacyjnymi, reportażem radiowym i słuchowiskami ma do spełniania niezwykle ważną misję kulturową wobec swoich słuchaczy i na tle polskiego rynku radiowego ma absolutnie wyjątkową rolę i bogactwo treści. Tak powinno zostać. Chcemy, aby program Jedynki był coraz bardziej atrakcyjny, ale to nie oznacza, że mamy kopiować stacje komercyjne.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rafał Porzeziński: czy bycie katolikiem dyskwalifikuje kandydata na kierownicze stanowisko w instytucji publicznej?

41 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Maciej konserwatywny
Rafał Porzeziński to wspaniały dyrektor, Jedynka rozkwitła pod jego kierownictwem!
A jeśli komuś nie pasuje, niech słucha rynszTOK FM czy innego lewackiego g**** !!!!!!!!
27 83
odpowiedź
User
Jan Konserwatywny
Dobrą drogę obrała nasza konserwatywna partia i jej światli, konserwatywni przedstawiciele. Z Jedynki pozwolono przecież odejść dziennikarzom. W innym konserwatywnym kraju - Turcji - nieprawomyślni dziennikarze znikają w niewyjaśnionych okolicznościach albo zamyka się ich w więzieniach.

Jak mówi nasz ukochany wódz, słońce narodu, geniusz i prorok, prawdziwy przywódca Solidarności Jarosław Kaczyński: "Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo. Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia, ale wymaga to najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit".
50 19
odpowiedź
User
telewidz
"Może problemem jest to, że zdaniem niektórych słuchaczy przekaz informacyjny w Polskim Radiu jest upolityczniony?" - rozumiem, że pan redaktor pytaniem nawiązuje do niedalekiej, szczęśliwie minionej, przeszłości kiedy to w Jedynce brylował niechlubnej pamięci Ordyński Jan.
24 30
odpowiedź
User
Dr nauk prawnych
"Może problemem jest to, że zdaniem niektórych słuchaczy przekaz informacyjny w Polskim Radiu jest upolityczniony?" - rozumiem, że pan redaktor pytaniem nawiązuje do niedalekiej, szczęśliwie minionej, przeszłości kiedy to w Jedynce brylował niechlubnej pamięci Ordyński Jan.


Nieprawda. Ordyński nie zajmował się informacją tylko publicystyką.
28 15
odpowiedź
User
XXO
[quote="Naiwnością byłoby oczekiwanie, by efekty przeprowadzanych przez nas zmian pojawiły się z dnia na dzień.

Pytanie czy obecnej dyrekcji Jedynki starczy czasu na dokonanie dalszych reform. Przykład TVP pokazuje, że ci, którzy oczyścili przedpole muszą ustąpić miejsca kolejnym reformatorom. Czabański zapowiada konkursy na stanowiska menadżerskie w Radiu i TVP więc sprawa cały czas jest otwarta. Zmiana może nastąpić jesienią a jej dynamika będzie także zależała od słuchalności, która latem jest zwykle wyższa.
17 8
odpowiedź