Tomasz Piątek przegrał z Dorotą Kanią i „Gazetą Polską” proces dot. tekstu krytykującego książkę o Macierewiczu

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Tomasza Piątka wobec Doroty Kani i wydawcy „Gazety Polskiej”. Pisarz domagał się przeprosin i w sumie 100 tys. złotych za naruszenie dóbr osobistych w artykule Kani.

jk
jk
Udostępnij artykuł:

Tomasz Piątek pozwał Dorotę Kanię i wydające „Gazetę Polską” Niezależne Wydawnictwo Polskie po tym, jak dziennikarka w sierpniu 2017 roku napisała w „GP” o jego książce „Macierewicz i jego tajemnice”. Chodziło o to, że krótko po jej premierze zawiadomienie w prokuraturze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez autora złożył Antoni Macierewicz.

W książce Piątek przedstawił m.in. rzekome powiązania Macierewicza z byłym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa Robertem Luśnią oraz Siemionem Mogilewiczem. - Ponieważ książka zawiera mnóstwo kłamstw i pomówień, Antoni Macierewicz złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza Piątka. Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie - napisała wówczas Kania. Tomasz Piątek pozwał za te słowa wydawcę „Gazety Polskiej”, żądając 60 tys. zł zadośćuczynienia i Dorotę Kanię, domagając się od niej 40 tys. zadośćuczynienia.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił powództwo. W ustnym uzasadnieniu sędzia stwierdził, że Tomasz Piątek podejmując kontrowersyjny temat dotyczący polityka, musi się liczyć z tym, że jego publikacja może być oceniana krytycznie. Dorota Kania zapewniała, że nie napisała niczego obraźliwego dla Tomasza Piątka lub nieprawdziwego.

 

Autor książki „Macierewicz i jego tajemnice” w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl odmówił komentowania wyroku.

Środowa decyzja sądu nie jest prawomocna. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku pełnomocnicy Tomasza Piątka mają złożyć apelację.

- Oni opublikowali tekst zawierający kłamstwa. Wysłałem sprostowanie, redakcja odmówiła jego publikacji w sposób bezzasadny, więc pozwałem ich. Dorota Kania napisała, że moja książka zawiera mnóstwo kłamstw i pomówień, nie podając żadnego przykładu. Tymczasem praca moja zawiera kilkaset odniesień i odwołań do źródeł, a nie zawiera kłamstw. 18 miesięcy ciężko pracowałem, żeby w tej książce znalazła się sama prawda - mówił nam wówczas.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KRRiT ostrzega przed blokadą treści w internecie i streamingu

KRRiT ostrzega przed blokadą treści w internecie i streamingu

Koniec subskrypcji w Heyah. T-Mobile przenosi klientów

Koniec subskrypcji w Heyah. T-Mobile przenosi klientów

TVP Info z "22:30". Wiosną kolejna odsłona informacyjnego programu

TVP Info z "22:30". Wiosną kolejna odsłona informacyjnego programu

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"