Sytuacja w stolicy Ukrainy jest dramatyczna - w efekcie rosyjskich bombardowań uszkodzone są elektrownie i elektrociepłownie. Ukrainę nawiedza także fala mrozów. Większość mieszkańców jest niemal odcięta od dostaw prądu i ogrzewania. Jedynym źródłem elektryczności są w tej chwili agregaty.
Zbiórka dla Kijowa. Polacy pomagają
Na pomoc ruszyli aktywiści i dziennikarze z organizacji Stand With Ukraine, Fundacji Otwarty Dialog oraz polsko-ukraińskiego serwisu Sestry.eu. W ramach akcji "Ciepło z Polski dla Kijowa" zbierają środki na agregatory prądotwórcze, a także na śpiwory, opał.
Organizujemy zbiórkę na konkretny cel – chcemy kupić i wysłać do Kijowa jak najwięcej generatorów prądu i stacji zasilających. Te urządzenia ratują życie. Generator pozwala ogrzać pomieszczenie, w którym chronią się starsi ludzie i dzieci. Umożliwia zagotowanie wody. Daje światło, które w wojennej rzeczywistości przywraca choć namiastkę bezpieczeństwa

Zrzutka trwa od 16 stycznia w serwisie Pomagam.pl. W czwartek przed południem na koncie zbiórki było już ponad 4,9 mln złotych. Cel to 5 milionów.
Informacje o zbiórce udostępniło wiele mediów w Polsce, m.in. Onet, TVN, Polityka, Interia, Do Rzeczy, OKO. Press.
Zbiórkę promują także Polskie Radio Program 1, TOK FM, Radio Zet, TVP Info.
Akcję pomocową wsparli liczni dziennikarze, m.in. Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", Piotr Kaszuwara, Sławomir Sierakowski, Adam Wajrak czy eksperci, jak Marek Budzisz ze Stategy&Future.
Do inicjatywy dołączyły też Polenergia oraz Kulczyk Foundation.

Za pomoc Polakom podziękował ukraiński spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
"Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy »Ciepło z Polski dla Kijowa« mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego" – skomentował Sybiha, dziękując wszystkim darczyńcom.












