SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reportaż „Sprawy dla reportera” o problemach rodziny niepełnosprawnego zgodny z zasadami etyki TVP, ale usunięty z internetu

Komisja Etyki Telewizji Polskiej nie dopatrzyła się naruszenia zasad etyki przez redakcję „Sprawy dla reportera” w materiale opisującym problemy niepełnosprawnego mieszkańca Wągrowca. Reportaż - zgodnie z sugestią skarżących - został usunięty ze strony internetowej programu.

Elżbieta Jaworowicz, fot. akpaArticle

Materiał wyemitowano w „Sprawie dla reportera” 6 kwietnia 2017 roku. Bohaterami byli Hanna Guział i jej niepełnosprawny syn Jakub. Rodzina zgłosiła się do audycji, gdy w domu przestał działać piec.

- Zimą było minus szesnaście stopni na zewnątrz, a my mieliśmy minus dwadzieścia stopni w domu. Fachowiec naprawił nam piec, po czym przy pierwszym paleniu znów się zepsuł. Nie mieliśmy pieniędzy na wieczne naprawy. Chcieliśmy przyjść z tym do lokalnych mediów, ale się wstydziliśmy - tak Hanna Guział relacjonowała powód zgłoszenia serwisowi Naszemiasto.pl. Przyjaciel rodziny nagrał też krótki filmik komórką, na którym widać zmarzniętych lokatorów, siedzących w czapkach i kurtkach. Taki materiał posłano do programu Elżbiety Jaworowicz.

Po emisji programu rodzina Guziałów zgłosiła pretensje, że - wbrew jej oczekiwaniom - materiał nie dotyczył tylko wymiany pieca, lecz także drażliwych spraw prywatnych, w tym seksualności niesprawnego Jakuba, który wystąpił we fragmentach przebrany za kobietę.

- Państwo Guział sami zgłosili się do naszego programu. Nikt ich nie zmuszał do tego, by opowiadali o tematach wstydliwych. Co więcej, pan Jakub sam chciał wystąpić w programie przebrany za kobietę - odpowiedziała serwisowi Naszemiasto.pl redakcja „Sprawy dla reportera”. Bohaterowie reportażu mówili także lokalnym mediom, że chcieli wycofać się przed emisją z nagrania programu, lecz zagrożono im karą 20 tys. zł, więc ostatecznie pojawili się w studio i wzięli udział w dyskusji w studiu o reportażu z ekspertami i zaproszonymi gośćmi. Redakcja programu zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby ktoś miał grozić finansowymi konsekwencjami Guziałom.

Reportaż zgodny z etyką, ale usunięty z serwisu TVP

W lipcu 2018 roku Hanna Guział skierowała skargę w tej sprawie do Komisji Etyki TVP. Pod koniec lipca br. komisja wypowiedziała się jednoznacznie: w reportażu nie zostały naruszone zasady etyki dziennikarskiej obowiązujące w Telewizji Polskiej.

- Państwo Guział borykali się nie tylko z kłopotami bytowymi, ale również, a nawet przede wszystkim, z problemami rodzinnymi (alkoholizm, przemoc domowa) oraz przykrymi i traumatycznymi doświadczeniami Jakuba, związanymi z jego seksualnością, które narażały jego samego oraz jego rodzinę na nietolerancję i dyskryminację. Jakub spotykał się już od wielu lat z prześladowaniem i dręczeniem ze strony społeczności lokalnej, zdecydowanie na długo przed nagraniem programu. Stały się one jednym z bodźców do opowiedzenia złożonej historii bohaterów i wystąpienia w ich obronie- czytamy w uzasadnieniu.

Podkreślono w nim także, że złożoność historii bohaterów reportażu została ukazana za zgodą i przy udziale zainteresowanych, a więc zgodnie z przepisami. Program - zgodnie z wnioskiem skarżącej strony - usunięto z serwisu VOD Telewizji Polskiej, biorąc pod uwagę „treści dotyczące bardzo wrażliwej sfery życia rodziny i samego Jakuba”.

Hanna Guział sprawą reportażu z udziałem jej syna zainteresowała także Rzecznika Praw Obywatelskich, który skierował pismo do prezesa TVP Jacka Kurskiego.

Według danych Nielsen Audience Measurement w lipcu br. średnia oglądalność minutowa TVP1 wynosiła 534 264 widzów, a udział stacji w rynku oglądalności - 9,4 proc., o 0,31 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reportaż „Sprawy dla reportera” o problemach rodziny niepełnosprawnego zgodny z zasadami etyki TVP, ale usunięty z internetu

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ja
Moim zdaniem takie usuwanie z sieci czegoś co już raz zostało wrzucone to jest robienie z nas widzów głupków.

Sprawa poszła w eter, była w telewizji, wielu ludzi to widziało.
A teraz żeby utrudnić oglądanie to usunęli...

Poza tym skoro rada etyki nie dopatrzyła się niczego złego to po co usuwają z VOD odcinek?
odpowiedź
User
Spike
Płacz nad rozlanym mlekiem, kto chciał ten już widział, reszta jak będzie chciała to i tak odszuka ten materiał w sieci bądź jego fragmenty, w internecie nic nie ginie...
odpowiedź
User
on
Płacz nad rozlanym mlekiem, kto chciał ten już widział, reszta jak będzie chciała to i tak odszuka ten materiał w sieci bądź jego fragmenty, w internecie nic nie ginie...
Nie odszuka, gdyż materiałów tych nie można bezkarnie rozpowszechniać nie posiadając na to zgody.,
odpowiedź