SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Robert Feluś: chcę ocieplić wizerunek „Faktu”

- „Fakt” był i będzie tabloidem, ale chcę ocieplić wizerunek gazety, zmienić jej postrzeganie jako tytułu, który wszystko neguje i jest zasypany dramatycznymi historiami - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Robert Feluś, redaktor naczelny „Faktu” (Ringier Axel Springer Polska).

Robert Feluś, fot. raspArticle

Robert Feluś, który został redaktorem naczelnym „Faktu” 1 czerwca ub.r. zastępując Grzegorza Jankowskiego (więcej na ten temat) mówi, że najważniejszym celem postawionym mu przez wydawcę jest „utrzymanie pozycji największej gazety w Polsce”.

Zmiany, które są już widoczne w „Fakcie” to m.in. więcej pozytywnych informacji, pochodzących od gwiazd, a mniej zdjęć paparazzi. Naczelny podkreśla, że wynikają one z tego, że „Fakt” miał na rynku opinię gazety depresyjnej.

- Wokół nas nie ma jednak tak dramatycznej sytuacji, kryzys nie zabija masowo Polaków, nie umierają z głodu na ulicach. Po co więc kreować takie nastroje? Jednak nie zmieniam formuły i nie zamierzam robić dziennika dobrych wiadomości - zapewnia Feluś, podkreślając, że w „Fakcie” są „historie kryminalne, ale nie dominują”.

Czy zmiany mają odróżnić „Fakt” od konkurencyjnego „Super Expressu” kierowanego przez Sławomira Jastrzębowskiego? - Nie zakładam, że „Fakt” musi się odróżniać od „Super Expressu”. Zmieniam „Fakt” względem tego, jaki był do końca maja poprzedniego roku. - mówi Feluś - Nigdy nie byliśmy tacy jak „Super Express” i pewnie nie będziemy, pomimo „wrzucania do jednego worka” - dodaje

Zdaniem Roberta Felusia, jak ludzie słyszą „tabloid”, to myślą „Fakt”. - To świadczy o sile marki, ale też w konsekwencji czasem powoduje, że dostajemy oceny za działania innych. To oczywisty mechanizm i nie zamierzam wydawać oświadczeń w sytuacjach, gdy w „Super Expressie” pojawi się coś, czego bym u nas nie opublikował. Mam nadzieję, że czytelnicy, publicyści i medioznawcy sami zauważą różnicę - podkreśla Feluś.

Redaktor naczelny dziennika RASP zaprzecza też, że ocieplenie wizerunku „Faktu” to skutek większego znaczenia w wydawnictwie spółki Ringier, czyli szwajcarskiego udziałowca, który wydaje u siebie tabloid „Blick”. Jest on nieco inny od niemieckiego „Bilda”, na którym wzorowany był „Fakt”. - Nie ma w ogóle takich założeń. Po co mielibyśmy iść w kierunku „Blicka”, a mniej być „Bildem”? Jesteśmy w Polsce, robimy gazetę dla Polaków - zapewnia Feluś.

„Fakt” obecnie pisze pozytywniej o gwiazdach, ale nie dlatego, że pozywały go chętnie do sądu. - Nie toniemy w procesach. Kilka miesięcy temu na prośbę dziennikarza „Polityki” zostało przygotowane podsumowanie naszych spraw sądowych. Okazało się, że jest ich w sumie około 70, łącznie z tymi, które ciągną się od wielu lat. Dotychczas wygraliśmy 66 proc. spraw, wiele kończy się zawarciem ugody. To fakty, ale opinia publiczna bywa wprowadzana w błąd przez prawników, którzy ogłaszają w mediach, że ugoda sądowa czy kasacja wyroku to wygrany proces - opowiada Feluś.

Szef „Faktu” podkreśla, że gazeta stawia teraz na poszukiwanie newsów politycznych -  Bardzo się cieszę, że np. jako pierwsi podaliśmy, że dla minister Elżbiety Bieńkowskiej kroi się praca w Brukseli. Na naszym koncie są też tzw. afera madrycka, kilometrówka marszałka Sikorskiego, czy malwersacje męża Magdaleny Ogórek. To nie jest jeszcze ten moment, by każdy przyznawał, że informacja pochodzi z „Faktu” - mówi Feluś.

Zmiany poza wydaniem papierowym dotknęły też serwis Fakt.pl, z którego zniknęły galerie zahaczające o erotykę. - Zostały zastąpione przez inne treści, a wyniki serwisu są dobre. Gdy dzieje się coś ważnego, bijemy rekordy. Ludzie wiedzą, że znajdą u nas newsy, bardzo dobrze jesteśmy pozycjonowani w Google. Wesołe galeryjki dawały nam puste statystyki, co nie zachęcało klientów do reklamowania się w serwisie - mówi redaktor naczelny „Faktu”.

Na stronie jest też coraz więcej materiałów wideo. - W tym zakresie ściśle współpracujemy z Onetem, z którym jesteśmy w jednej grupie. W tej chwili wprowadziliśmy dwa wspólne formaty - „(Nie) tylko plotki” we współpracy z „Fakt Gwiazdy” i programy historyczne z „Fakt Historia”. Publikujemy coraz więcej wideo, w których dziennikarze komentują bieżące wydarzenia - opowiada Feluś (dowiedz się więcej).


Z Robertem Felusiem, redaktorem naczelnym „Faktu”, rozmawiamy o zmianach w gazecie i ich przyczynach, procesach wytaczanych dziennikowi, konkurowaniu z „Super Expressem” i inwestycji w multimedia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Robert Feluś: chcę ocieplić wizerunek „Faktu”

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ron
Prostytutka mówi, że od dziś będzie przykładną żoną i matką. No niby da się, ale po co w to od razu wierzyć?
odpowiedź
User
Erwu
Dajecie mniej zdjęć paparazzi bo zwyczajnie zaczyna brakować wam pieniędzy. A filozofię to można dorobić do wszystkiego, nawet do mycia rąk.
odpowiedź
User
mm
szmatławiec pozostanie szmatławcem i na nic się zdadzą pozorowane zabiegi.
odpowiedź