SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Tomasz Lis przeszedł udany zabieg kardiologiczny, dziękuje byłemu ministrowi zdrowia

W poniedziałek Tomasz Lis przeszedł udany zabieg kardiologiczny w warszawskim Narodowym Instytucie Kardiologii. Za opiekę podziękował zespołowi kierowanemu przez prof. Łukasza Szumowskiego, byłego ministra zdrowia.

Tomasz Lis, fot. twitter.com/lis_tomaszArticle

O tym, że w poniedziałek przejdzie zabieg kardiologiczny, Tomasz Lis informował na Twitterze w zeszły weekend. - Dziękuję wszystkim za dobre słowa i życzenia. Już po wszystkim. Jest dobrze! - relacjonował w poniedziałek po południu.

- Serdecznie dziękuję profesorowi Łukaszowi Szumowskiemu i jego zespołowi z Centrum Zaburzeń Rytmu Serca za udany zabieg i świetną opiekę. Profesjonalizm, rzeczowość, serdeczny stosunek do pacjenta - stwierdził w środę.

Lis zamieścił też wspólne zdjęcie z prof. Szumowskim, który od stycznia 2018 do sierpnia 2020 roku był ministrem zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego.

- Nikt nie powinien być zdziwiony, że już przy pierwszej okazji doszło między nami do poważnego sporu. Poszło o to który z pianistów był najlepszym wykonawcą wariacji goldbergowskich Bacha - skomentował.

Tomasz Lis doznał kolejnego udaru

Do szpitala Tomasz Lis trafił w połowie października, po tym jak doznał kolejnego udaru. - Miałem udar. Jestem na erce udarowej jednego z warszawskich szpitali. Podobno już żyję, choć w nocy nie było to takiej pewne. Co dalej zdecydują lekarze - relacjonował na Twitterze.

Kilka dni wcześniej Lis przebiegł maraton w Chicago. Wyliczył na Twitterze, że po trzech z wcześniejszych maratonów doznał udarów.

- Gdy biegłem swoj rekordowy maraton tętno nie spadało mi poniżej 200 uderzeń na minutę. Dziś zgodnie z rozkazami lekarzy pilnowałem, by nie przekraczało 170. Przypomina to trochę bieganie na zaciągniętym hamulcu, ale jednak warto wpaść na matę maratonu, a nie jednocześnie życia - zapewniał zaraz po biegu.

Tomasz Lis z kilkoma udarami

Poprzedniego udaru Tomasz Lis doznał w połowie grudnia 2019 roku, gdy z kilkoma osobami jechał do Olsztyna na wywiad. Trafił na oddział kliniczny anestezjologii i intensywnej terapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie, potem dochodził do zdrowia w klinice w Warszawie.

- Przede mną długa i żmudna rehabilitacja. Jestem totalnie zdeterminowany by zrobić absolutnie wszystko co trzeba by wrócić do zdrowia, pełni sił, pełnej sprawności i do was, tak szybko jak się da - zapewniał w grudniu.

Mimo problemów nieprzerwanie pisał wstępniak do „Newsweeka”. Pod koniec lutego 2020 roku wrócił do piątkowej audycji Jacka Żakowskiego w TOK FM. - Były chwile, kiedy byłem prawie po drugiej stronie, a chciałem państwa uspokoić - nie chodzi mi o PiS. Przepraszam, że nie mówię tak wyraźnie, jak mówiłem - to mi jeszcze zabierze sporo czasu, ciężko nad tym pracuję. Ale i tak jest postęp, bo 2,5 miesiąca temu nie mówiłem w ogóle - opisywał.

W połowie kwietnia 2015 roku Lis zasłabł po maratonie, który przebiegł w Holandii. Trafił do miejscowego szpitala, wskutek czego musiano odwołać jedno wydanie programu, który dziennikarz prowadził wtedy w poniedziałki w TVP2.

Tomasz Lis poza „Newsweekiem” i TOK FM

Od wiosny 2012 roku do maja br. Tomasz Lis był redaktorem naczelnym tygodnika „Newsweek Polska”, a od lutego 2016 roku prowadził swój program w Onecie. Jest współwłaścicielem spółki wydającej serwisy Grupy naTemat.pl.

Z „Newsweekiem” i Onetem rozstał się nagle i bez podania przyczyn. Niedługo potem Wirtualna Polska opisała, że wielu podwładnych traktował w sposób mogący zostać uznany za mobbing. Potwierdzili to m.in. dziennikarka „Newsweeka” Renata Kim i nowy naczelny Tomasz Sekielski.

W konsekwencji Tomasz Lis zniknął z audycji Jacka Żakowskiego w TOK FM. W wywiadzie w „Krytyce Politycznej” Lis polemizował z zarzutami, że źle traktował podwładnych w redakcji, ale przyznał, że jego metody zarządzania „były trochę retro, a może bardzo retro”, ponieważ był bardzo wymagający wobec siebie samego.

- Ja sobie zafundowałem kulturę totalnego zapierdolu. Koleżanki i koledzy uważali, że jestem stuknięty. Biegłem maraton w Nowym Jorku albo w Bostonie w niedzielę, a w poniedziałek o dziewiątej byłem na kolegium. Jeśli miałem udar we wtorek, to w środę walczyłem o życie, a w czwartek pisałem wstępniak do gazety. To są moje obowiązki. Nie ma odpuszczania ani taryfy ulgowej - stwierdził.

W latach 2010-12 Lis był naczelnym „Wprost”, w latach 2008-2016 prowadził program w TVP2, był szefem „Wydarzeń” Polsatu, szefem i głównym prowadzącym „Faktów” TVN oraz reporterem i korespondentem TVP w USA.

Dołącz do dyskusji: Tomasz Lis przeszedł udany zabieg kardiologiczny, dziękuje byłemu ministrowi zdrowia

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Robo
Jak trwoga do do Pis
odpowiedź
User
tyle natemat
A ludziom na śmieciówce nie płaci składek zdrowotnych.
odpowiedź
User
Szlach
W Polsce na którą tak pluł nawet bezrobotni mają dobrą opiekę medyczną
odpowiedź