Sąd w Gdyni umorzył postępowanie karne wobec syna biznesmena ws. ataku na pracowników TVP

Sąd Rejonowy w Gdyni umorzył w czwartek na okres trzech lat próby postępowanie karne wobec syna biznesmena Aleksandra K., oskarżonego o zaatakowanie w ub. roku trzech członków ekipy TVP. Wcześniej doszło w tej sprawie do mediacji między stronami.

masz / pap
masz / pap
Udostępnij artykuł:
Sąd w Gdyni umorzył postępowanie karne wobec syna biznesmena ws. ataku na pracowników TVP
Zaatakowany operator TVP, fot. TVP Info

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski, podczas trzyletniego okresu próby Aleksander K. będzie pod dozorem kuratora sądowego.

"Sąd orzekł również od oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie dwóch tysięcy złotych oraz obciążył go kosztami postępowania" - wyjaśnił Adamski.

Choć wyrok jest nieprawomocny, to zarówno prokurator, jak i dwóch pokrzywdzonych nie sprzeciwili się wnioskowi obrońcy oskarżonego o warunkowe umorzenie postępowania.

Na pierwszej rozprawie w kwietniu Sąd Rejonowy w Gdyni zgodził się na postępowanie mediacyjne między stronami. Wniosek taki złożyli wówczas obrońcy Aleksandra K.

Do zdarzenia doszło 15 października ub.r. przed domem Ryszarda Krauzego (zgodził się na podawanie pełnych danych po zatrzymaniu - dop. PAP) na Kamiennej Górze w Gdyni. Tego dnia na zlecenie poznańskiej prokuratury agenci CBA weszli do willi biznesmena i robili przeszukanie.

Od godz. 15 przed domem zbierali się dziennikarze lokalnych i ogólnopolskich mediów. Po kilku godzinach agenci CBA zabrali Krauzego do samochodu i zawieźli do poznańskiej prokuratury na przesłuchanie (biznesmen wraz z innymi 11 osobami jest podejrzany o udział w wyprowadzeniu ok. 90 mln złotych z giełdowej spółki Polnord - PAP). Dziennikarze powoli odjeżdżali sprzed willi, a na miejscu pracowała jeszcze ekipa TVP, która kończyła realizację nagrania po zatrzymaniu. Wieczorem do domu rodziców przyjechał też syn – Aleksander K.

Według prokuratury, Aleksander K. groził dziennikarzowi TVP zniszczeniem sprzętu oraz pozbawieniem życia. Następnie, w trakcie wymiany zdań syn biznesmena miał zainicjować szamotaninę i odepchnąć rękoma dziennikarza TVP. Chwilę później, oskarżony miał chwycić operatora telewizji za odzież i zaczął go szarpać, a następnie uderzył pięścią w głowę. Pokrzywdzony upadł na ziemię, po czym Aleksander K. kopnął go w głowę. Operator TVP doznał obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia na czas poniżej siedmiu dni.

Prokuratura zarzuciła Aleksandrowi K. popełnienie trzech przestępstw: kierowania gróźb karalnych wobec pracownika TVP, stosowania przemocy w celu zmuszania członków ekipy TVP do opuszczenia terenu przed posesją Ryszarda K. poprzez spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu jednego z pokrzywdzonych i naruszenie nietykalności cielesnej drugiego pokrzywdzonego.

Podczas śledztwa Aleksander K. przyznał się do zadania ciosu ręką i kopnięcia pokrzywdzonego w głowę, wskazując, że był zdenerwowany sytuacją związaną z zatrzymaniem swojego ojca Ryszarda.

Oskarżony nie przyznał się do popełnienia pozostałych zarzucanych mu czynów.

Aleksandrowi K. groziło do trzech lat więzienia.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia