SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wyciekły dane kandydatów na studia w SGGW. Uczelnia przeprasza: kradzież laptopa lekkomyślnego pracownika

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie poinformowała, że skradziono laptop jednego z jej pracowników zawierający na dysku dane osób, które aplikowały w ostatnich latach na studia na uczelni. - Jeden z pracowników lekkomyślnie kopiował je na przenośny komputer. Nie miał do tego prawa i zrobił to wbrew obowiązującym na uczelni procedurom - podkreślił rzecznik SGGW.

Stoisko promujące studia w SGGW Article

W komunikacie SGGW podano w czwartek, że na dysku skradzionego laptopa znajdowały się szczegółowe dane osobowe kandydatów (imię, drugie imię, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, pesel, płeć, narodowość, obywatelstwo, adres zamieszkania, seria i numer dowodu osobistego, podane numery telefonów), a także informacje o dotychczasowej edukacji (m.in. o ukończonej szkole średniej, dacie świadectwa maturalnego i wynikach na nim ocenie na dyplomie, średniej ze studiów i kierunku studiów).

- Pragnę dodać, że dane osobowe studentów i kandydatów na studia w SGGW zostały wykradzione, gdyż jeden z pracowników lekkomyślnie kopiował je na przenośny komputer. Nie miał do tego prawa i zrobił to wbrew obowiązującym na uczelni procedurom - stwierdził w sobotę w komunikacie Krzysztof Szwejk, rzecznik SGGW

SGGW nie wie, ile danych jest w skradzionym laptopie

Zaznaczył, że uczelnia zgodnie z prawem przechowuje dane z procesów rekrutacyjnych tylko przez rok. - Nie wiemy, z ilu lat ten pracownik przechowywał dane na komputerze. To właśnie wyjaśniają Policja i Prokuratura. Toczy się śledztwo w tej sprawie - stwierdził.

- Prawdopodobnie komputer skradziono przypadkowo, ale ponieważ nie wiemy, ile rekordów bezprawnie było zapisanych na tym komputerze i czy dojdzie do ich wykorzystania, postanowiliśmy opublikować komunikat i personalnie powiadomić wszystkie osoby, które do nas aplikowały w ostatniej rekrutacji (studenci oraz te osoby, które u nas mimo aplikacji nie studiują). Do tych osób mamy kontakty mailowe. Mamy też kontakty do naszych obecnych studentów i oni też otrzymali taką informację (mailem i poprzez system ehms). Wszystkie starsze dane są usuwane z serwerów uczelni - wyliczył Szwejk.

W osobnym komunikatach na swojej stronie internetowej SGGW przedstawiła ewentualne działania, które studenci i kandydaci mogą zrobić sami w celu minimalizacji skutków kradzieży laptopa. Poinformowała też, do jakich instytucji można zgłaszać zastrzeżenie o możliwej kradzieży danych osobowych.

- Po uzyskaniu informacji, że na komputerze były dane osobowe nieznanej nam liczby osób, uczelnia zrobiła i nadal robi wszystko aby zminimalizować ewentualne straty. Uczelnia zgłosiła fakt kradzieży danych osobowych do wszystkich przewidzianych prawem instytucji - podkreślił rzecznik SGGW.

- Ponieważ nie dysponujemy pełnymi informacjami, postanowiliśmy powiadomić o możliwym wykorzystaniu danych jak największą liczbę osób. Zależy nam na tym, aby w tej sytuacji studenci i kandydaci na studia mogli na wszelki wypadek i w miarę swoich możliwości ochronić się przez bezprawnym wykorzystaniem skradzionych danych - wyjaśnił.

- Jest nam przykro z powodu wycieku tych danych i w imieniu uczelni przepraszam za zaistniały fakt. Zdaję sobie sprawę, że wizerunkowo poniesiemy dużą stratę, ale w tej chwili nie to jest najważniejsze. W tym momencie najważniejsze jest, żeby po tym co się stało, w maksymalny sposób zabezpieczyć interes studentów i osób, które aplikowały na studia w SGGW - dodał rzecznik uczelni.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wyciekły dane kandydatów na studia w SGGW. Uczelnia przeprasza: kradzież laptopa lekkomyślnego pracownika

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl