SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Showmax pokaże serial "Rojst" Jana Holoubka. „Mroczne tajemnice małego miasta”

Małe miasto w zachodniej Polsce. W połowie lat 80. w lesie znaleziono trupa. Sprawcę zbrodni próbują ustalić dziennikarze "Kuriera Wieczornego" - Witold Wanycz (Andrzej Seweryn) i Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik). Tak przedstawia się fabuła serialu "Rojst", który 19 sierpnia zadebiutuje na Showmaxie. Reżyserem i współscenarzystą "Rojsta" jest Jan Holoubek.

Article

"Rojst" to pięcioodcinkowy kryminalny serial w reżyserii Jana Holoubka (który razem z Kasperem Bajonem napisał scenariusz). Przenosimy się do roku 1984, gdzie w małym mieście w zachodniej Polsce dochodzi do zbrodni. W lesie znaleziono trupa prostytutki, ginie też partyjny dygnitarz. W tym samym czasie samobójstwo popełnia również para nastolatków.

Własne śledztwo w sprawie zbrodni zaczynają dziennikarze "Kuriera Wieczornego" - Witold Wanycz i Piotr Zarzycki. - Lokalni mieszkańcy, nawiedzani przez demony przeszłości, grzęzną w paraliżującym ich życie systemie. Szara rzeczywistość Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przypomina tu bagno - im więcej nieprzemyślanych ruchów wykonujesz, tym głębiej możesz się zapaść. Aż wreszcie znikasz - brzmi opis serialu.

Premiera pięcioodcinkowej serii w niedzielę, 19 sierpnia na Showmax. Budżet jednego odcinka to około 1,5 mln zł.

"Rojst" promuje cover hitu "Wszystko czego dziś chcę" w wykonaniu Moniki Brodki.

W mrokach późnego PRL-u

O serialu na specjalnej konferencji prasowej opowiadali twórcy i aktorzy. Reżyser i współscenarzysta "Rojsta" Jan Holoubek zdradził, skąd pomysł na osadzenie fabuły w późnych latach PRL-u.

- To jest dla mnie czas najbardziej inspirujący, pierwsza dekada mojego życia. Dziwny czas, w którym przeżywałem szczęśliwe dzieciństwo podszyte jakimś lękiem wieku dziecięcego. Czułem też lęk społeczny. Te lata w Polsce były ciekawe, ale i mroczne. Wydały mi się najlepszym tłem do osadzenia historii kryminalnej, z gatunku mrocznej - mówił Jan Holoubek.

Jurek Dzięgielewski, producent odpowiedzialny za "Rojst" w Showmax, stwierdził, że ważnym kluczem do zbudowania klimatu serialu była scenografia.

- Jeśli chodzi o scenografię, wszystko było wyzwaniem. Lokacje, meble, rekwizyty, garderoba. Pion scenografii przywiązywał wagę do najmniejszych szczegółów. Podobno Dawid [Ogrodnik] przyniósł na plan informację, że w tamtych latach dziennikarze mieli brudne opuszki palców. To takie detale, o których sam nie wiedziałem. Scenograf Marek Warszewski i jego zespół dokładnie wiedzieli co robią - mówił Dzięgielewski.

Andrzej Seweryn, grający w "Rojście" główną rolę dziennikarza, w latach 80-tych pracował z Andrzejem Wajdą w zachodniej Europie. Jak doświadczenie emigracyjne wpłynęło na zrozumienie postaci w "Rojście"?

- Nie było mi dane przeżycie stanu wojennego w Polsce. Grałem we Francji, współpracowałem z podziemiem. Dopływała do nas masa informacji, wiedziałem, przynajmniej teoretycznie, co się dzieje w kraju, jaki to egzamin dla każdego z nas. To był okres, w którym trzeba było się opowiedzieć, wewnętrznie i zewnętrznie. Mój bohater doskonale zdaje sobie z tego sprawę, wie na czym polega życie w jego mieście. Wie, że są w nim siły większe od niego i jak można się z nimi dogadywać. To jest jednak tylko jego jedna twarz. Druga twarz to człowiek wrażliwy, który pamięta. Myślę, że o piekielnie ważne - pamięć jest tym co nas tworzy, co warto posiadać - stwierdził Seweryn.

Dawid Ogrodnik, wcielający się w młodego dziennikarza Piotra Zarzyckiego,  przyznał, że na początku miał problem z określeniem, kim jest jego postać.  

- Z Jankiem [Holoubkiem] długo zastanawialiśmy się, co to ma być za chłopak. Przymierzaliśmy różne kostiumy, jakieś kamizelki. Janek przyjechał na przymiarki, powiedział, byśmy dali sobie jeszcze jeden dzień. Spotykamy się później na tych przymiarkach, a ja mówię, że chyba już wiem. Janek na to: ja też już wiem. Nie powiemy tego wprost w serialu, ale on będzie chłopakiem, który chodzi po górach. Zainspirowały mnie do tego dokumenty o polskich himalaistach. Pomyślałem, że ten styl będzie taki odpowiedni - zdradził Ogrodnik.

Seweryn i Ogrodnik rok temu zagrali wspólnie w "Ostatniej rodzinie". Producent Jurek Dzięgielewski stwierdził, że miało to duże znaczenie przy obsadzeniu aktorów w głównych rolach w "Rojście".

- Wszyscy wiedzieliśmy "Ostatnią rodzinę". Moim zdaniem, to jeden z najlepszych filmów ostatnich lat. Gdy dowiedzieliśmy się w Showmaxie, że jest szansa, by pan Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik zagrali u nas główne role, to skakaliśmy ze szczęścia po ścianach. To niesamowite mieć takich aktorów w serialu. Za każdym razem, gdy oboje wchodzą w kadr, wytwarza się coś w rodzaju magii - powiedział producent "Rojstu".

Prolog już na Showmax

Na Showmax dostępny jest 11-minutowy prolog, wprowadzający widzów w klimat serialu. - Prolog wraz z teledyskiem [Moniki Brodki "Wszystko czego dziś chcę"] to przedsmaczki tego, co będzie można zobaczyć w serialu. W prologu zobaczymy, co wydarzyło się w noc przed rozpoczęciem głównej akcji serialu. Wystąpi w nim Monika Brodka, ale w samym serialu już się nie pojawi - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl pl Jurek Dzięgielewski, producent odpowiedzialny za "Rojst" w Showmaxie.

Dzięgielewski nie ukrywa, że dodatkowy materiał "Rojstu" przygotowano z myślą o promocji serialu. - Prolog jest zabiegiem marketingowym, o współpracę nad nim poprosiliśmy Michała Marczaka, który słynie ze świetnych teledysków i fajnie robi rzeczy świeże, przepuszczone przez dym imprezy. Ten prolog ma zachęcić widzów do tego, żeby wejść na Showmax - zdradza Jurek Dzięgielewski.

W rolach głównych zobaczymy aktorski duet - Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik. Obok nich zagrają Zofia Wichłacz, Agnieszka Żulewska, Magdalena Walach, Ireneusz Czop, Jacek Beler, Wojciech Machnicki oraz Piotr Fronczewski. Reżyserem i współautorem scenariusza, napisanego razem z Kasprem Bajonem, jest Jan Holoubek, operatorem zaś - Bartek Kaczmarek.

Za produkcję serialu odpowiada Studio Filmowe Kadr ("Jesteś Bogiem", "Rewers", "Sala samobójców"). Producentem z ramienia Studia Filmowego Kadr jest Dariusz Sidor. Producentem ze strony Showmax – Jurek Dzięgielewski, producentem kreatywnym – Krzysztof Rak. Za scenografię odpowiada Marek Warszewski, za muzykę - Jan Komar, kostiumy Weronika Orlińska. Zdjęcia odbywały się na Śląsku i w Warszawie.

Czołówkę serialu przygotował Sebastian Pańczyk (reżyser) we współpracy ze studiem Platige Image oraz domem produkcyjnym Dobro. CG Supervisorem projektu Rojst był Marek Gajowski (Platige Image), a funkcję postproducentki pełniła Marta Pohl (Platige Image). Reżyserem czołówki filmu otwierającego każdy odcinek serialu Rojst był Sebastian Pańczyk (Dobro), a zdjęcia wykonała Marta Pruska.

Showmax nie podaje, ilu ma użytkowników w Polsce

Showmax jest obecny w Polsce od lutego ub.r. Miesięczny dostęp do serwisu kosztuje 19,90 zł, pierwszy miesiąc jest darmowy.

Firma nie podaje, ilu polskich użytkowników płaci za korzystanie z jej platformy. Według badania Gemius/PBI w kwietniu br. serwis odwiedziło 1,26 mln internautów, którzy wykonali 15,06 mln odsłon oraz korzystali ze strony średni przez 10 minut i 25 sekund.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Showmax pokaże serial "Rojst" Jana Holoubka. „Mroczne tajemnice małego miasta”

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Maurycs
7,5 mln to 375 tys. opłaconych miesięcznych abonamentowów (nie licząc prowizji, itp.). Ciekawe, czy chociaż / aż tylu mają. Oczywiście nie licząc gratisów w Play, nakrętek z Coca Coli, opakowań po Laysach, itd.
13 8
odpowiedź
User
Bibu
Taki polski DARK
9 10
odpowiedź
User
Max
Teaser beznadziejny
11 8
odpowiedź
User
sg
A ciekawe kiedy powstanie, jakiś dobry polski serial, ale nie kryminalny. jak na razie głównie to tylko historie wyjaśniania morderstw.
12 9
odpowiedź
User
ekspert
Obejrzałem ten 10 minutowy prolog i nie wiedziałem czy to jakiś żart czy kabaret ? Fronczewski udaje groźnego ale to było dobre 40 lat temu kiedy grał w "07 zgloś się " a nie teraz kiedy jest starszym PAnem grającym w reklamie piwa i ma kłopoty ze zdrowiem . Atmosfera PRL oddana z przerysowaniem , generalnie jakaś żenada i nieporozumienie .
14 15
odpowiedź