SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

„Pułapka” to zapowiedź ambitniejszych produkcji na antenie TVN (opinie)

- TVN postawił na serial z jedną główną historią i skomplikowaną bohaterką, czasem nieprzyjemną i nie zawsze kierującą się dobrem innych. Taka odmiana po przewidywalnych produkcjach o lekarzach czy prawnikach cieszy i może być zapowiedzią ambitniejszych produkcji na głównej antenie - serial „Pułapka” dla Wirtualnemedia.pl oceniają Karolina Korwin-Piotrowska, Dawid Muszyński, Kamila Czaja i Monika Chojnacka.

Kadr z serialu "Pułapka", fot. TVNArticle

„Pułapka” obyczajowo-kryminalny miniserial, który ma sześć odcinków. Scenariusz napisali Karolina Frankowska i Michał Godzic, a reżyserem jest Łukasz Palkowski. Fabuła skupia się na pisarce powieści kryminalnych Oldze Sawickiej (w tej roli Agata Kulesza), która szuka inspiracji do kolejnej książki i trafia na sprawę zaginięcia nastoletniej dziewczyny z sierocińca.

- To właściwie produkcja filmowa. Inaczej mówiąc jest to seryjne kino. Zainwestowaliśmy w ten projekt więcej niż w przeciętne seriale. Te budżety są nieporównywalne. W przypadku „Pułapki" mogę zaryzykować stwierdzenie, że mamy budżet filmowy - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy i wiceprezes TVN Discovery.

W serialu grają m.in. Leszek Lichota, Marianna Kowalewska, Joanna Kulig, Kinga Preis, Krzysztof Pieczyński, Maria Maj, Jacek Lenartowicz, Piotr Trojan, Mateusz Więcławek i Marcin Czarnik.

Produkcje zagraniczne przyzwyczajają widzów do wysokiej jakości i krótkich sezonów

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska ocenia, że twórcy „Pułapki” docenili inteligencję widzów. - Ludzie są wychowani nie tylko na „Klanie” i „Magdzie M.”, ale także na skandynawskich i brytyjskich serialach kryminalnych. Cieszę się, że „Pułapka” zanotowała tak wysoką oglądalność pierwszego odcinka, bo TVN ma potężną siłę rażenia w kreowaniu trendów. Nie udało się z „Belle Epoque”, ale teraz takich odważnych i niesztampowych projektów powinno być więcej - opisuje dziennikarka.

- „Pułapka” jest serialem dla widza, który oglądał „Detektywa” w HBO. Produkcje zagraniczne przyzwyczajają nas do wysokiej jakości i do tego, że nie mają niezliczonej ilości odcinków - wyjaśnia Korwin-Piotrowska. - Nowość TVN tworzy młoda ekipa i to się czuje. Kibicuję im. Nawet jeżeli oglądalność spadnie, bo część widzów obejrzała pierwszy odcinek z ciekawości, to już widać, że inne niż dotychczas uchwycenie rzeczywistości zainteresowało widzów - dodaje.

Dziennikarka Kamila Czaja z Serialowa.pl ocenia, że mimo wszystko „Pułapka” nie jest taką serialową rewolucją, jaką zapowiadali twórcy. Należy jednak docenić TVN za realizację serialu z jedną historią, rozwijającą się przez cały sezon.

- „Pułapka” proponuje widzowi spójną, podzieloną na zaledwie sześć odcinków opowieść, w której mieszczą się zarówno zagadki dotyczące prywatnego życia poszczególnych bohaterów, jak i większa kryminalna intryga. Nie wszystkie tajemnice wciągają w równym stopniu, ale część z nich intryguje. Warto się przekonać, jakie będą kolejne zwroty akcji i rozwiązania przynajmniej niektórych wątków - przekonuje w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

W podobnym tonie komentuje serialową nowość TVN Monika Chojnacka, autorka bloga Okiemkinomaniaka.blogspot.com. - Fabuła została osnuta wokół dwóch wątków: historii kryminalnej związanej z zaginięciem dziewczynki z domu dziecka oraz odkrywaniem tak bolesnej i trudnej, jak i tajemniczej przeszłości głównej bohaterki. To fajny zabieg pozwalający widzom na rozwiązywanie dwóch zagadek jednocześnie - tłumaczy blogerka.

Redaktor naczelny portalu Naekranie.pl Dawid Muszyński zwraca uwagę, że niektóre wątki i tajemnice widz rozgryza momentalnie, jak choćby to, że zainteresowanie głównej bohaterki sierocińcem nie jest wcale przypadkowe. - Podobnie jest z zaginięciem Zuzy. Wszytko to ma jednak oderwać naszą uwagę od głównego wątku, czyli czemu Czarny tak interesuje się Ewą. Choć z góry możemy zakładać, że w ten wątek uwikłana jest postać grana przez Krzysztofa Pieczyńskiego, który na razie pojawił się na ekranie tylko przez chwilę. Ale nie bierze się takiego aktora do tego, by zagrał epizod - tłumaczy dziennikarz.

- Oczywiście nie obyło się bez kilku dość poważnych błędów jak choćby nieszczęśliwa zasuwka na zewnątrz drzwi, brak opieki dorosłych nad podopiecznymi w domu dziecka czy też dziwnych zawirowań z namierzaniem telefonu jeden z dziewczyn. W jednym przypadku można go zlokalizować momentalnie co do centymetra, a w drugim przypadku trwa to godzinami - opisuje Dawid Muszyński.

Muszyński ma na myśli między innymi scenę w motelu z pierwszego odcinka, kiedy Ewa (Marianna Kowalewska) po ucieczce z ośrodka zamyka Olgę (Agata Kulesza) w łazience, używając zasuwki przymocowanej do zewnętrznej strony drzwi. Wielu widzów w komentarzach zwracało uwagę, że to nielogiczne.

Poniżej scena z zasuwką (źródło i wszelkie prawa: TVN)

Czy tempo w odcinkach jest odpowiednie jak na główną antenę ogólnodostępnej telewizji? Naczelny Naekranie.pl wyjaśnia, że skrócenie sezonu do sześciu epizodów znakomicie wpłynęło na tempo serialu. - Akcja jest wartka, ale też nie wymaga wielu skrótów fabularnych, by zmieścić się w wymaganym czasie antenowym. Łukasz Palkowski świetnie porozkładał akcenty w dwóch pierwszych odcinkach, które miałem okazję widzieć - argumentuje.

Kamila Czaja ocenia, że pewne sceny wydają się zbędne, niektóre są wręcz nienaturalne, a inne można było rozwinąć bardziej. - Chwilami pojawia się w „Pułapce”, zwłaszcza w wątkach dotyczących młodzieży, nienaturalność, jakaś niepasująca do mrocznej kryminalnej historii „sterylność”. Jest jeszcze co poprawić, nie ma sensu od razu ogłaszać serialowego cudu - zwłaszcza, że ten rok przyniósł nam „Kruka” i „Rojst”. Ale mówmy w tym wypadku o ogólnodostępnej stacji, która zdecydowała się wyemitować nieco ambitniejszy serial kryminalny w dobrym czasie antenowym. Pewne mankamenty można więc wybaczyć i podkreślić raczej fakt, że to krok w dobrym kierunku - podkreśla.

Postać Olgi bez sukienek z sieciówek, ale z potencjałem na ewolucję

Jako dobrze wcielającą się w rolę oschłej, zbyt pewnej siebie popularnej pisarki, która boryka się z problemem alkoholowym, Monika Chojnacka ocenia Agatę Kuleszę. - Fakt, że jej postać nie zyskuje sympatii widza automatycznie także ma swoje plusy - to pewien wyróżnik na tle większości produkcji serialowych w rodzimej telewizji, w których zwykle pierwszoplanowy protagonista jest pozytywną postacią - dodaje. - Olga, w wykonaniu Kuleszy irytuje. Jest postacią do której widz nie pała sympatią. Ale taka ma być i aktorka świetnie wywiązuje się z powierzonego zadania - podkreśla Dawid Muszyński.

Zgadza się z tym Kamila Czaja, która zauważa, że w serialu postawiono na bohaterkę skomplikowaną, doświadczoną przez los, czasem nieprzyjemną i nie zawsze kierującą się dobrem innych. - Widać tu potencjał na ewolucję postaci, ale bez przesadnego jej „wybielenia”. To przede wszystkim zasługa Agaty Kuleszy, która potrafi przekonująco grać równocześnie depresyjną, nadużywającą alkoholu wdowę i rozkapryszoną, upartą pisarkę, która za nic nie odpuści frapującego tematu. Jeśli kogoś nie do końca wciąga sama fabuła, to można oglądać ten serial dla wszechstronności Kuleszy - tłumaczy Czaja.

Karolina Korwin-Piotrowska wskazuje, że główna bohaterka nie nosi kolorowych sukienek z sieciówek, nie trzepocze długimi rzęsami. Za to jest kobietą, której po prostu się nie lubi, ale wzbudza ciekawość widza. Jej zdaniem Agata Kulesza jest jedną z najlepszych aktorek w Polsce.

- Jeśli ona wybiera projekt, w którym chce grać to widzowie wiedzą, że jest warte uwagi i nie jest beznadziejne. W „Pułapce” wpisano się w trend światowy grania prawie bez charakteryzacji. Kulesza przygotowała się do tej roli, schudła, wygląda bardzo naturalnie - ocenia dziennikarka.

Blogerka Okiemkinomaniaka.blogspot.com ocenia, że „Pułapka” ma sporą szansę na sukces. - Sam fakt, że za reżyserię odpowiada Łukasz Palkowski, pozwala stawiać produkcji poprzeczkę naprawdę wysoko. Jeśli więc w kolejnych odcinkach zostanie utrzymane świetne tempo akcji, a kolejni bohaterowie wniosą do serialu jeszcze więcej dramaturgii, mam wrażenie, że spora widownia dotrze do finalnego odcinka - przewiduje.

- Mimo wszystko taka odmiana po przewidywalnych produkcjach o lekarzach czy prawnikach cieszy. Oby była to zapowiedź coraz ambitniejszych produkcji na głównej antenie - pointuje dziennikarka Serialowa.pl Kamila Czaja.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Pułapka” to zapowiedź ambitniejszych produkcji na antenie TVN (opinie)

28 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Dixon
Ambitniejsze produkcje i TVN, dobre hahahaha
odpowiedź
User
Edward Kisczak
Ach te zachwyty i opinie " analityków"!
Takie to super, hiper i mega, a wstawiają zasuwki do drzwi od zewnątrz. Scenariusz strasznie kuleje. Sama Kulesza nie uniesie serialu. Generalnie to widzowie zdecydują pilotami o tym "kolejnym sukcesie"
odpowiedź
User
Swordfish
Na zdjęciu to nie kadr, tylko chyba relacja z planu. W oknie samochodu odbija się tyczka mikrofoniarza.
odpowiedź
User
dr
"...jak choćby nieszczęśliwa zasuwka..." A dlaczego ona taka nieszczęśliwa? Ktoś ją nie zasunął czy co?
odpowiedź
User
jac
Serial powszechnie uznany jako słaby (recenzje na znanych portalach "filmowych), podobający się prawdopodobnie młodszym widzom. Z tego powodu niezawodni przyjaciele tvn kreują serial jako nowoczesny, ambity itp., czyli próba reklamy graniem na ambicji widza.
odpowiedź