Jak opisywaliśmy szczegółowo w piątek, według danych Kantar Media i Nielsen Audience Measurement Polska platforma Zondacrypto od września 2025 roku w telewizji reklamowała się tylko na antenie TV Republika.
Ogółem w 2025 roku platforma wydała cennikowo (dane bez rabatów, Kantar Media) 60,6 mln zł na reklamy w telewizji, 4,25 mln zł w kinach, 854,5 tys. zł w gazetach, 105 tys. zł w magazynach, 38 tys. zł na reklamę zewnętrzną i 28,1 tys. zł w radiu. Jej ostatnie reklamy telewizyjne zostały wyemitowane w Republice w styczniu.
W Republice dużo więcej reklam Zondcrypto niż w TVN i Polsacie
Natomiast z opublikowanych w piątek po południu danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że od marca 2024 do marca 2026 roku Zondacrypto na reklamy w telewizji, radiu i prasie przeznaczyła cennikowo 53,4 mln zł, z czego 51,4 mln zł trafiło do telewizji (panel IMM obejmuje 47 ogólnopolskich i lokalnych stacji).

Zdecydowana większość budżetu reklamowego firmy przypadła na TV Republika: 37,3 mln zł. Zondacrypto reklamowała się tam od marca 2025 do stycznia bieżącego roku, najmocniej od września do listopada zeszłego roku, gdy cennikowo wydawała 4,1– 4,8 mln zł miesięcznie.
Do Republiki cennikowo trafiły wiele razy wyższe kwoty reklamowe od Zondacrypto niż do głównych stacji TVN (5,72 mln zł) oraz Polsatu (3,95 mln).

Sakiewicz: Zondcrypto nie zapłaciła za wszystkie reklamy
Do danych Instytutu Monitorowania Mediów szef Republiki Tomasz Sakiewicz odniósł się w sobotę. – W przestrzeni publicznej pojawiły się dane Instytutu Monitorowania Mediów na temat rzekomego budżetu reklamowego firmy Zonda Crypto w TV Republika. Informacje na ten temat nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ceny reklam i budżet są zawyżone około 7 razy (pomijam to, że za wszystkie reklamy Zonda nie zapłaciła) a IMM nawet nie spróbował zweryfikować podawanych przez siebie danych – stwierdził na platformie X.
Według niego danych zamieszczonych przez IMM "nie można też tłumaczyć wyliczeniami na podstawie cennika jednostkowych reklam, gdyż nie dotyczy on większych kampanii, ustalanych na podstawie wielkości zamówienia, grp (gross rating points – przyp.), i miejsc lokowania spotów".

– Zonda reklamowała się w bardzo wielu mediach a ceny u nas zaoferowane były po prostu bardziej konkurencyjne. Jak rozumiem skoro wobec bardzo szerokiego zakresu kampanii firmy Zonda nie można czynić zarzutu, że reklamowała się tylko u nas, to hejterzy związani z obecnym obozem władzy próbują postawić zarzut na podstawie sfałszowanych danych co do skali zaangażowania reklamowego – dodał Sakiewicz.
Instytut Monitorowania Mediów skomentował wpis Tomasza Sakiewicza. – W naszym raporcie zaznaczyliśmy, że wartości wydatków reklamowych podane są według cennikowych kosztów emisji netto (bez uwzględnienia rabatów, pakietów i negocjacji) – przypomniała firma.

– Tak zaznaczyliście, że wszyscy piszą to jako ustaloną liczbę. To może podam, że ma pan 400 metrów, rozwinę wnioski a gdzieś na końcu, że liczone od poziomu morza – odpowiedział szef Republiki.
Sakiewicz: nie mamy możliwości sprawdzania legalnie funkcjonujących firm
Dane opublikowane przez IMM skomentował też poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. – Zondacrypto była de facto właścicielem TV Republika, bo zainwestowała w nią 10 milionów USD. reszta to była przykrywka. I tym Sakiewicz rozmawiał z Kralem w Monako. Prokuratura powinna natychmiast zabezpieczyć te, ukradzione ludziom pieniądze na koncie TV Republika – ocenił w piątek na X.

Dosadnie odpowiedział mu Michał Rachoń. W nagraniu stwierdził, że polityk KO "łże jak bura suka" i "opowiada ruskie brednie o tym, że firma, przed którą kryptodyktatura Tuska nie uchroniła polskich obywateli, miałaby być rzekomym współwłaścicielem Telewizji Republika".
Natomiast Tomasz Sakiewicz ocenił wpis Giertycha jako "kolejny atak kremlowskiego lobby na Republikę". – Tym razem z powodu reklam jednego ze 120 podmiotów, które komercyjnie wykupują u nas promocję. Nie mamy możliwości sprawdzania legalnie funkcjonujących firm a wręcz uważałbym to za przekroczenie granicy – przekonywał.
– Wydatki agencji obsługującej Zondę Crypto nie przekraczały u nas np. środków, które ruski troll podał jako budżet promocyjny tej firmy w TVN. Skąd więc kretyn z otoczenia premiera bierze tak ogromne sumy? – spytał szef Republiki.

– Myli cenniki różnego typu kampanii. Trudno uwierzyć, że patostreamer żyjący z hejtu tak kompletnie nie zna rynku reklam. Prawdopodobnie próbuje odwrócić uwagę od czegoś naprawdę istotnego w tej sprawie – zaznaczył.
Roman Giertych przypomniał zaś Sakiewiczowi, że ten gościł w Monako na koszt szefa Zondacrypto. – Nocował Pan w Monako za pieniądze Krala, a teraz firmy Pan nie zna? Oddaj Pan kasę pokrzywdzonym ludziom – napisał do prezesa Republiki.
– Z Monako pozdrawia was klienci Zondacrypto pan Sakiewicz. Przytulił kilkadziesiąt milionów oraz darmowy hotel od Krala. Teraz może posilić zmęczone ciało. Cieszcie się jego radością – dodał w kolejnym wpisie, dołączając zdjęcie pokazujące Sakiewicza w restauracji.










