Tomasz Kamyk i Adam Bodziak tworzą agencję PR

Tomasz Kamyk i Adam Bodziak uruchamiają własną agencję public relations. Ostatnio pracowali razem w magazynie „Marketing & more”.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Agencja public relations tworzona przez Tomasza Kamyka (na zdjęciu z lewej) i Adama Bodziaka rozpoczynie oficjalną działalność 6 maja – wtedy ruszy jej strona internetowa ze szczegółową ofertą. Firma zdążyła już jednak zrealizować kilka projektów, a obecnie prowadzi rozmowy dotyczące obsługi medialnej z kolejnymi podmiotami.

grafika

Tomasz Kamyk i Adam Bodziak uzasadniają, że kompetencje agencji opierają się na ich kilkunastoletnim doświadczeniu dziennikarskim, znajomości mediów i innych branż, nieszablonowym podejściu do komunikacji oraz fachowej wiedzy z zakresu marketingu. Obaj pracowali ostatnio w miesięczniku „Marketing & more“ – Kamyk jako redaktor naczelny i kierownik projektu, a Bodziak jako redaktor prowadzący – który na początku bieżącego roku przestał się ukazywać (więcej). Wcześniej Kamyk był związany z takimi tytułami jak „Media i Marketing Polska”, „Brie”, „Harvard Business Review Polska” i „Dziennik”, a Bodziak – „Gazeta Wyborcza Lublin”, „Dziennik”, „Wprost” i „Życie Warszawy”.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci